Lista blogów » Fiki Blog. Z pasją do życia

Back to school: 14 faktów o liceum

Zobacz oryginał

Podejrzewam, że wielu z Was znajduje się w takiej samej sytuacji, w której ja byłam rok temu. Skończył się pewien etap w Waszym życiu i teraz z dobrze znanego Wam gimnazjum przechodzicie do całkiem obcego liceum. Sama w tamtym czasie zadawałam sobie sporo pytań, na temat jak sobie tam poradzić i czy rzeczywiście jest tak strasznie. Pisałam o porady do osób, które były w drugiej klasie, a Wy macie sprawę ułatwioną i o kilku faktach dowiecie się z mojego bloga.

Utrudniona organizacja
Planujecie sobie wszystko w swoim kalendarzu, wszystko jest idealnie rozłożone w czasie, a tu jakiś sprawdzian psuje Wam cały misterny plan i wszystko się wali. To normalne.

Pilnuj swoich spraw
Nikt nie będzie za Tobą chodził z przypominajkami, że masz poprawić sprawdzian lub napisać zaległy. Musisz sam panować nad wszystkim.

Wyglądaj, jak chcesz
Pomalowane paznokcie, kolorowe włosy, kolczyk w nosie - tutaj każdy wygląda, jak chce. Oczywiście z umiarem.

Mniej wolnego czasu
To mogliście zaobserwować, chociażby po częstotliwości notek na blogu. Liceum to prawdziwy pożeracz czasu.

Podwyższona poprzeczka
W gimnazjum uczyłam się z podręcznika i dostawałam 5, tutaj by być zadowolonym z oceny, muszę grzebać w Internecie w poszukiwaniu przeróżnych materiałów. Liceum uczy samodzielności i na pewno jest ciężej o dobre oceny, jak nie ze względu na poziom to na kryteria oceniania (tutaj dopiero od 50% jest ocena dopuszczająca).

Matura, matura i... matura
Przygotuj się, że będziesz słyszeć to słowo co najmniej kilka razy dziennie.

Więcej praktyki, mniej niepotrzebnych rzeczy
Tutaj też jest to raczej kwestia indywidualna każdej szkoły, ale wydaje mi się, że w liceum uczymy się więcej praktycznych rzeczy, zastanawiamy jak coś zastosować w codziennym życiu. 

Więcej rozrywki
Wyjścia ze znajomymi, imprezy szkolne, czy chociażby wyluzowany sposób prowadzenia lekcji... Jest tego znacznie więcej niż w gimnazjum i odpoczynek się po męczącym dniu pełnym nauki, jest łatwiejszy. Przez pierwszą klasę liceum zebrałam o wiele więcej ciekawych wspomnień niż przez całe gimnazjum. Ale to chyba tylko cecha mojej szkoły, bo od innych słyszałam, że mają o wiele gorzej.

Liczy się pasja
To, że masz pasję, liczy się tutaj podwójnie. U mnie każdy ma coś, co lubi robić poza szkołą: jeden gra w zespole muzycznym, drugi rysuje, trzeci pływa... W licem promuje się talenty. Uwielbiam przebywać w kręgu ludzi z pasją!

Nie jesteś już dzieckiem
Nauczyciele (przynajmniej większość) traktują uczniów jako trochę doroślejszych ludzi. Ma to swoje wady i zalety. Fajnie jest mieć na sobie mniej odpowiedzialności, ale z drugiej strony nikt nie lubi być traktowany jak dziecko.

Lans to nie tutaj
Nie ma sensu przynosić tutaj gimbusiarskich przyzwyczajeń z poprzedniej szkoły. Lans nie ma tutaj miejsca dziennego, ludzie prędzej czy później Ci to wytkną.

Prowadzisz zeszyt dla siebie
Nikt nie będzie patrzył Ci w zeszyt. Możesz nawet pisać na luźnych kartkach. Ważne, byś notował.

Strasznie mało ocen
Może z wyjątkiem języków. Ogólnie to z prawie każdego przedmiotu miałam 3-4 oceny. Sprawdziany były z konieczności, po prostu szkoda było na nie czasu. Wiadomo, że skoro z własnej woli przyszliśmy do liceum, to chcemy się uczyć.

Ustal priorytety
W liceum nie da się uczyć z wszystkiego na 5. Tutaj najważniejsze są przedmioty wiodące, bo w 2 klasie pełno z nich Ci odpada (dla przykładu: w 1 klasie miałam edb, wos, geografię itp. Teraz zostały mi tylko języki, wf, religia, matematyka, fizyka, informatyka oraz historia i społeczeństwo). Jeśli jednak czujesz, że dobrze idzie Ci z przedmiotów rozszerzonych, warto jest przysiąść do tych, które Ci odpadają, bo oceny z nich będą na świadectwie maturalnym (chociaż ja nauczyłam się nie zwracać uwagi na oceny, a na wiedzę, którą posiadam).

Mam nadzieję, że rozwiałam kilka Waszych wątpliwości. Nie przeraźcie się jednak, bo ja chodzę do dość dobrej szkoły i dlatego to może brzmieć tak drastycznie. Tak naprawdę, to da się przeżyć, lubię swoją szkołę. Spadłam ze średniej 5,5 na 4,88, więc z tego możecie również wyciągnąć wnioski. Na początku można popaść w depresję, ale w porę uświadomiłam sobie, że oceny nie zawsze świadczą o mojej wiedzy i muszę uczyć się w miarę własnych możliwości.
By nie zostawić posta bez żadnego dodatku graficznego, przedstawiam Wam dwie najzwyklejsze stylizacje z ciekawymi t-shirtami, które można założyć do szkoły. Do tego założyłam znane już Wam białe trampki - pasują do wszystkiego.


klikamy i pomagamy :)
IMG_9472-horz.jpg

IMG_9494-horz.jpg

IMG_9487.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.