Lista blogów » Plantofelek

Like an angel

Zobacz oryginał


Historia mojej białej tuniki sięga wczesnych lat dziewięćdziesiątych.
Kupiłam ją będąć chyba w piątej klasie podstawówki. Piszę kupiłam bo już od lat szczenięcych miałam małego bzika na punkcie ciuchów. Lubiłam buszować po lumpeksach (wtedy zakupy w lumpie to był mega obciach ale co tam...tylko tam można było kupić swetry oversize;)) i wydawać kieszonkowe na "dorosłe" ubrania;)
Bluzką którą dorwałam chyba w indyjskim sklepie się nacieszyłam, wynosiłam i rzuciłam do wora do którego trafiały za małe już na mnie części garderoby.
Minęły lata...sporo lat...
Ostatnio wspominałam tą bluzkę, byłam pewna że podzieliła los pozostałych za ciasnych ubranek i tych które się znudziły. Przypomniałam sobie o niej ponieważ w sklepach aż zaroiło się od haftów i koronek...

Dlaczego o tym piszę?? Aby poraz kolejny pochwalić na blogu zaradność mojej kochanej rodzicielki.
Wyobraźcie sobie że moja mama wyłowiła tą białą koronkową szmatkę z wora, tak jak zrobiła to z czarną koronkową sukienką o której pisałam TUTAJ i ocaliła przed wydaniem. Otrzymałam ją w prezencie przy okazji mojej wizyty w Poznaniu:)
Fajna mama co???;)

P.S Sesja którą widzicie na zdjęciach powstała w ogromnym stresie!! Pragnę przeprosić bliską mi osobę za napaść czynną z użyciem drewniaka;))
Michu love You**

P1680379.JPG



P1680627.JPG


P1680354.JPG

P1680663.JPG

P1680374.JPG

P1680886.JPG

P1680461.JPG

P1680717.JPG

P1680382.JPG

P1680603.JPG

P1680793.JPG

P1680826.JPG

P1680591.JPG

legginsy nn, okulary Brylove, kolczyki Parfois,
sandałki nn,
parka TUTAJ,
bransoletki Lilou, Ania Kruk

logo+logo+(1).JPG

Foto MICHU

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.