Boho queen
Zobacz oryginał ndz., 17/09/2017 - 08:30
Lubię planować.
Dzień, tydzień, spotkania, aktywności domowe, rozkład czynności w pracy. W schemat ten nieodmiennie wpisuje się przygotowanie ubrania na dzień kolejny. Rano śpię jak suseł wiec ten kwadrans zaoszczędzony na miotaniu się po mieszkaniu z szaleństwem w oczach bo nie mam się w co ubrać to błogosławieństwo. Ucinam sobie w tym czasie maleńką drzemkę a ubranko wisi na wieszaku gotowe.
Gorzej z weekendami, gdy umawiam się z kimś spontanicznie. Wtedy nie ma wyjścia, albo stworzę coś fajnego na szybko albo wbije w nieśmiertelne czarne rurki i Conversy.
Tym razem pośpiech okazał się dobrym doradcą, sukienkę i kozaki zaplanowałam wcześniej, koszyk doszedł do tego siłą rzeczy (jako jedyna torba pasująca kolorem i stylem). Natomiast pasek dołożyłam na dwie minuty przed wyjściem, okazało się, że wpisuje się w ten zestaw idealnie, podobnie jak aztecki naszyjnik, również dorwany w ostatniej chwili.
Tym sposobem powstał zestaw, który oglądacie dziś, a jeśli pogoda dopisze to może i ktoś z Was spotka mnie tak "na żywo" bowiem to połączenie bardzo przypadło mi do gustu i wykorzystam je pewnie jeszcze nie raz.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



