Bubble day
Zobacz oryginał pt., 21/06/2013 - 19:12
Oh, help me, please! It's really, really, really hot outside and I just can't stand it.
Have I ever mentioned that the Polish weather sucks (or maybe I am always unsatisfied?). However, I love the sun and sunny days: they make me feel happy and remind me about holidays and journeys...
Boże, niech ktoś da mi ogromny wiatrak, kubeł z lodowatą wodą, cokolwiek, co pozwoli mi jakoś przeżyć te przeklęte upały, błagam! Nie dość, że naprawdę nie mam sił do życia, to jeszcze i nie wiem, w co się ubrać, żeby wyglądać i ładnie (ekhm, jak na moje możliwości oczywiście) i nie upaść twarzą na chodnik. W zimie sprawa z ubieraniem się nieadekwatnie do pogody ma się nieco inaczej: nie mam problemu z czymkolwiek. Mogę cierpieć, byleby spodnie pasowały mi do płaszcza, a jak nie pasują, to mogę chodzić i bez niego. Ale w lecie... W lecie jest dramat. Antyczny. Z katastrofą na końcu (huhuhu, humaniści pozdrawiają!) i, co gorsza, na początku.. Chyba nie znajdziecie na moim blogu czegoś w guście poradnika "Jak Być Stajlisz w Lecie", może sama kiedyś takowy znajdę i będę najszczęśliwszą osobą świata. Ja naprawdę kocham lato, kocham słońce, kocham wakacje i podróże... tylko czy to wszystko musi być otoczone umierającymi z gorąca stworzeniami wokół mnie?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



