Lista blogów » KORN

Chorwacja cz.2 #video

Zobacz oryginał
W celu przypomnienia, odsyłam Was do notki z CZĘŚCIĄ PIERWSZĄ NASZEGO WYJAZDU DO CHORWACJI.

IMG_8768.JPG

Dzisiejszy post dotyczyć będzie jednego z główniejszych, turystycznych miejscowości w Chorwacji. Więc prosto z Jezior Plitwicikich ruszyliśmy do Zadaru, gdzie spędziliśmy kolejne 3 dni. Zapraszam na małą zapowiedź całej notki - ⇓ filmik ⇓


Głównym punktem naszego zwiedzania było Zadarskie Stare Miasto. Ta część miasta jest bardzo urokliwa i zdecydowanie warta odwiedzenia, ponieważ poza licznymi uliczkami, restauracjami i sklepikami zobaczyć można podobno najpiękniejszy zachód słońca na świecie. A kiedy nadejdzie noc, można zawiesić oko na masywnej szklanej płycie mieniącej się różnorodnymi kolorami- mowa oczywiście o "The Greeting to the Sun"
IMG_9175.JPG


IMG_9176.JPG

Na filmiku możecie zobaczyć, jak i usłyszeć "grające organy", czyli po prostu schody, które grają  gdy woda wpływa przed odpowiednie szczeliny. Niby nic wielkiego, ale atrakcja całkiem miła dla oka i ucha.

Następnego dnia, znów o poranku ruszyliśmy w stronę Starego Miasta, gdzie tym razem weszliśmy na wieżę Katedry Św. Anastazji. Ze szczytu mogliśmy oglądać piękną panoramę Zadaru i najbliższych okolic. 

YDXJ0423.JPG

IMG_8763.JPG


IMG_8767.JPG


IMG_8769.JPG

Fajną atrakcja dla dzieci i rodzin zdecydowanie jest Muzeum Iluzji ( możecie zobaczyć na filmiku, ponieważ nie mam żadnych zdjęć).  Punkt warty odwiedzenia, lecz nie ma co spodziewać się fajerwerków. Atrakcja na około pół godziny zwiedzania. 

IMG_9177.JPG

Odwiedziliśmy również Półwysep Nin, na który pojechaliśmy z myślą leniuchowania na piaszczystej plaży. Po jednej stronie półwyspu było tak płytko, że z plaży można było przejść wodą na drugą. Niestety liczne kraby, które spotkaliśmy w wodzie ostudziły zapał i chęć wejścia głębiej niż do kostek. Było ich tam na prawdę mnóstwo i bardzo intensywnie próbowały atakować stopy. Nie mogliśmy ani na chwile się zatrzymywać, ponieważ wychodziły licznie z piasku i biegiem nas otaczały. Ł miał niezły ubaw, ale mi do śmiechu nie było. 
I tak spacerując plażami po półwyspie spędziliśmy popołudnie. 

Po 3 dniach pobytu w Zadarze i okolicach, ruszyliśmy w stronę kolejnych atrakcji, które mieliśmy zamiar odwiedzić w trakcie naszej wycieczki.  A to już wkrótce będziecie mogli zobaczyć, w kolejnej notce.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.