Lista blogów » Różnotematycznie.
Tematu wód smakowych chyba nigdy tutaj jeszcze nie poruszałam, więc chyba w końcu przyszedł na to czas. W czasach, kiedy reklama jest dźwignią handlu, różne rzeczy są ludziom bezlitośnie wpajane jako "dobre i zdrowe". Tego chyba nie trzeba nikomu mówić, ale niektórzy producenci naprawdę lubią robić wodę z mózgu. No właśnie, w tym przypadku będzie - dosłownie - o wodzie. A nie, chwila, nie o wodzie, a o hmm... "napojach wodopodobnych". W końcu jeśli woda składa się z czegoś innego, niż tylko woda - wodą już nie jest. W przypadku takich napojów mamy do czynienia z różnymi dodatkami, a przede wszystkim z cukrem i (co gorsza) syropem glukozowo-fruktozowym. I mimo, że wyglądają jak czysta woda, zdecydowanie się od niej różnią. Startujemy!
CZY WARTO KUPOWAĆ WODĘ SMAKOWĄ?
Zobacz oryginał pon., 10/10/2016 - 22:33Hej!
Tematu wód smakowych chyba nigdy tutaj jeszcze nie poruszałam, więc chyba w końcu przyszedł na to czas. W czasach, kiedy reklama jest dźwignią handlu, różne rzeczy są ludziom bezlitośnie wpajane jako "dobre i zdrowe". Tego chyba nie trzeba nikomu mówić, ale niektórzy producenci naprawdę lubią robić wodę z mózgu. No właśnie, w tym przypadku będzie - dosłownie - o wodzie. A nie, chwila, nie o wodzie, a o hmm... "napojach wodopodobnych". W końcu jeśli woda składa się z czegoś innego, niż tylko woda - wodą już nie jest. W przypadku takich napojów mamy do czynienia z różnymi dodatkami, a przede wszystkim z cukrem i (co gorsza) syropem glukozowo-fruktozowym. I mimo, że wyglądają jak czysta woda, zdecydowanie się od niej różnią. Startujemy!
Pracując z dziećmi mam okazję przyjrzeć się, co przynoszą na nasze zajęcia. Teoretycznie po widoku 2- czy 3-letniej siostry jednego z uczniów wcinającej 7 days'y już nic nie powinno mnie zdziwić... Uczniom staram się coś tam czasami podszepnąć - że chipsy są niezdrowe, że cukierki to, a ciastka tamto. Wody smakowe również świetnie odnajdują się na ławkach w towarzystwie kolorowych, słodkich napojów gazowanych. Ale co tam, przecież to "tylko woda"...
Wody smakowe zawierają naprawdę sporo różnych dodatków takich, jak aromaty, substancje konserwujące (benzoesan sodu, sorbinian potasu) i oczywiście słodzące. Tutaj dominują cukier albo syrop glukozowo-fruktozowy (a czasami występują obie substancje na raz), ale dodawane są też sztuczne słodziki takie jak sacharyna, cyklaminian sodu, aspartam czy acesulfam K. I od razu informacja dla cukrzyków (a w sumie nie tylko) - te dwie ostatnie substancje również wywołują wyrzut insuliny! W jednym litrze wody słodzonej cukrem może być nawet... 250 kcal - i jeśli na co dzień ktoś pije tylko taką wodę będąc przekonanym, że to "tylko woda", może się nieźle zdziwić... Żeby zobrazować bardziej: w 0,5 l butelce jest ok. 20 g cukru, czyli 4 łyżeczki... Dostarczone wraz z nimi kalorie mogą pokrywać dużą część dziennego zapotrzebowania - i niestety, tylko samym cukrem... Wiecie, co mam na myśli? To już chyba zamiast takiej wody smakowej wolałabym zjeść kawałek chałwy, to słodkie i to, na jedno wychodzi :D
Dość podejrzaną substancją w wodach smakowych jest benzoesan sodu (E211). Jest to popularny wśród producentów konserwant, często dodaje się go np. do słodkich napojów gazowanych, dżemów, innych przetworów. Ma on oczywiście przedłużyć trwałość... Chociaż jest dopuszczony do użytku, w nadmiarze może być naprawdę wredny. Tutaj należy wspomnieć o skutkach dla organizmu. Nadmierne spożycie może przyczyniać się do zatrzymania wody w organizmie - są to popularne obrzęki, na które narzekają kobiety w czasie okresu lub też stosujące antykoncepcję hormonalną (jak widzicie, to nie są jedyne powody - żywienie też jest ogromnie ważne!). E211 utrudnia również pracę układu trawiennego, m.in. podrażnia śluzówkę żołądka. Może też powodować reakcję alergiczną, a w połączeniu z witaminą C przekształcać się w rakotwórczy benzen... Zamiast benzoesanu czasami dodaje się sorbinian potasu (E202), który wykazuje mniejszą szkodliwość, nawet naturalnie występuje w niektórych owocach - ale nie łudźmy się, że tutaj będzie właśnie taki naturalny... No i też może powodować reakcje alergiczne. Co z pozostałymi dodatkami? Tutaj wspomnę o aromatach, kwasie cytrynowym. Aromaty (zazwyczaj sztuczne) wprowadzane są do wody na drobinkach glutenu! Dla osób z celiakią już najmniejsza ilość może powodować negatywną rekację organizmu. Kwas cytrynowy występuje oczywiście naturalnie w przyrodzie, ale zazwyczaj jest efektem syntezy chemicznej. Czy jest szkodliwy? W dawkach, jakie są w wodach, raczej nie. W dużych dawkach może zaburzać wchłanianie wapnia i zakwaszać organizm.
CO ZNAJDUJE SIĘ W WODZIE SMAKOWEJ?
Wody smakowe zawierają naprawdę sporo różnych dodatków takich, jak aromaty, substancje konserwujące (benzoesan sodu, sorbinian potasu) i oczywiście słodzące. Tutaj dominują cukier albo syrop glukozowo-fruktozowy (a czasami występują obie substancje na raz), ale dodawane są też sztuczne słodziki takie jak sacharyna, cyklaminian sodu, aspartam czy acesulfam K. I od razu informacja dla cukrzyków (a w sumie nie tylko) - te dwie ostatnie substancje również wywołują wyrzut insuliny! W jednym litrze wody słodzonej cukrem może być nawet... 250 kcal - i jeśli na co dzień ktoś pije tylko taką wodę będąc przekonanym, że to "tylko woda", może się nieźle zdziwić... Żeby zobrazować bardziej: w 0,5 l butelce jest ok. 20 g cukru, czyli 4 łyżeczki... Dostarczone wraz z nimi kalorie mogą pokrywać dużą część dziennego zapotrzebowania - i niestety, tylko samym cukrem... Wiecie, co mam na myśli? To już chyba zamiast takiej wody smakowej wolałabym zjeść kawałek chałwy, to słodkie i to, na jedno wychodzi :D
A ile jest soku owocowego? Czasami nawet wcale - po prostu sam aromat. Czasami 0,1% lub 0,2% soku zagęszczonego. Myślę, że dużo lepszym rozwiązaniem jest zrobić wodę samemu - z owoców, jakie tylko przyjdą do głowy :) wystarczy dodać do wody mineralnej plasterki cytryny, pomarańczy, może listki mięty - lub odrobinę soku ze świeżych owoców. Mamy i witaminy i odpowiednie nawodnienie! :)
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




