Lista blogów » FOTOstory

Czy jestem za brzydka na bycie blogerką modową?

Zobacz oryginał
Wróciłam! Było cudownie i nareszcie udało mi się przywieźć zdjęcia znad morza, gdyż w tamtym roku mimo wielkich planów, wróciłam z niczym. Te dzisiejsze pochodzą z pięknego klifu i mola znajdującego się w dzielnicy Gdyni - Orłowie. Powiem Wam szczerze, że jestem w nich zakochana! Ale na dzisiaj koniec urlopowych historyjek, trochę więcej o naszym wyjeździe opowiem Wam w kolejnym poście, gdyż teraz chcę poruszyć całkiem inny temat.

DSC_0142.JPG


Skąd taki tytuł wpisu? Jakiś czas temu wrzuciłam zdjęcie outfit’u, a co za tym idzie i mojej osoby na jedną ze stron do tego przeznaczonych. Po chwili otrzymałam komentarz, którego autorka wytykała mi, że jestem dziwna, mam za duży nos, złe brwi i krzywe usta. I o ile nosa i brwi byłam świadoma, to usta były dla mnie nowością. :D Zdaję sobie sprawę z tego, iż wrzucając zdjęcia do sieci, muszę liczyć się z oceną, komentarzami, nie jestem łasa tylko na słodzenie i pochlebstwa, ale po co wytykać komuś coś, na co i tak nie ma wpływu? Zastanawiam się, co daje takiej osobie krytykowanie innych i sprawianie im przykrości?


Kiedyś, za czasów podstawówki i gimnazjum bardzo nie akceptowałam swojego wyglądu, wręcz nie pozwalałam robić sobie zdjęć. Nieważne czy były to urodziny babci, czy wycieczka szkolna, nie chciałam zdjęć i tyle. Po co miałam je później wywoływać i tylko patrzeć na to, co tak bardzo mi się nie podobało? Z czasem zaczęłam akceptować samą siebie i chociaż nadal nie uważam się za super ładną, to przyzwyczaiłam się do tego jaka jestem, czasem nawet podoba mi się jak wyszłam na zdjęciach. :D Dlatego po przeczytaniu takiego komentarza posmuciłam się tylko chwilę, po czym olałam i jego i jego autorkę. Ale co, gdyby trafiło na inną dziewczynę, taką, która nie wytrzyma, załamie się, albo w obawie przed kolejnymi tego typu przytykami skończy z blogiem, który jest jej wielką pasją?


Czemu niektórzy tak bardzo lubią wytykać coś innym? Może uważają, że sami są idealni, a może poniżanie drugiej osoby to po prostu sposób na dowartościowanie samego siebie? Skąd w ludziach tyle agresji i złych emocji?

DSC_0031.JPG


Cały ten wywód związany jest także z pewną granicą (przynajmniej taką w mojej głowie istniejącą), którą dzisiaj przekraczam. Mianowicie, pierwszy raz w historii bloga pojawiam się bez grzywki, choć oczywiście z nią nie zrywam. Zawsze pomagała mi ona zakryć część twarzy, której tak nie lubiłam i zaczesywałam ją nawet na spacer z psem. Nie wyobrażałam sobie pokazać się komuś bez włosów przyklejonych do czoła! Ostatnio poczyniłam postępy, blokada pękła, a ja czuję się dużo lepiej, moja psychika wreszcie odpuściła i za przeproszeniem ma wyjebane. Nie przejmuję się, czy ktoś będzie się ze mnie nabijał, albo pomyśli, że wyglądam paskudnie. Jestem jaka jestem i już!

DSC_0211.JPG
DSC_0297%2B%25282%2529.JPG
DSC_0338.JPG
DSC_0172.JPG
DSC_0175.JPG
DSC_0122.JPG
DSC_0221.JPG
DSC_0275.JPG
DSC_0354.JPG
DSC_0307.JPG
DSC_0201.JPG
DSC_0368.JPG
DSC_0375.JPG
DSC_0289.JPG
DSC_0216.JPG
DSC_0159.JPG
DSC_0181.JPG
DSC_0028.JPG

No to dzisiaj się trochę uzewnętrzniłam. Jeszcze w tym tygodniu wypatrujcie kolejnego wpisu! :)

ENJOY! :) 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.