Dziękuję za wszystkie cudowne komentarze do poprzedniego posta, w którym odjęłam sobie kilogramów, za to dodałam wzrostu :) Dziś pozostawiłam swoje proporcje w spokoju, a nawet je trochę zaburzyłam w odwrotnym kierunku, tak jak obiecywałam zresztą :) A w obiecywaniu jestem świetna :) Mogę obiecać wszystko :) Niniejszym obiecuję za miesiąc poprawę zdjęć na blogu, bo jak to się nie uda, to już nic nie wiem, albo wiem co będzie, będzie NO FUN. Miesiąc to podobno dużo czasu ;) Czyli ten właśnie miesiąc jeszcze musicie się pomęczyć z fatalnymi zdjęciami, bo już są gotowe, a potem może z lepszymi, kto wie? Ja choć chciałabym bardzo, to nie. Taki jest plan mniej więcej na dziś, z grubsza, bo z chudsza było poprzednio :)
Dziś taki casualowy zwyklak, bardzo wygodny, do biegania po mieście tą cieplejszą jesienią, która może kiedyś przyjdzie, jak piękne panie, za które toast, albo bardziej wiosną, która już całkiem niebawem, bo za pół roku tylko ;) Zwyklak ten jest nawet poza najnowszymi trendami. Jest za to w takich, które być może powoli przebrzmiewają, albo odwrotnie, wpisują się już w ponadczasowość :) Są w nim zawsze trendy dżinsy, choć bardziej trendy są ciemne, jest długo modna ich dziurawość i kolejna próba trendy od niedawna pinrollowania nogawek. Jest jasnoszary T-shirt z napisem niezbyt rewolucyjnym, za to bardziej nostalgicznym i łzawym, lub po prostu informacyjnym "I lost my keys in New York City". Jest skórzany karmelowy plecaczek i w podobnym kolorze zamszowe loafersy. Obie te rzeczy mają już swoje miejsce w trendach od dobrych kilku sezonów. No i całość zamyka mocno przyduża jasna camelowa marynara z mięciutkiego flauszu, element chyba bezsprzecznie ponadczasowy :) Spodnie to biodrówki, delikatne boyfriendy, które ubrane do płaskich butów na pewno optycznie skracają nogi. To samo czyni całej sylwetce oversizowa marynara, ale moim zdaniem takie właśnie zwaliste proporcje sylwetki też są bardzo ciekawe :)
Dziś wszystko co mam na sobie pochodzi z second-handów.Today I'm wearing everything from second-hand shops.
spodnie/pants - JANINA
T-shirt - CARRY
buty/shoes - NN ( made in Italy )
plecak/backpack - NN
kurtka/jacket - DOROTHY PERKINS
Bardzo uszczęśliwia i motywuje mnie każdy ślad Twojej tu obecności, dlatego serdecznie dziękuję za odwiedziny na moim blogu i za wszystkie komentarze. Zapraszam do oglądania i czytania, a jeśli Ci się spodoba, do obserwowania :}
Every trace of your presence here makes me happy and motivates me, so thank you so much for visiting my blog and for all the comments. I invite you to watch and read, and if you like it, to observe :)