Lista blogów » Mon Cherries

BEACH AT THE END OF THE WORLD

Zobacz oryginał
1.png

Dziś (dopiero) ostatni dzień lipca, połowa wakacji, a ja czuję się jakby lato dobiegało końca. Może to wina pogody, która od kilku dni bynajmniej nie jest letnia. Poza temperaturą o nadchodzącej jesieni przypominają coraz krótsze dni i naprawdę zimne poranki. Sierpień za pasem i każdy uczeń przyzna, że teraz to już z górki.

Na poprawę samopoczucia dziś post wakacyjny. Zdjęcia robione były na plaży Sotavento na Fuercie. Jest to jedna z najpiękniejszych plaż na wyspie - jedna z niewielu piszczystych (Fuerta to wyspa wulkaniczna). Imponująco szeroko plaża ciągnie się przez wiele kilometrów, a najciekawsze w niej jest to, że w trakcie przypływów całkowicie znika. Sotaveneto jest bardzo wietrzna, jak cała wyspa zresztą. Jest to idealne miejsce dla surferów, których tam nie brakuje. Z niewiadomych względów nie brakuje też nudystów - nie jest ich aż tak wielu jak żagli, ale widok nagich spacerowiczów nie zaskakuje. Naprawdę ciekawe miejsce. Miłego oglądania!

7.png
4.png
6.png
3.png
5.png
Sweter (sweater): SisleySzorty (shorts): H&MSzal (shawl): ZaraOkulary (glasses): Polaroid

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.