Lista blogów » Woman in corset

Castle Party - Day 1

Zobacz oryginał
23+-+klubowa.pl,+Tomasz+Krampikowski.jpg

20+-+dlastudenta.pl.jpg

Witajcie!
W dzisiejszej notce rozpocznę relację z tegorocznej edycji Castle Party. Główna różnica w stosunku do poprzedniego roku polegała na oficjalnym rozszerzeniu imprezy do czterech dni, co było spowodowane uznaniem występów w byłym kościele ewangelickim jako drugiej sceny. 

Pierwszego dnia festiwalu wystąpiły kapele Lily of the Valley, Phosgene Girls, Splendor, Gorthaur, Lacrima oraz Golden Apes. Nie na wszystkich koncertach byłam. Lily of the Valley, które podobało mi się na nagraniach, w wersji koncertowej nie przypadło mi do gustu. Splendor grał w zeszłym roku, jednak koncert na tegorocznej edycji podobał mi się bardziej, prawdopodobnie przez zmianę zachowania scenicznego zespołu. Grali z energią i profesjonalizmem. Gorthaur również już słyszałam na koncercie wcześniej. Zespół trochę przypomina mi Moonspell klimatem (co jest dużym plusem). Zagrali bardzo dobry koncert. Ostatnim koncertem na którym byłam w czwartek była Lacrima, zespół nie znany mi wcześniej. I powiem, że koncert podbił moje serce. Zagrali super a do tego kapela miała niesamowity kontakt z publiką za sprawą wokalisty, który okazał się stałym bywalcem CP :) Golden Apes postanowiłam sobie odpuścić, bo to nie mój klimat.


Wartym wspomnienia jest fakt zdecydowanej poprawy nagłośnienia na "małej scenie". W zesżłym roku ciężko było tam słuchać koncertów - w tym roku nie było się do czego przyczepić. Błąd się za to wkradł na opaski...

DSC00346.jpg24+-+z+sieci.jpg


Ponieważ koncerty zaczynały się dopiero po 17, przed nimi starczyło jeszcze czasu na małą sesję zdjęciową na tarasie bolkowskiego zamku. Zdjęcia wykonane pożyczonym aparatem Sony RX10. 

Co do mojej stylizacji - podstawą jest turniura (oczywiście niewidoczna na zdjęciach) szyta przeze mnie tuż przed CP, na której jest specjalnie do niej uszyta halka (również nowy twór). Ponieważ przed festiwalem nie zdążyłabym już nic uszyć, spróbowałam założyć na turniurę jakąś szytą przeze mnie wcześniej spódnicę i okazało się, że jedna pasuje. Niebieska spódnica, która w zesżłym roku służyła już do jednej stylizacji (TUTAJ można zobaczyć) dała radę, musiałam jedynie popodpinać tren halki. Na spódnicę nałożyłam wierzchnią z tiulu w pajęczyny. Do tego bluzka w kratkę o dziwnym kroju (jakie to dziwne, jak niektóre współczesne ubrania świetnie układają się na turniurze :)), krótki gorset i dodatki. Stylizacja mocno ściągnięta z mojej wcześniejszej (do zobaczenia TUTAJ), ale na moje oko lepiej wygląda z turniurą. Oceńcie zresztą sami.
Strój Amadeusza na ten dzień był dość prosty - koszula i skórzana kamizelka. Miał być jeszcze fular, ale było za gorąco ;)


DSC00331.jpg


DSC00336.jpg


DSC00338.jpg

DSC00340.jpg


DSC00465.jpg

I jeszcze kilka zdjęć z wnętrza byłego kościoła ewangelickiego.

DSC00498.jpg


DSC00367.jpg

24+-+Marcin+Pflanz.jpg


foto bez oznaczeń - Amadi

stylizacja moja i Amadiego - Fallka
turniura, halki, spódnice - Fallka design
bluzka - sh
gorset - Absynt
kapelusik - Czarny Market (grupa na fb)
naszyjnik - cog manufacture
kolczyki - parfois
bransoleta - co ja narobiłam?
męski strój - większość sh
torba męska - vintage
okulary - allegro.pl

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.