Lista blogów » Bohemian Street
BACK TO THE 70 ' (vol.3)
Zobacz oryginał wt., 12/05/2015 - 00:20Są dwa sklepy w których mogłabym wartkim strumieniem upuścić gotówki z własnego portfela: H&M oraz Orsay. W centrum handlowym, w którym bywam najczęściej, są one umiejscowione obok siebie. Wchodząc do nich potrafię zatopić się w szmacianej dżungli i chyba tylko zegary tykające w pokoju Geppetta mogłyby mi w tych chwilach przypominać o upływie czasu. I to mi się podoba, i to i to… I wszystko mi się podoba, a „to” oznacza, że trzeba czym prędzej wiać, do położonej tuż obok toalety, po kubeł zimnej wody na głowę, by zatrzymać ten napierający strumień chciejstwa. Pierwsza (oczywiście moja subiektywna) zasada: nigdy nie kupować od razu. Przejrzeć, przemyśleć, powrócić (albo i nie). Druga subiektywna zasada: nie szukać okazji, by ‘przypadkiem’ trafiać do tej dżungli za często ;).
Jak już się „z tym prześpię”, wracam i przymierzam. W obecnym sezonie w związku powrotem mody lat 70’ staram się wykorzystać wszechobecną dostępność rzeczy stylizowanych na tamtą ‘epokę’, bo w moim przypadku ’obnoszenie’ się w tej stylistyce nie zakończy się wraz z nadejściem jesieni. Z tego też powodu metodą selekcji została wyróżniona pseudo zamszowa, trapezowa spódnica. Krój mniej więcej taki:
http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0278647010.html
z guzikami wzdłuż na przedzie (stali bywalcy pewnie skojarzą o czym mówię - nie mogę umieścić dokładnego modelu, bo w e-sklepie brakło).
Wieszak do ręki, przymierzalnia, i bach! Czar prysł. Od pasa w dół jakby ktoś dwie berlinki z klosza od lampy wypuścił. Nie przesadzam, uwierzcie na słowo. I co z tego, ze „to” modne i ładne, jak na mnie wygląda źle. A może mi się tylko tak wydaje? Odsłaniam z nadzieją kurtynę przymierzalni, „I jak?” pytam, widząc jednocześnie jak usta Mojej Mamy układają się w wybredny, charakterystyczny dziubek. Mama - najlepszy zakupowy doradca. Ze smutkiem odwieszam „i to” przy wylocie z kabin.
Jak jednak mówią, „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Wrzuciłam w google images hasło „zamszowa spódnica midi” i jednym z pierwszych obrazków jest sklep Pani Beaty Cupriak. Zaglądam do środka, i oczom nie wierzę, uszom nie słyszę. A tam owo cudo w kategorii „outlet” za 49 zł oraz darmowa przesyłka :D. Jeszcze nie odkryłam dlaczego outlet, bo szukam i szukam, i defektu nie mogę znaleźć.
Buty. Tu ciekawa historia. W 2011 roku ‘likwidował się’ w Gliwickim FORUM sklep Bata. Nie wiedziałam o tym. Przybyłam na miejsce, kiedy towar był już dosyć przebrany, a resztki niesprzedanych butów chciano chyba upchnąć za grosze, byle zamknąć sklep. Jedna para sprzedawana była za jakieś 50% ceny wyjściowej, a przy dobraniu drugiej pary płaciło się za nią coś 30%. Jak wielokrotnie podkreślam, wysokie buty bardzo mi się podobają, tylko mam problem z chodzeniem w nich (jak większość kobiet, tylko nie należę do typów skłonnych w tym temacie do poświęceń ;) ). Tym razem sklep otworzył mi furtkę - ten sam fason buta w dwóch wersjach: na wysokim obcasie i płaskiej podeszwie. Jaka ta Bata przewidująca :P. Na zdjęciach poniżej opcja wysoka w roli głównej, aczkolwiek dorzucam foto z "płaszczakiem", można porównać, ocenić. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że do tej spódnicy pasuje bardziej but wysoki, bo w płaskich wyglądam jak człeptająca kaczka "kwa, kwa" widok niezbyt uroczy, więc nie będę Was na niego narażać. Dość już, że będzie podziwiać moje nogi z młyna rodem, ale czekam na prawdziwe Słońce, bo jakoś boję się zamykania w napromieniowanej trumnie za życia. Nie neguję oczywiście korzystania z solarium u innych, co kto lubi:). Zamszowe buty i blada prawda. Bez koloryzowania.
