Black & Orange Mix
Zobacz oryginał pon., 19/12/2016 - 08:36Myzyka/Music tu/here
Kochani bywam tu ostatnio tak często jak mogę. Wiem widać zmęczenie na mojej twarzy, sama zauważyłam na zdjęciach. Przede mną dużo zmian.
Właśnie przeprowadziłam się, przed samymi świętami, bo właścicielka sprzedaje mieszkanko.
Nowe miejsce zalane jest pudłami, walizkami a ja nie mam czasu tego ogarnąć bo przecież praca do późna i nie mam urlopu.
Nie wiem kiedy kupię choinkę, pewnie na ostatnią chwilę. Dlatego też nie czuję jeszcze zbliżających się Świąt...
Szukam też nowej pracy bo koleżanka wraca z urlopu macierzyńskiego na początku stycznia. Chodzę na rozmowy, rozmawiam przez telefon, wrzucam CV w sieć aby zwiększyć swoje szanse.
Obciełam też włosy, na chłopaka, na krótko. Potrzebowały tego, ale o tym napiszę innym razem.
Ciągle życie w biegu, na pełnym gazie. Nie, ja się nie żalę, ale niezmiernie rzadko piszę od siebie, nie otwieram się tu. Moje życie jest właśnie pełne tempa, ale jak i nas wszystkich.
W nowym roku będzie u mnie sporo nowego. Ale nie zapeszam, podzielę się tym z Wami jak tylko ruszę z moim projektem. Zbierałam się z tym i tak już zbyt długo i nie mogę już tego odkładać.
Chcę iść do przodu, nie będę się ograniczać :) Go Girl!!!
Zostawiam Was ze zdjęciami sprzed 2 tygodni, bo na nowe po prostu brak mi czasu.
W poprzednim wpisie pewnie zauważyliście wystający spod beżowego trencza pomarańczowy kolor bluzy z kapturem? Dziś pokażę ją Wam w całości.
Bedzie prosto, czyli jeansy, zamszowe kozaczki i okulary, w końcu dalej świeci nasze ukochane Słoneczko :) ach jak ja za nim tęsknie! Zamiast sznureczków wystających z kaptura jest choker - jakoś bardziej mi tu pasował. Co sądzicie o tej stylówce?
Coat:tu/here, Choker:tu/here Suede Boots: River Island Jeans: Pull & Bear Jumper tu/here Bag: tu/here
a na koniec szybciutka wishlista ze sklepu zaful.com tu, czyli to co najbardziej wpadło mi w oko :)
wystarczy że klikniecie na zdjęcie a ono samo przekieruje was na stronkę sklepu, udanych zakupów!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.


















