Lista blogów » lifeINblond
Ostatni etap mojego codziennego makijażu to podkreślenie naturalnego koloru moich ust. Długo szukałam idealnej pomadki. Zupełnie niespodziewanie odnalazłam ją na ostatnich wyprzedażach w Rossmanie.
I gotowe!
Czy to ta sama Iza? :D
Kosmetyki, których użyłam:
Eveline Art Scenic, podkład kryjąco-matujący. Kolor: 33 kość słoniowa. 30 ml.- ok. 20 zł
Manhattan Soft Compact Powder. Kolor: 8 Vanilla. 9g.- ok. 20zł
Miss Sporty Liquid Concealer. Kolor: 001 light. 6 ml.- 9 zł
Essence Eyeliner Pen, Stays No Matter What- 10 ml.- 12 zł
Manhattan Volcano Extra Explisive Volume Mascara. Kolor: 99 T Brown. 10 ml.- 24 zł
Eveline Aqua Platinum, pomadka ultra-nawilżająca, Kolor: 480. 9zł
Inglot, Cienie do powiek. Mat, nr 330 i 357.
Daily makeup !
Zobacz oryginał śr., 18/12/2013 - 13:54Wstyd mi za siebie, ale ostatnimi czasy zaniedbałam Was i bloga. Posty pojawiają się nieregularnie, a nowych zdjęć nie było od dawna. Nie będę usprawiedliwiać się pogodą ( chociaż wszystkie wiemy, że zrobienie dobrych ujęć, kiedy modelce czerwienieje nosek, a fotografowi kostnieją ręce po minucie, nie jest proste). Postaram się poprawić i przygotować dla Was kilka moich modowych "odsłon" na święta, imprezę ( kto wymyślił sesję w karnawale?!), czy zwykły, codzienny look na uczelnię/ do pracy.
A dziś, żebyście nie zapomnieli całkiem jak wyglądam, mam dla Was małą relację makijażową. Step by step, jak doprowadzam się do stanu używalności. Z góry uprzedzam o dwóch rzeczach. Po pierwsze nie rozwiniecie się po tym poście, jeśli chodzi o sztukę makijażu. Staram się go ograniczać do niezbędnego minimum. Jeśli miałabym go komuś polecić, celuję raczej w grono nastolatek- "makeup no makeup" to coś dla Was. Po drugie, poniżej znajdują się moje zdjęcia bez makijażu. Jeśli Wasze poczucie estetyki tego nie zniesie- z góry przepraszam!
A zatem zaczynamy!
Moich siedmiu wspaniałych...
... bez których prezentuję się mniej więcej tak!
W tym momencie do akcji wkraczają:
Pędzlem Hakuro H50s nakładam cienką warstwę podkładu. Następnie wszystkie widoczne niedoskonałości pokrywam korektorem i delikatnie wklepuję go opuszkiem palca. Strefę T delikatnie oprószam pudrem w kompakcie, aby uniknąć efektu świecącej twarzy.
I tym sposobem jesteśmy w połowie mojego makijażu :D
Po wyrównaniu kolorytu mojej cery zabieram się za oczy
Tutaj mam swoich ulubieńców, którzy są ze mną od dawna i nieprędko się rozstaniemy.
Na całą powiekę i na wewnętrzny kącik oka nakładam cień w kolorze nude.Załamanie zaznaczam średnim odcieniem brązu. Wybieram naturalną gamę kolorów, żeby efekt był delikatniejszy. Poza tym uważam, że brązy ładnie wydobywają kolor niebieskiej tęczówki.
Następnie do akcji wkraczają: eyeliner w pisaku oraz tusz powiększający objętość rzęs.
Na górnej powiece rysuję bardzo delikatną kreskę. Rezygnuję z tego samego na dole, ponieważ obrysowanie całego oka ciemnym kolorem optycznie je pomniejsza. Na rzęsy nakładam podwójną warstwę tuszu w kolorze brązowym. Czerń rezerwuję dla makeupów wieczorowych.
I gotowe!
Czy to ta sama Iza? :D
Kosmetyki, których użyłam:
Eveline Art Scenic, podkład kryjąco-matujący. Kolor: 33 kość słoniowa. 30 ml.- ok. 20 zł
Manhattan Soft Compact Powder. Kolor: 8 Vanilla. 9g.- ok. 20zł
Miss Sporty Liquid Concealer. Kolor: 001 light. 6 ml.- 9 zł
Essence Eyeliner Pen, Stays No Matter What- 10 ml.- 12 zł
Manhattan Volcano Extra Explisive Volume Mascara. Kolor: 99 T Brown. 10 ml.- 24 zł
Eveline Aqua Platinum, pomadka ultra-nawilżająca, Kolor: 480. 9zł
Inglot, Cienie do powiek. Mat, nr 330 i 357.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



