Lista blogów » Lilly Marlenne by Mar
Nawet jeśli to zdjęcie jest tylko fotką cykaną z telefonu.
Natomiast kiedy my idziemy na zdjęcia zawsze mam nieodparte wrażenie, że pół Łodzi celowo musi nam włazić w kadr.
Dżinsowa kurtka z haftami
Zobacz oryginał ndz., 21/05/2017 - 11:58Dżins bardzo, naprawdę bardzo długo pozostawał poza obszarem moich modowych zainteresowań.
Owszem, zawsze miałam w szafie przynajmniej dwie dżinsów pary, ale nosiłam je niesamowicie rzadko.
No i niech ktoś mi powie, że moda nie ma wpływu na nasze upodobania i że jeśli ktoś czegoś nie lubi, to choćby mu to milion razy pokazywali, to i tak tego na siebie nie wdzieje - guzik prawda!
Wraz z tegorocznym boomem na dżins i ja dałam się złamać ;)
Zaczęło się niewinnie - od mom jeansów z dziurami.
Sklepy są jednak pełne tak wielu pięknych ubrań i dodatków z dżinsu, że już chwilę po kupieniu tych portek wiedziałam, że na nich jednych się nie skończy...
Wkrótce po nabyciu spodni wyszperałam w H&M'ie kurtkę z dzisiejszego posta.
Nie była pierwszą dżinsową kataną, która spodobała mi się tej wiosny, ale jak tylko znalazłam ją na sklepowym wieszaku to pewną byłam, że to właśnie ją - nie żadną inną - przyniosę do domu.
W tych uroczych żuczkach nie można się nie zakochać!
Sami i same przyznajcie - są cudowne!
To zabawne, bo szukając mojej wymarzonej dżinsowej kurtki byłam pewną, że sprawię sobie coś bardziej grunge'owego - z naszywkami, przedarciami albo jakimś wyrazistym napisem.
Nigdy bym nawet nie pomyślała, że zauroczy mnie model bardziej subtelny, haftowany :)
Ale hafty są przecież tak samo fajne jak naszywki!
Raz, że ciągle modne (prawdę powiedziawszy, to kiedy rok temu dopiero zaczynały wdzierać się na "salony" nikt chyba nawet nie spodziewał się, że zostaną na nich tak długo - wydawało się, że to trend wybitnie sezonowy, a one, o dziwo, podbijały świat mody także zimą!), a dwa, że o wiele bardziej od nich dziewczęce.
Raz, że ciągle modne (prawdę powiedziawszy, to kiedy rok temu dopiero zaczynały wdzierać się na "salony" nikt chyba nawet nie spodziewał się, że zostaną na nich tak długo - wydawało się, że to trend wybitnie sezonowy, a one, o dziwo, podbijały świat mody także zimą!), a dwa, że o wiele bardziej od nich dziewczęce.
Na wiosnę jak znalazł ;)
Początkowo zamierzałam nosić żuczki tylko z moimi mom jeansami - kurtka jest wykonana z dżinsu o identycznym odcieniu jak na nich, a ja (jak dobrze już wiecie) mam fioła na punkcie wszelkich dopasowań.
Ale potem pokumałam, że przecież ta kurtka pasuje właściwie do wszystkiego - stąd i ten zestaw nie został dżinsowym total lookiem ;)
W dzisiejszym poście debiutują też moje nowe creepersy - najidealniejsze z idealnych pod względem wysokości podeszwy, niestety jednak wykonane ze sztucznego zamszu, zatem darujcie mi brak zbliżeń na nie (po godzinnej wędrówce po parku w poszukiwaniu skrawka terenu pozbawionego włażących w kadr ludzi zdecydowanie nie nadawały się już do fotografowania ich z bliska).
Kapelusz - H&M
Lustrzane lenonki - Zaful
Choker - Lokaah
Dżinsowa kurtka z haftami - H&M
Koszulka - H&M
Plecak - Forever21
Spodnie - H&M
Creepersy - H&M
Tak, zrobienie tych zdjęć wymagało od nas (a właściwie to od Leszka) ogromu poświęcenia - ubiegła niedziela była w Łodzi niesamowicie słoneczna i ciepła.
To był chyba pierwszy tak ciepły weekend w tym roku, więc kto żyw ten wyległ do najbliższego mu parku.
Niestety - chyba pół Łodzi ma najbliżej do tego samego parku co my :/
Pstryknięcie kilku fot w tym samym miejscu graniczyło z cudem, jeśli chciało się nie mieć w tle wózków, rowerów i tłumu rodem z przedszkola.
Nie żartuję!
Oblężenie podobne tym wojennym!
Nie żartuję!
Oblężenie podobne tym wojennym!
Kurczę, nie żebym wymagała dla siebie jako dla siebie nie wiadomo jakiego szacunku (bo oto, proszę Państwa, blogerka polazła do parku i schodźcie jej z drogi), ale kiedy ja widzę, że ktoś przede mną czy obok mnie robi zdjęcie, to o ile mam gdzie się usunąć - staram się jakoś go obejść.
Nawet jeśli to zdjęcie jest tylko fotką cykaną z telefonu.
Natomiast kiedy my idziemy na zdjęcia zawsze mam nieodparte wrażenie, że pół Łodzi celowo musi nam włazić w kadr.
No nic - mam nadzieję, że dziś problem będzie nieco mniejszy, bo w Manufakturze organizują jakiś festyn z okazji jej urodzin.
Żyję nadzieją, że wszyscy pojadą tam ;P
ODWIEDŹCIE MNIE NA:
A na koniec - niespodzianka!
Mam dla Was fotkę pewnej przemiłej damy, z której towarzyszenia nam w czasie robienia zdjęć byłam za to bardzo rada ;)
Mam dla Was fotkę pewnej przemiłej damy, z której towarzyszenia nam w czasie robienia zdjęć byłam za to bardzo rada ;)
Staliśmy przy drzewie na którym się rozsiadła dobrych dziesięć minut i słuchaliśmy jak chrupie jakiegoś znalezionego pod nim orzecha :D
Chciałabym mieć wiewiórkę ;)
Miłej niedzieli dla Was!
Buziaki od Mar!
Trzymajcie się i korzystajcie ze słońca - biorąc pod uwagę kaprysy polskiej pogody, to nigdy nie wiadomo jak długo będziemy się nim cieszyć ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




















