Lista blogów » lifeINblond

Balea

Zobacz oryginał
Co jakiś czas w blogowej strefie kosmetycznej wybucha bomba. Kolejny hit. Coś, do czego oczy zaczynają się świecić, a zasada "najpierw zużyję to co mam" zdaje się odchodzić w zapomnienie. Tak było z Hakuro, Tanglee Teazerami,  Beauty Blenderami, Yankee Candle... można wymieniać w nieskończoność. Nie inaczej było z marką Balea. Swego czasu natknęłam się na ich produkty na blogu Laury. Stopniowo Balea zaczęła gościć również u innych kosmetykomaniaczek. Kolorowe, owocowe opakowania sprawiły, że mój mózg nakierował się na jeden cel : zdobyć za wszelką cenę! Niestety, tutaj pojawił się problem. Marka nie jest dostępna na polskim rynku. Głównym dystrybutorem Balei jest niemiecka sieć drogerii DM. Z pomocą przyszła mi moja niezastąpiona mama. Poproszona o kupienie "czegoś do przetestowania", zaopatrzyła mnie w to, co zobaczycie na poniższych zdjęciach. Mami przeszła samą siebie! ( dziękuję!)

P1100516.JPG

Spore "coś" przybyło do mnie z komentarzem : Nie wiem o co tyle szumu. Toż to najniższa półka ! Niemniej moja radość nie ma granic i od dziś zabieram się za testowanie.

P1100517.JPG

Na tę chwilę mogę powiedzieć tylko jedno-te zapachy to obłęd! Aromaterapia za kilka euro- monet! <3

P1100519.JPG

Ratunek dla blond-sucharków! Tej wiosny będę zachwycać odżywionymi i lśniącymi włosami! :D

P1100522.JPG

Roll- on 48h- czy tylko ja nie rozumiem ich założenia? Przecież zdrowy, unormowanie dbający o higienę człowiek, w ciągu dwóch dni zdąży co najmniej dwa razy wziąć prysznic...


Kochane, bardzo proszę o komentarze. Jakie są Wasze doświadczenia z marką Balea? Używałyście? Jak się sprawdziło? Jaka jest Wasza opinia? Jestem bardzo ciekawa :)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.