Lista blogów » SHFASHION

Blistex

Zobacz oryginał
DSC_0775.JPG


Dostałam do testowania produkty marki Blistex. Ten post przygotowywałam już wcześniej, ale postanowiłam się wstrzymać z publikacją. Nie wiedzialam co napisać, bo moje usta nie sprawiają problemów i żadny z tych balsamów nie zrobił na mnie jakiegoś super wrażenia.. Jednak tak jak mówię, postanowiłam się wstrzymać z postem i jeszcze potestować. Dobrze zrobiłam! W zeszłym tygodniu moja skóra oszalała! Była strasznie sucha, dodatkowo podrażniłam ją depilacją w okolicach ust. Czerwona, ściągnięta, sucha na maxa skóra była nie do wytrzymania. Wkoło ust i niestety na ustach porobiły mi się ranki. Nie wiedziałam czym to samrować, bo wszystko mnie szczypało i piekło! Właśnie tutaj  pomógł mi jeden z balsamów Blistex, a raczej krem, Lip Relief! Smarowałam nim usta i przesuszone miejsca na twarzy, bo przynosił mi mega ulgę, nie szczypał i ... załagodził wszystkie podrażnienia!
 Zaczynając od początku -postanowiłam przetestować produty do ust marki Blistex, ponieważ nigdy wcześniej nie miałam z nimi do czynienia. Jako, że lubię dbać o moje usta, w mojej torebce, aucie czy przy łóżku zawsze muszę mieć jakiś balsam. Blistexy wg. mnie są warte polecenia i wypróbowania, szczególnie jeśli tak jak ja, wcześniej ich nie znałyście.

b3.jpg


Ten sztyft sprawdza się idealnie jeśli potrzebujemy balsamu do torebki :) Nie lubię grzebać palcami w różnych słoiczkach kiedy np. jestem na zakupach itp bo jest to po prostu niehigieniczne i niewygodne. Czym się wyróznia ten balsam spośród innych ? Bardzo fajnie "nosi" się go na ustach, nie klei się, utrzymuje się stosunkowo długo i fajnie koi. Każdy z tych balsamów daje uczucie chłodu, co jest wielkim plusem! :)


b2l.jpg

Ten balsamik mam w swojej kosmetyczce i używam w trakcie makijażu, po oczyszczaniu twarzy i na noc (wtedy właśnie mogę pozwolić sobie na umycie rąk przed i po jego użyciu). Plus za fajną konsystencje - nie jest zbyt gęsty, zbity ani zbyt wodnisty, czy klejący. Dobrze nawilża i po przebudzeniu nadal czuję go na ustach.

b1.jpg


No i mój wybawca! Tak jak pisałam, uratował moją przesuszoną skórę, nie tylko ust! Jedyne co może komuś przeszkadzać, to zapach który jest intensywny, ale w końcu on jest jak learstwo :) Używałam go intensywnie mimo to zostało jeszcze sporo, ale kiedy mi się skończy kupię kolejny. Idzie zima, a jak wiadomo problem suchych usta pojawia się najczęsciej wtedy i warto mieć przy sobie sprawdzony balsam ;)
Używałyście któregoś z tych produktów? Jakie wrażenia? Jeśli nie, to jakie są Wasze ulubione balsamy?


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.