Lista blogów » pastelmarket

Co mnie cieszy?

Zobacz oryginał
IMG_5289.JPG
Samozadowolenie to wg. mnie jedna z podstaw życia. Bycie szczęśliwym i radosnym wpływa pozytywnie na nasze relacje z bliskimi jak i na nasze zdrowie. Moje blogowe podsumowanie roku będzie związane z tematem dotyczącym szczęścia. 
Ostatnie 12 miesięcy dało mi się niemiłosiernie we znaki. Choroba babci i taty, częste odwiedziny w szpitalach na bardzo ciężkich oddziałach, domach "spokojnej starości" gdzie starość nie jest spokojna, wyjazd moich przyjaciół za granicę, wpłynęły negatywnie na moją psychikę. Choć z drugiej strony umocniły. Jestem silna jak nigdy dotąd. Żeby nie poprzestawać na narzekaniu odnajdę w mijającym 2013 r. pozytywy. 
A są nimi np. 
PODRÓŻE:  Spełnienie kolejnego marzenia jakim był wyjazd do Rzymu i spędzenie tam 6 wspaniałych dni, podczas których delektowałam się słońcem, włoskim klimatem i pysznym jedzeniem.  
2 miesiące później wyruszyłam w kolejną podróż, niespodziewaną i niezaplanowaną. Zobaczyłam Wiedeń. Tydzień w Austrii był jednym z najbardziej pozytywnych w moim życiu. Bo nic nie działa lepiej niż towarzystwo przyjaciółki, która zatroszczyła się o wszystko, nawet o buteleczkę Martini i niesamowitą obsługę barmańską.
Ostatni zagraniczny wyjazd to ten do Anglii. Początkowo podróż tą traktowałam jak misję samobójczą. Na całe szczęście grupowe harakiri zakończyło się kompletną porażką - nikt nie zginął. A masa zdjęć i wspomnień, zostaną na długo. Dumnie mogę napisać, że nasza czwórka chyba w końcu dorosła i wszelkie żale zostały zakopane głęboko pod ziemią. W tym wypadku cieszy mnie bycie dorosłą i zachowanie profesjonalizmu w kontaktach międzyludzkich. 144 godziny razem, bez kłótni przy tak różnych charakterach i masą wspomnień to nie lada wyczyn.
SUKCESY W ŻYCIU ZAWODOWYM I PRYWATNYM: Pod koniec ubiegłego roku rzuciłam drugi kierunek studiów. Tak mi podpowiadała moja kobieca intuicja. Było to strzał w dziesiątkę. Po trzech miesiącach biegania do Urzędu Pracy, dostałam wymarzoną pracę!! Napiszę nieskromnie że jest to wyłącznie moja zasługa. Czas, który poświęciłam w trakcie studiów na wolontariat nie był stracony i zaowocował.  W pracy poznałam masę wspaniałych,kreatywnych i pozytywnie nastawionych do życia ludzi. Praca w galerii sztuki, sprawia że poszerzyłam swoją wiedzę w tym kierunku, a możność obcowania z pięknymi wytworami rąk ludzkich jest czymś o czym marzyłam od dawna. Mimo, że przez cały okres swojej edukacji byłam na bakier z plastyką, zawsze z zachwytem patrzyłam na to co koleżanki potrafią zrobić przez 45 minut lekcji, przy pomocy pasteli i kartki z bloku czy też farb, gliny i innych artykułów plastycznych.
W tym roku rozpoczęłam współpracę z Anią (klik). Piękna oprawa bloga w postaci zdjęć to jej zasługa. Dzięki niej jedna z moich stylizacji (klik) została opublikowana na łamach magazynu Siemens Fresh Look (klik). Ania to młoda, zdolna dziewczyna, przed którą świąt fotografii stoi otworem. Życzę Ci Aniu powodzenia w 2014 roku!
ZNALEZIENIE SWOJEGO AZYLU: Okazał się nim mój pokój i żółty włochaty koc. Okryta nim, pijąca herbatę czy kakao zaczytywałam się przez te 12 miesięcy w przeróżne książki. Począwszy od tych związanych z tematyką dobrego wychowania kończąc na poradnikach dla par. Kolejny rok to kolejna porcja książek z którą muszę się zapoznać, cała seria napisana przez Sławomira Kopra, ogromny album "Impresjoniści" czy też biografie wielkich jednostek.
PRZYJACIELE: Są w moim życiu bardzo ważnym pierwiastkiem tak ważnym jak tlen. Czasami zastanawiam się skąd w nich tyle cierpliwości dla mojej osoby, bo bywam kapryśna, złośliwa i kłótliwa, potrafię z życia zrobić piekło a wszystko jest mi wybaczone. To przyjaciele dają mi najlepsze prezenty w postaci swojej osoby, rozmowy i krzyku na mnie, bo czasami zwykła rozmowa nie wystarcza. Twierdzą, że mimo mojego trudnego charakteru, jestem dobrym człowiekiem i marzą o tym aby szalona hippiska do nich wróciła (zobaczymy co w tym zakresie da się zrobić).
Szczęście przyjaciół cieszy mnie bardzo, bardzo mocno (wbrew pozorom nie jestem egoistyczną jedynaczką). Dlatego w tym miejscu pokuszę się o mały anons. Pamiętacie Emilkę, (klik) współtworzyła ze mną bloga? Emilka odnalazła miłość, romantyczną i prawdziwą, a teraz szuka pracy. Nic jej więcej do szczęścia nie będzie potrzebne. Jeśli jesteś z Białegostoku lub okolic i wiesz coś na temat pracy dla historyka. Napisz do mnie.
Ogłoszeniem o pracę dla przyjaciółki, żegnam się z Wami. Życząc aby nadchodzący 2014 był dla Was łaskawy i pełen dobrego zdrowia! Uwierzcie mi zdrowie jest najważniejsze! 

PS. Dla tych, którzy twierdzą że moje notki nic nie wnoszą polecam blogi bez zbędnej treści tzw. fotoblogi. 

IMG_5337.JPG
IMG_5320.JPG
IMG_5332.JPG
IMG_5367.JPG
IMG_5342.JPG
fot. A. Dalidutko (klik)
sukienka/ dress - no name , bluza/sweatshirt- Sinsay,naszyjnik/necklace- Carry,            płaszcz/coat- Vero Moda sh, botki/ankle boots - Kari

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.