Cowboy Girl & Western Trend
Zobacz oryginał czw., 02/11/2017 - 10:04Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze do poprzedniego posta z Erdem Girl :) Dziś przybliżam Wam mniej popularny jesienny trend, skierowany na Dziki Zachód :)
Pomijając wszystkie topowe trendy tego sezonu, szare kratki, garnitury i czerwone total looki, panterki, misiaki, sztruks i berety, w tym sezonie podobno poza kosmosem mamy przenieść się także na Dziki Zachód. Na najważniejszych światowych wybiegach królowały bowiem frędzle, naturalne skóry i kożuchy, kurtki z krowich łat, koszule w kratę i zwiewne sukienki w łączkę, patchworkowe rozszerzane jeansy, kapelusze z dużym rondem, lekarskie kuferki dr Quinn a także kowbojki, czyli wszystkie historyczne atrybuty hodowców bydła zza oceanu. Ten kowbojski styl dopasowujemy jednak do czasów współczesnych i warunków miejskich, a inspiracje znajdujemy w kolekcjach Coach, Balmain, Bally, House of Holland, Ashley Wiliams, a także w minimalistycznej wersji u Calvina Kleina i Alexandra Wanga. Z tego co widzę jednak, w podróży na Dziki Zachód jestem jakby osamotniona, jak przystało na odludka i introwersa, bo ten trend wydaje się u nas bardzo mało popularny, czy wręcz pomijany. Nie wiem czy nie będę rodzynkiem w czerstwej bułce lub innym potwierdzającym regulamin wątpliwie chlubnym wyjątkowcem, ale trudno, zdjęcia gotowe, the show must go on :) Lubie pokazywać na moim blogu stylizacje, które są w trendach, bo chciałabym odważyć do bycia trendy dziewczyny w moim wieku, udowadniając, że trendy i zabawa modą nie są zarezerwowane tylko dla tej młodszej młodzieży :) Dodatkowym bonusem dla mnie jest fakt, że można być bardzo trendy bazując na lumpeksach, gdzie z zasady powinna na nas czekać tylko moda przebrzmiała :)
Trochę o stylizacji
Więc ;) Przeglądając trendy jesienno-zimowe zanotowałam sobie w pamięci także ten, westernowy. Ku mojemu rozbawieniu i niedowierzaniu dojrzałam pewnego dnia w lumpku taki cudny łaciaty płaszczyk z milutkiego króciutkiego pluszu za pół wyjściowej ceny. Nota bene płaszczyk firmy GANTOS, której oferta skierowana jest do "young woman" ;) Kiedy podeszłam do kasy, pani sprzedawczyni nie kryła zadowolenia, okazało się, że od paru dni co dzień przymierza go pewna klientka, w oczekiwaniu na najniższą cenę czyli 5 zł, a tu ja jej go zwijam sprzed nosa za 18 zł .... to taka lekcja o okazjach i chytrości chyba, albo przykład na to moje lumpeksowe szczęście :) Do tego cudnego płaszczyka dobrałam podobnej długości kraciastą przedlumpeksową koszulę, założoną na bawełniany jasny golf, oraz karmelowe przecierane, patchworkowe dżinsy. Do tego zamszowe, ocieplane sznurowane dwukolorowo rude botki nówki z kraciastą podszewką i skórzana mała torebka w kształcie podkowy.
O zdjęciach już się nawet nie wypowiadam :)
koszula/shirt - CARRY
Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :}
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
















