Lista blogów » Pink wellington

Christmas time

Zobacz oryginał

Od poprzedniego wpisu minęło niewiele ponad dwa tygodnie, a zmieniło się strasznie dużo. W tym czasie zdążyłam stać się dorosłym człowiekiem (no dobra, nadal czekam na dowód), zostać kierowcą (na prawo jazdy też jeszcze czekam -.-), przeżyć mój pierwszy finał Szlachetnej Paczki, upiec świąteczne ciasteczka i ubrać choinkę.


10841470_801126916603569_1864793869_n.jp





Ostatni czas był dla mnie bardzo intensywny i ciągle coś się działo, gdzieś biegłam, coś załatwiałam. Z jednej strony lubię taką gonitwę, a z drugiej dobrze sobie teraz usiąść z kubkiem herbaty z imbirem i paczką chusteczek (no dobra, ich bym się mogła pozbyć). Orzechy na kutię obrane, więc najgorszy ze świątecznych obowiązków już za mną. :)

W tym roku po raz pierwszy zdecydowałam się upiec kruche ciasteczka, które kojarzą mi się ze świętami, a jako, że u mnie w domu pieczenie nie jest najmocniejszą stroną, to nigdy takich nie było. Przepis zaczerpnęłam z bloga Ani (tutaj) i powiem Wam, że normalnie... wyszły! I chyba nie ma nic przyjemniejszego niż wspólne dekorowanie ciasteczek. No dobra... jedzenie. :)

IMG_2050.JPG

Hm... Był czas na blogu, kiedy w adwencie pojawiały się wpisy z rozważaniami i Boże Narodzenie stanowiło zwieńczenie tego cyklu. W tym roku nie miałam na coś takiego ani czasu, ani ochoty w sumie. Bo lepiej iść i się uśmiechnąć, porozmawiać z kimś, udowodnić, że są nadal pozytywni ludzie, którzy robią coś dobrego. Uświadamiam sobie, że takie drobne gesty znaczą najwięcej. Czasami wystarczy szczery uśmiech, czy drobna uprzejmość, żeby poprawić komuś dzień. I na tym powinny polegać prawdziwe święta! Życzę Wam właśnie tej odrobiny uprzejmości. Nie tylko w święta, ale przez cały rok. 

A Wy? Macie już prezenty dla Waszych bliskich? :) 

IMG_2057.JPG


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.