Lista blogów » stylstynka
CHIC STYLING WITH FUR
Zobacz oryginał czw., 18/02/2016 - 12:11Jakiś czas temu na blogu pojawiła się typowo miejska stylizacja dedykowana kobietom kochającym niewymuszoną elegancję i drobną wytworność. Przypomnieć ją sobie możecie TUTAJ, powracając do dnia, w którym została stworzona. Dla tych wszystkich z Was, które nie przepadają za zestawami pozyskiwanymi wedle pewnych kategorii i form, przygotowałam jej zmodyfikowaną wersję – odchodzącą od harmonijnego łączenia, wprowadzającą niezawisłość poprzez połączenie kilku konwencji.
Dzisiejsza propozycja opierając się na swoim pierwowzorze nadal buduje się na kluczowych rzeczach, które z pewnością każda z Was znajdzie w swojej szafie. Skąd we mnie ta pewność? Umówmy się, że: zwiewna biała koszula, ciemne woskowe spodnie i botki na szpilce to „podstawa podstaw” :) Dodatkowo zgodnie z pierwszą wersją i ta przyozdobiona jest odpowiednio opisującymi całość detalami – mam tutaj na myśli oczywiście przyciągający spojrzenie naszyjnik (TUTAJ-KLIK) oraz charakterystyczną dla „street style’u” dużą torbę. Samoistną zaś część stanowi zupełnie niezobowiązujące, a jednak wysmakowane nakrycie wierzchnie. Osobiście uwielbiam wszelkiego rodzaju futerka (TUTAJ-KLIK) – potrafią one zmienić wymiarowość stylizacji i perfekcyjnie wpisują się w przejściowe, między sezonowe aury! Ostatnim, ale fundamentalnym punktem jest również kolorystyka. Utrzymują ją oklepane i spokojne odcienie, które możemy wzbogacić dorzucając dzianinową warstwę materiału. Ja zdecydowałam się na delikatną, pastelową kratkę umieszczoną na szalu w rozmiarze XXL… niby zimowy niezbędnik, a jednak w tym look’u przywołuje wiosnę, nieprawdaż? :D
koszula - no name
futro - LINK-TUTAJ (dziękuję bardzo za każde kliknięcie!)
spodnie - SheIn
torebka - PARFOIS
naszyjnik - Happiness Boutique
buty - CCC
makijaż oczu - Sleek MakeUP, Au Naturel Palette
szminka - JOKO, Double Therapy (kolor: 113)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wspomniałam już wcześniej o sentymencie jakim pałam wobec wszelkiego rodzaju ubrań „fluffy” i „fur”? :)) By rozbudzić i w Was podobną miłość prezentuje minimalny przegląd tego typu okryć – nie trudno zauważyć, iż fasonów i wzorów jest tyle, że chwilami pewnie ciężko wybierać.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.