Jak już się „z tym prześpię”, wracam i przymierzam. W obecnym sezonie w związku powrotem mody lat 70’ staram się wykorzystać wszechobecną dostępność rzeczy stylizowanych na tamtą ‘epokę’, bo w moim przypadku ’obnoszenie’ się w tej stylistyce nie zakończy się wraz z nadejściem jesieni. Z tego też powodu metodą selekcji została wyróżniona pseudo zamszowa, trapezowa spódnica. Krój mniej więcej taki:
http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0278647010.html
z guzikami wzdłuż na przedzie (stali bywalcy pewnie skojarzą o czym mówię - nie mogę umieścić dokładnego modelu, bo w e-sklepie brakło).
Wieszak do ręki, przymierzalnia, i bach! Czar prysł. Od pasa w dół jakby ktoś dwie berlinki z klosza od lampy wypuścił. Nie przesadzam, uwierzcie na słowo. I co z tego, ze „to” modne i ładne, jak na mnie wygląda źle. A może mi się tylko tak wydaje? Odsłaniam z nadzieją kurtynę przymierzalni, „I jak?” pytam, widząc jednocześnie jak usta Mojej Mamy układają się w wybredny, charakterystyczny dziubek. Mama - najlepszy zakupowy doradca. Ze smutkiem odwieszam „i to” przy wylocie z kabin.
Jak jednak mówią, „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Wrzuciłam w google images hasło „zamszowa spódnica midi” i jednym z pierwszych obrazków jest sklep Pani Beaty Cupriak. Zaglądam do środka, i oczom nie wierzę, uszom nie słyszę. A tam owo cudo w kategorii „outlet” za 49 zł oraz darmowa przesyłka :D. Jeszcze nie odkryłam dlaczego outlet, bo szukam i szukam, i defektu nie mogę znaleźć.
Buty. Tu ciekawa historia. W 2011 roku ‘likwidował się’ w Gliwickim FORUM sklep Bata. Nie wiedziałam o tym. Przybyłam na miejsce, kiedy towar był już dosyć przebrany, a resztki niesprzedanych butów chciano chyba upchnąć za grosze, byle zamknąć sklep. Jedna para sprzedawana była za jakieś 50% ceny wyjściowej, a przy dobraniu drugiej pary płaciło się za nią coś 30%. Jak wielokrotnie podkreślam, wysokie buty bardzo mi się podobają, tylko mam problem z chodzeniem w nich (jak większość kobiet, tylko nie należę do typów skłonnych w tym temacie do poświęceń ;) ). Tym razem sklep otworzył mi furtkę - ten sam fason buta w dwóch wersjach: na wysokim obcasie i płaskiej podeszwie. Jaka ta Bata przewidująca :P. Na zdjęciach poniżej opcja wysoka w roli głównej, aczkolwiek dorzucam foto z "płaszczakiem", można porównać, ocenić. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że do tej spódnicy pasuje bardziej but wysoki, bo w płaskich wyglądam jak człeptająca kaczka "kwa, kwa" widok niezbyt uroczy, więc nie będę Was na niego narażać. Dość już, że będzie podziwiać moje nogi z młyna rodem, ale czekam na prawdziwe Słońce, bo jakoś boję się zamykania w napromieniowanej trumnie za życia. Nie neguję oczywiście korzystania z solarium u innych, co kto lubi:). Zamszowe buty i blada prawda. Bez koloryzowania.
Spódnica - Beata Cupriak
Koszula - Esmara(Lidl)
Torba - Orsay
Buty - Bata
Kapelusz - Stradivarius
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



