Lista blogów » Szafeczka

Czy dawać dziecku wygrywać?

Zobacz oryginał

Wszyscy lubimy spędzać miło czas z naszymi dziećmi. To oczywiste. Jak jednak wygląda sytuacja, gdy w grę wchodzi też element rywalizacji? Czy bywa tak, że miłe rodzinnie spędzane popołudnie, kończy się jedną wielką kłótnią i płaczem? To że nikt nie lubi przegrywać jest jasne. Jak natomiast radzić sobie z przegraną naszego dziecka? Dać wygrać dla świętego spokoju czy konsekwentnie pokazywać kto tu jest najlepszy?

11794366_843640982385257_572173639808156

W przypadku sportu czy innych gier, w których już na starcie stoimy na wygranej pozycji, sytuacja jest o wiele łatwiejsza. Wiadomo że w koszykówce czy biegu na 100m wygramy bez problemu. Jednak traktujemy to w katergoriach zabawy i nikt tutaj nie powinien mieć pretensji. Bawimy się sportem i cieszymy aktywnie spędzanym czasem.

Gorzej gdy rozkładamy planszówkę lub wyciągamy karty do gry. Zaczyna się niewinnie. Wszyscy są uśmiechnięci i gotowi do zabawy. Robimy ciepłą herbatkę, zajmujemy swoje miejsca, wybieramy ulubione pionki… i po chwili atmosfera się zaczyna psuć. „Znowu pewnie przegram”. To pierwszy znak ostrzegawczy. Kojarzysz? Już wtedy zapala się pierwsza lampka w głowie. „Może dać mu wygrać?”. Nikt z nas nie lubi, gdy dziecko się smuci i płacze. To miała być zabawa i rodzinna rozrywka… Co w takiej sytuacji możemy zrobić? 

1. Kontynuować grę i nie stosować żadnych ułatwień
2. Kontynuować grę i tak aby dziecko nie zauważyło, ułatwić mu zwycięstwo (np. specjalnie dając gorszą kartę czy marnując swoją kolejkę)
3. Kontynuować grę i jawnie naginać zasady, tak aby dziecko mogło wygrać (np. dodatkowy ruch)
4. Też się obrazić :)

I co teraz wybrać? Cóż, opcje 3 i 4 odpadają. O ile obrażanie się na dziecko sensu nie ma, to w naginaniu zasad często rodzice widzą dobre rozwiązanie. Jednak ten sposób uczymy, że zasady niby są, ale w sumie to nie do końca. Problem polega na tym, że przy najbliższej okazji, dziecko takiego naginania zasad znów może oczekiwać. A co później? Co podczas gry z rówieśnikami? Oni tacy wyrozumiali na pewno nie będą.

Dlatego skupiamy się na opcjach 1 i 2, z naciskiem na tę pierwszą. Grać powinniśmy normalnie – uczciwie i z szacunkiem dla innych graczy. Co gdy wygramy? Na pewno nie możemy czuć się winni i tłumaczyć się ze zwycięstwa. W zależności od gry, tłumaczymy co mogło zdecydować o naszej wygranej. Warto też pochwalić dziecko mimo przegranej. Za zaangażowanie, zachowanie spokoju i próbowanie do samego końca. Gdy wygrywamy drugi i trzeci raz, możemy zastanowić się nad wprowadzeniem punktu numer 2. Warto wtedy ułatwić zwycięstwo dziecku, tak żeby go nie zniechęcić do gier i rywalizacji.

Taka gra, z pozoru prosta czynność, okazuje się bardzo istotna! To w dużej mierze od nas zależy jak dziecko będzie reagowało na porażki. Gdy po przegranej dziecko zareaguje złością i gniewem musimy o tym na spokojnie porozmawiać i wykazać się zrozumieniem. Możemy opowiedzieć o swoich porażkach i o tym że nikt nie lubi przegrywać. Na tym po prostu polega rywalizacja. Niemałym sukcesem będzie na pewno nauczenie szacunku dla cudzej wygranej. Gdy nasze dziecko powie po skończonej grze „gratuluję”, to możemy otwierać szampana ;)

Jest jeszcze jedna kwestia, która wpływa na to jak dzieci reagują na porażkę.

Nasze codzienne zachowania. To jak sami reagujemy na niepowodzenia w życiu codziennym. Czy każdą naszą „przegraną” opłakujemy lub zrzucamy odpowiedzialność na innych? Czy każdy sukces tłumaczymy magicznym „szczęściem”? Musimy pamiętać o tym, że dzieci są bacznymi obserwatorami i uczą się od nas dużo więcej niż się nam wydaje i to my w dużej mierze kształtujemy ich charaktery.

A jak Twoje dziecko radzi sobie z przegraną?

The post Czy dawać dziecku wygrywać? appeared first on szafeczka.com.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.