Lista blogów » Alice Cross
Staram się by weekendy były tylko dla mnie. To nie znaczy, że leniuchuję cały dzień, jem śniadanie o 12, nie wyskakuję z piżamy i spędzam go kompletnie bezproduktywnie leżąc przed telewizorem. Wręcz przeciwnie! Kto mnie zna ten wie, że to zupełnie nie w moim stylu.
Wyspać się owszem, lubię i zjeść powolnie pyszne śniadanie przeglądając wiadomości. Skrupulatnie planuję każdą przyjemność, na szczęście dobrze wiem, co mnie uszczęśliwia i nie muszę eksperymentować - choć mimo wszystko warto - więc pozostawiam też sporo czasu spontanicznym decyzjom w obrębie wcześniej ustalonego planu.
Po intensywnym tygodniu w mieście nie marzę o niczym innym jak odrobinie otaczającej przyrody. Sam dźwięk kołyszących się traw czy myśl o spędzeniu dnia w pięknym, zielonym miejscu wpływa na mnie kojąco. Nie tracąc czasu wsiadam na rower lub w auto i ruszam w drogę.
Gdy przyjdzie lato, ku mojej radości niemal każdy weekend mogę spędzać z dala od miejskiego zgiełku. Pies, książka, koc, zdrowe przekąski i wyciszony telefon to zestaw idealny. A wieczorem kolacja z przyjaciółmi lub kawa w babskim gronie. Zapach kwitnących kwiatów, zapalone małe lampki, jezioro. Niewiele trzeba do szczęścia.
W takie dni idealnie sprawdza się wygodne ubranie. Te szorty - ucięte Levis'y 501 - dostałam od mojej przyjaciółki (dzięki Zuzia!) i polubiłam się z nimi od razu. Nie ma wygodniejszych i zawsze wyglądają cool -bo przecież to Levis'y 501, a do tego vintage. Prawda?
Bluzka, tak zwana "hiszpanka", to już nieco inna sprawa. Falbany skradły moje serce, mimo, że prasowanie ich to istny koszmar. Mają w sobie tą lekkość i niewymuszoną elegancję. Dodatkowo błękit to najmodniejszy kolor lata - szczególnie gdy nosimy już lekką opaleniznę - a paski nigdy nie są passé. W takie dni nie lubię zakładać na siebie ciężkiej biżuterii, lekki naszyjnik w postaci łańcuszka czy delikatna bransoletka do której mam sentyment to maksimum (moje ulubione to te Lilou). Do tego wiązane espadryle i dużą słomiana torba - świetnie mieści wszystkie weekendowe fanty - i voila! idealny sielski look gotowy.
buziaki,
Ala
#COUNTRYSIDE - THE PERFECT WEEKEND
Zobacz oryginał ndz., 02/07/2017 - 12:43Staram się by weekendy były tylko dla mnie. To nie znaczy, że leniuchuję cały dzień, jem śniadanie o 12, nie wyskakuję z piżamy i spędzam go kompletnie bezproduktywnie leżąc przed telewizorem. Wręcz przeciwnie! Kto mnie zna ten wie, że to zupełnie nie w moim stylu.
Wyspać się owszem, lubię i zjeść powolnie pyszne śniadanie przeglądając wiadomości. Skrupulatnie planuję każdą przyjemność, na szczęście dobrze wiem, co mnie uszczęśliwia i nie muszę eksperymentować - choć mimo wszystko warto - więc pozostawiam też sporo czasu spontanicznym decyzjom w obrębie wcześniej ustalonego planu.
Po intensywnym tygodniu w mieście nie marzę o niczym innym jak odrobinie otaczającej przyrody. Sam dźwięk kołyszących się traw czy myśl o spędzeniu dnia w pięknym, zielonym miejscu wpływa na mnie kojąco. Nie tracąc czasu wsiadam na rower lub w auto i ruszam w drogę.
Gdy przyjdzie lato, ku mojej radości niemal każdy weekend mogę spędzać z dala od miejskiego zgiełku. Pies, książka, koc, zdrowe przekąski i wyciszony telefon to zestaw idealny. A wieczorem kolacja z przyjaciółmi lub kawa w babskim gronie. Zapach kwitnących kwiatów, zapalone małe lampki, jezioro. Niewiele trzeba do szczęścia.
W takie dni idealnie sprawdza się wygodne ubranie. Te szorty - ucięte Levis'y 501 - dostałam od mojej przyjaciółki (dzięki Zuzia!) i polubiłam się z nimi od razu. Nie ma wygodniejszych i zawsze wyglądają cool -bo przecież to Levis'y 501, a do tego vintage. Prawda?
Bluzka, tak zwana "hiszpanka", to już nieco inna sprawa. Falbany skradły moje serce, mimo, że prasowanie ich to istny koszmar. Mają w sobie tą lekkość i niewymuszoną elegancję. Dodatkowo błękit to najmodniejszy kolor lata - szczególnie gdy nosimy już lekką opaleniznę - a paski nigdy nie są passé. W takie dni nie lubię zakładać na siebie ciężkiej biżuterii, lekki naszyjnik w postaci łańcuszka czy delikatna bransoletka do której mam sentyment to maksimum (moje ulubione to te Lilou). Do tego wiązane espadryle i dużą słomiana torba - świetnie mieści wszystkie weekendowe fanty - i voila! idealny sielski look gotowy.
buziaki,
Ala
snapchat: alaanigacz
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

















