Lista blogów » wersquu
#Aliexpress haul cz.6
Zobacz oryginał sob., 26/11/2016 - 14:34To już szósty post z serii "Aliexpress haul", w którym przedstawiam wam produkty, które kupuje w tym internetowym i z resztą moim ulubionym chińskim sklepie. Jak zwykle, opiszę i pokażę tylko kilka rzeczy, a na kolejne będziecie musieli poczekać do następnego postu. Do tej notki wybrałam tylko kosmetyki i akcesoria kosmetyczne.
Pierwszą rzeczą z dzisiejszego haul'u jest gąbeczka beautyblender, która oczywiście nie jest oryginałem. Te z Aliexpress kosztują niecałe 2 zł, podczas gdy cena prawdziwych sięga nawet do 79 zł !! Skusiła minie bardzo niska cena chińskiej podróbki i zamówiłam sobie jedną sztukę. Wyglądem jest bardzo podobna do prawdziwego beautyblendera, jednak różni się ona w jednym i to bardzo ważnym aspekcie. Chińska gąbeczka jest znacznie twardsza, niż oryginalna. Trudniej jest ją zgnieść i jest mniej sprężysta, co utrudnia nam rozprowadzanie podkładu. Jeżeli więc jesteście fankami makijażu i bardzo często go wykonujecie, to polecam wam zainwestować w oryginalny produkt. Ja nie maluje się często, więc użycie takiej podróbki nie bardzo mi przeszkadza, choć nie ukrywam, że czasem jej twardość męczy moją dłoń.
TUTAJ dostępna jest na stronie sklepu!
Kolejnym akcesorium kosmetycznym jest dość specyficznie wyglądająca pęseta. Można uznać ją za niezły gadżet, co przyczyniło się do skuszenia mnie do kupna. Ma służyć i znacznie upraszczać zakładanie sztucznych rzęs. Jej kształt został specjalnie do tego przystosowany: wybrzuszenie na palce oraz podłużna główka do idealnego uchwycenia rzęsy. Szczerze mówiąc, to mi nie za bardzo pomogła. Jakoś nie umiem się do tego przekonać. Może z czasem, po licznych próbach w końcu się z nią zaprzyjaźnię, choć na razie raczej utrudnia mi pracę. Może wy jesteście szczęśliwymi jej posiadaczkami ? Koniecznie napiszcie, czy jest wam przydatna ?!
TUTAJ dostępna na stronie sklepu!
Trzecią rzeczą i tym razem jedynym kosmetykiem jest paletka do konturowania twarzy. Patrząc z daleka - wygląda naprawdę zachęcająco. Kolory w palecie są bardzo żywe, ładne i kremowe. W rzeczywistości dosyć słabo kryją i trudno się je rozprowadza. Nie są dobrej jakości, ale za 8 zł nie można było się dużo spodziewać. Same opakowanie wykonane jest z taniego i śmierdzącego plastiku. Jednym zwrotem - bardzo, bardzo średnio.
TUTAJ dostępna na stronie sklepu!!
Ostatnią rzeczą są sztuczne rzęsy, które zamówiłam sobie razem z Julią. Są to dwie pary, kompletnie innych rzęs. Julia wybrała sobie bardzo długie i zalotne, a ja krótkie, gęste i bardziej naturalne.
Pierwsze rzęsy są naprawdę dobrze wykonane, lecz niestety o wiele za długie, gdyż sięgają aż za brwi. Kosztowały niecałe 4 zł i możecie je kupić TUTAJ!
Drugie mają bardzo grube rzęski i często są zbyt krzywo pościnane. Kosztowały nieco ponad 3 zł i możecie je kupić TUTAJ!
To, co łączy oba zestawy, to bardzo twarda żyłka, do której przylegają rzęsy, przez co ich zakładanie jest naprawdę trudne. Jest ona na tyle mało giętka, że bardzo trudno odpowiednio ustawić i uformować rzęsy na powiece. Polecam je wprawionym już użytkowniczką, a zdecydowanie nie "świeżakom".
Jaka rzecz spodobała się wam najbardziej?
Którą kupiłybyście dla siebie ?
Którą kupiłybyście dla siebie ?
Zapraszam do pozostałych postów:
5#"WEGE- nie tylko dla roślinozjadaczy"
Blue segregation
Moda prosto z ... łóżka !
5#"WEGE- nie tylko dla roślinozjadaczy"
Blue segregation
Moda prosto z ... łóżka !
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




