DIY-czyli artystyczne dziurawienie koszuli...
Zobacz oryginał wt., 17/07/2012 - 23:34Oszczędźcie mnie proszę a właściwie moje zdolności krawieckie. Zachorowałam już jakiś czas temu na tego typu koszulę. Szukałam w sklepach- null, brak, nie ma, ZERO ( jak w reklamie z Majewskim z francuskim gardłowym R). W końcu odwiedziłam pobliski SH i znalazłam cud koszulę dżinsową i parę innych fajnych rzeczy ale je zaprezentuje później :) Dumałam i oglądałam wnikliwie kilka inspiracji i w końcu sięgnęłam po narzędzie zbrodni. Ciachnęłam i jak się okazało później za mało. Potem wycięłam troszkę więcej - cholercia za dużo. Obrębiłam i zszyłam częściowo wyrwę na dole co dało efekt bufiastych rękawów po ich podwinięciu. Ja jestem happy. Koszula może być jako koszula i jako sukienka. Dzisiaj w wersji mini np na imprezę . Do tego rajstopki które zawładnęły moim sercem i oczywiście coś ostrego - ćwieki . Nota bene zamówiłam kilka kompletów ćwieków więc będę coś z nimi robić ale nie wiem jeszcze co. Wybaczcie zdjęcia w domu ale pogoda dzisiaj typową kobieta jest i zmieniała się z minuty na minutę aż do czasu zdjęć kiedy to wyszło słońce. Już mieliśmy wyjść i zaczęło padać .Złośliwa małpa.
























koszula- DIY - SH
rajstopy- River Island
lity- DeeZee

Od jutra postanowiłam poprawić sobie kondychę :) Sapię jak mops wchodząc na 2 piętro. Ćwiczę już jakiś czas z Ewcią ale trening poprawiający rzeźbę. Na razie obejrzałam a z tego co widziałam powyższy Cardio i Spalanie to KILLER ;) Damy radę - A co :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



