Lista blogów » ashplumplum

Dlaczego pokochałam Tunezję?

Zobacz oryginał


Nigdy nie był to kierunek „must visit” na mojej liście. Zazwyczaj, kiedy słyszałam, że ktoś był w Tunezji, to wzruszałam ramionami. Pierwszy raz bliżej zagłębiłam się w temat w maju. Wtedy zobaczyłam relację z wyjazdu między innymi Oli Najdy i Animaluje. Dziewczyny stworzyły tak cudowną relację, że od razu zapragnęłam się tam wybrać. Kiedy dostałam propozycję na taki wyjazd w październiku – od razu wykrzyczałam: TAK! Chcę bliżej poznać Tunezję i przekonać się na własnej skórze, jak tam jest. Pomijając fakt, że wpisałam sobie w kalendarz tę wyprawę na listopad i 2 dni wcześniej dowiedziałam się, że to już, teraz… to później odbyło się już bez wpadek.

IMG_7260.JPG

Najbardziej zaskoczyła mnie różnorodność atrakcji, miast oraz hoteli. Zawsze wydawało mi się, że to typowa wczasowa miejscówka do leżenia przy basenie lub nad morzem. Okazało się, że można tam:

  • odwiedzić flamingi
  • posmakować lokalnych potraw
  • wybrać się do oazy
  • zjeść kolację na Saharze
  • odwiedzić wioskę Star Wars
  • jeździć jeepem lub quadem
  • zobaczyć wielbłąda
  • zwiedzić Djerbahood

i wieleeeee innych!

IMG_4419.JPG


IMG_7258.JPG


IMG_7271.JPG

 

IMG_7288.JPG

Wszystko zależy od lokalizacji, którą wybierzecie. Mnie najbardziej spodobała się wyspa Djerba, która w wielu miejscach przypomina Grecję i jej architekturę oraz kolorystykę. 

Ogromnym plusem są ceny – zdecydowanie niższe od tych polskich, przykładowo:

  • 2 butelki napoju (typu Coca Cola) + batonik – 6 zł
  • karta 25 GB internetu – 30zł
  • ręcznie plecione kosze – 30 zł
  • zdobione narzuty/koce – 30 zł
  • magnes – 1,5 zł

Oczywiście musicie mieć na uwadze chęć negocjacji przez sprzedawców. Dlatego mocno obniżajcie te ceny (chociaż nadal jest duże prawdopodobieństwo, że przepłacicie, haha).

IMG_7498.JPG


IMG_7501.JPG


IMG_7503.JPG


IMG_7523.JPG


IMG_7524.JPG


IMG_7525.JPG


Pogoda trafiła nam się idealna – termometr pokazywał prawie 30 stopni, a w Polsce były ulewy i temp. poniżej 10 stopni!

Z lokalnych specjałów miałyśmy okazję spróbować baraniny, daktyli oraz kaszy kuskus z warzywami. Uwielbiam testować i sprawdzać nowe smaki, które później mogę wprowadzić do mojej kuchni.

Na mojej liście są kolejne miasta, które chętnie odwiedzę. Jestem ciekawa, czy mieliście okazję być w Tunezji lub planujecie się wybrać? Wiele słyszy się, że jest tam niebezpiecznie ze względu na sytuacje, które miały miejsce kilka lat temu, ale nie odczułam tego ani przez minutę.

IMG_7527.JPG


IMG_7739.JPG


Link do filmu z Tunezji- KLIK
ash2.png

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.