CARMEX i moja kolorówka
Zobacz oryginał śr., 30/07/2014 - 18:11Witajcie <3,
te upały są straszne.. ehh.. dzisiaj miałam robić nowe zdjęcia stylizacji, ale nie dałam rady w taki upał, ale obiecuję, że mimo wszystko jutro zdjęcia będą zrobione.
Dzisiaj przychodzę do Was z postem kosmetycznym, będzie kolorowo i pielęgnacyjnie. Jesteście ciekawe? Zapraszam w takim razie do dalszej części postu
Usta to część naszej twarzy, o którą trzeba szczególnie dbać. Są kobiecym atutem, wg mnie choć nie tak ważnym jak oczy, ale podobnie :)
Odkąd prowadzę bloga nie boję się już tak często używać wyrazistych, intensywnych kolorów. No ale żeby nosić takie kolorki nasze usta powinny być zadbane, gładkie, bez skórek. Wg mnie kobiety powinny podkreślać swe usta, czy są one duże, pełne czy też wąskie.
Osoby, które śledzą mój fanpage wiedzą, że właśnie zaczęłam używać hialuronowego wypełniacza do ust, ale o tym napiszę za miesiąc.
Lecz to nie wszystko, stosowałam na usta krem NIVEA, miód, kremy S.O.S itd. ale nic mi nie pomogło tak jak CARMEX :) Znacie? Jeśli nie, przytoczę słowa ze strony producenta:
Miętowa tubka
Opis:
Lekka, chłodna, orzeźwiająca. Zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF 15.
Skład: (wskazówki )
Cena: ok.9zł
Opinia:
Zaskoczyła mnie oferta CARMEX z uwagi na to, że są dostępne balsamy truskawkowe, wiśniowe, ale również jaśminowe, miętowe czy limonkowe. Moja mama wybrała wersje pink, ale ja Wam opiszę jakie mam wrażenia przy używaniu miętowej wersji.
Wybrałam taką, ponieważ mamy lato, upały i pomyślałam, że fajne będzie takie miętowe orzeźwienie. I nie myliłam się, ponieważ zapach mięty jest rześki, intensywny, nie jest mdły, nie zostawia nieprzyjemnego posmaku. Kojarzy mi się z sztyftami miętowymi.. takie na przeziębienie. Po każdym nałożeniu odczuwalne jest przyjemne mrowienie, które sugeruje aktywne działanie składników. Faktycznie usta już po pierwszym użyciu są w lepszym stanie, są miękkie, gładkie. Wg mnie, balsam jest fantastyczny na upały bo czując tą mięte jest jakoś lepiej. Po pewnym czasie użytkowania moje usta są w o wiele lepszym stanie, nie są przesuszone, nie pękają. Jestem w wielkim, pozytywnym szoku. Jest to balsam wydajny, tubka jest wygodna, a zakrętka się nie luzuję i "działa" bez zarzutu. Wiem na pewno, że w moim posiadaniu pojawią się nowe produkty, nie wiem jeszcze na jakie się zdecyduję, ale z pewnością rodzinka CARMEX się powiększy :)
Gdy już mamy zadbane usta, możemy bez problemu szaleć z kolorami, a więc chcę Wam pokazać moją małą kolekcje.
1.HEAN Pomadka do ust Classic - Colours Festival - (perłowa fuksja 3A)pomadka przykuła moją uwagę klasycznym, eleganckim wyglądem. Jest dobrze napigmentowana, wspaniale i długo utrzymuje się na ustach.
2.EVELINE Aqua Platinum(482) - gdy ją kupowałam, nie było testerów akurat dostępnym i był to wybór trochę w ciemno. Zaintrygowało mnie słowo "aqua". Nawilża usta, lecz pigmentacją nie zachwyca. Spodziewałam się ładnego oranżu, ale to bardziej wygląda na ustach jak błyszczyk. Kolor wgl nie przypomina nalepki na szmince.
3,4,5.CATRICE Ultimate Color(340,190,330) - Jak widzicie mam 3 pomadki i chcę więcej :) Z nich jestem bardzo zadowolona, nie podkreślają ew.nierówności ust(które już mnie nie dot. dzięki balsamowi Carmex), mają dobrą pigmentacje, długo się trzymają, nie zbierają się w kącikach. Nie wysuszają ust. Kolor 330 mam na ustach na pierwszy zdjęciu w poście.
6.AVON szminka COLOR TREND(AMETHYST) - Szminki nie używam często, szminka nie utrzymuje się długo, kolor ładny i dlatego ją zamówiłam.
7.LOVELY błyszczykowa pomadka do ust(04) - pomadka wg jest do ust idealnie gładkich. Wymaga poprawek ze względu na zmazywanie, ale i tak ją lubię za bardzo ładny, jasny, ale intensywny kolor, ponadto ma wspaniały owocowy, wg mnie arbuzowy zapach.
8.MIYO pomadka do ust(04.apricot sorbet - pomadka, którą wygrałam i .. się zakochałam. Ma delikatny kolorek, ładny owocowo-pomadkowy zapach. Dobrze utrzymuje się na ustach.
9.PIERRE RENE pomadka colorbalm(11 tangerine) - jak na inne pomadki w kolorze o tej nazwie jest bardzo delikatna. Nawilża usta. Jestem z niej zadowolona.
Miałyście może, któryś z powyższych produktów? A może, któryś kolorek bądź działanie Carmex się Wam spodobało?
Buziaczki :*
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.











