Lista blogów » me
CO ZAWSZE NOSZĘ W SWOJEJ KOSMETYCZCE?
Zobacz oryginał czw., 17/11/2016 - 20:53Dziś kilka słów na temat tego, co noszę ze sobą każdego dnia w kosmetyczce. Oczywiście najwięcej miejsca w mojej torbie zajmują kosmetyki i drobne preparaty pielęgnacyjne skórę. Wszystko zawsze trzymam w jednym miejscu - w pojemnej białej kosmetyczce IsaDora. Jesteście ciekawi jakie produkty towarzyszą mi każdego dnia i z czym się nie rozstaję?
Nie dokonuję wielu poprawek makijażowych w ciągu dnia. Wydaje mi się że wieczorem po męczącym dniu makijaż pozostaje dużo świeższy i lżejszy bez zbędnej co kilkugodzinnej aplikacji produktów kolorowych. Czynnością którą poprawiam kilka razy jest tylko delikatnie przypudrowanie całej twarzy lekkim pudrem Dior Diorskin Nude, lub Inglot (puder Dior posiada w kasetce lusterko więc nie ma konieczności noszenia oddzielnego). W tym celu zawsze posiadam przy sobie malutki pędzel kabuki, który nie zajmuje sporo miejsca w kosmetyczce a jest bardzo przydatny. Dość sporą uwagę przywiązuję zawsze do pomalowanych ust. Dlatego noszę ze sobą klasyczne pomadki w odcieniu nude, błyszczyk Dior Maximizer, oraz bazę wygładzającą usta Clarins. W mojej małej kolekcji nie brakuje również kultowego balsamu nawilżającego EOS, który w błyskawiczny sposób wygładza i odżywia spierzchniętą skórę warg.
Kosmetykiem, który noszę od wielu miesięcy jest oliwka do skórek i paznokci Eveline Cosmetics. Bardzo lubię jej formułę ponieważ szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej powłoki. Lubię ją używać np. na przerwie w pracy - zawsze wtedy gdy moje paznokcie muszą wyglądać na nawilżone i zadbane. Trzeba jednak pamiętać o dokładnym zakręceniu buteleczki, ponieważ oliwka potrafi zrobić w naszej kosmetyczce niezły bałagan ;) Pozycją obowiązkową jest oczywiście mały, papierowy pilniczek do paznokci. Zanim nauczyłam się go nosić wiele razy cierpiałam z braku jego nieobecności... W mojej torbie nie brakuje również kremu do rąk marki I'Coloniali - uwielbiam go za szybkie wchłanianie i natychmiastowe wygładzenie dłoni.
Nigdy nie noszę ze sobą dużych flakonów perfum, niemniej jednak lubię odświeżać swój zapach w ciągu dnia. Pelnowartosciowch perfum jest mi szkoda niszczyć w ogromnym 'wszechświecie' mojej torby i są po prostu za ciężkie na codzienne wędrówki. Dlatego zawsze mam przy sobie małą próbkę perfum Chanel 5 L'Eau oraz zapachu Givenchy Live Irresistible. Pojemność jest zdecydowanie wystarczająca a miejsca w kosmetyczce z mini produktami robi się o wiele więcej.
Bardzo często używam kompaktową szczotkę do włosów Tangle Teezer, oraz sprężynkowatą gumkę Invisibobble. Szczotka jest łatwa w utrzymaniu, dodatkowo posiada zamykanie chroniące ją przed uszkodzeniem w torbie. Przy rozpuszczonych w ciągu dnia włosach, często zdarza mi się chęć ich związania. Mam włosy falowane i niesforne, więc wystarczy odrobina wilgoci w powietrzu i nawet skrupulatne prostowanie ich po wysuszeniu na nic się nie przydaje. Wówczas do akcji wkracza niezastąpiony koczek :)
Wydaje mi się że są to najważniejsze i ulubione rzeczy, które mam zawsze przy sobie. A czy Wy macie w swoich kosmetyczkach rzecz must have bez których nie wychodzicie z domu?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





