Lista blogów » Moda i takie tam

7 miejsc na świecie, które chcę zobaczyć

Zobacz oryginał

IMG_0087-001.JPGfoto by me, Belfast

Tak naprawdę, wymyśliłam tego posta  jako "5 miejsc na świecie", niestety gdy przyszło co do czego, nie umiałam wybrać i ograniczyć się do owej piątki. Wyszła więc z tego siódemka, ale tak naprawdę, to najchętniej wyruszyłabym w podróż dookoła świata :) Po kolei zwiedzając to, co mi do głowy przyjdzie jak i miejsca, które są zachwycające, a zapewne nie mam o nich pojęcia. I kosztując kuchni różnych krajów, bo nie ukrywając, jestem straszną hedonistką, jeśli chodzi o jedzenie. To dla mnie jeden z przejawów celebracji życia, dogadzanie podniebieniu właśnie. W połączeniu z oglądaniem krajobrazów i ruin - cudo!



d7443d6125104caefeca97ff3b04a363.jpgfoto: onet.pl

Półwysep Jukatan. Takie marzenie przez duże "M" (M jak Meksyk :), nie wiem czy do spełnienia, choć nie jest nieosiągalne. W obecnej chwili jednak byłby z tym duży problem. Za to w głowie (i na kanałach tematycznych TV) zwiedzam Chichen Itza, Mayapan i inne miejsca, w których są pozostałości po kulturze Majów. Piramidy schodkowe, świątynie, pyszne płaskorzeźby bogów czczonych przez to plemię. Cenoty z wodą czystą jak kryształ...
Poza tym kilka dni na plażowanie i opalanie, byłoby to połączenie doskonałe!



nowa_zelandia_mt_cook_lake_pukaki-02952.foto: LosWiaheros.pl



Nowa Zelandia. Bez znaczenia, czy Wyspa Północna czy Południowa - ta kraina fascynuje mnie od czasu, gdy przeczytałam, że kręcono tam Władcę Pierścieni - nie tylko wioska hobbitów, ale i plenery. A to moja ulubiona książkowo - filmowa saga! Podoba mi się tam właściwie wszystko. Niesamowite, wielkie połacie gór i nieba. Parki narodowe. Zieleń, beż i błękit. Nie tropikalny, ale dla mnie raj na ziemi!
P.S. Przepiękne zdjęcia i porady dotyczące wyjazdu znajdziecie na blogu Marylki TUTAJ



Abu-Simbel-Temple-5.jpgfoto: foundtheworld.com

Zapachnie banałem, ale Egipt, Giza, Sfinks, piramidy i w ogóle wycieczka do wszystkich wielkich świątyń typu Abu Simbel . Tak się jakoś złożyło, że jedna z destynacji, które już od lat są popularne wśród Polaków, nie ułożyła się jako cel mojej podróży. Na pewno i z wygody - chwilowo nie chce mi się odnawiać paszportu, znajdę zawsze inny wakacyjny kierunek w Europie, który zwiedzę "na dowód". Poza tym po cichutku się przyznam - boję się rozczarowania. Oglądam mnóstwo programów na Discovery czy Viasat o Starożytnym Egipcie, zachwycam się, nakręcam na zwiedzenie... A potem znajduję artykuły typu - piramidy, zdjęcia a rzeczywistość. I odrobinę spadam na ziemię... Pomimo wszystko, ale jednak KIEDYŚ chcę jechać :)



paris1.jpgfoto:lekier.com.pl

Paryż. Bardzo konkretnie, o ile konkretem można nazwać ogromne europejskie miasto, którego podziwianie zapewne zajęłoby mi dobry tydzień a i tak byłaby to połowa rzeczy do zwiedzenia, jeśli wiecie o co mi chodzi. Sam Luwr to ze 3 dni (dział Starożytności!!!!). A jeszcze dodając czas na jakąś piękną sesję zdjęciową (albo dwie, albo dziesięć :), cappucino i croissanty, powłóczenie się po prostu uliczkami i chłonięcie atmosfery... Dwa tygodnie to chyba najbardziej optymalny czas na pobyt w stolicy Francji :)



toskania_wlochy_2.jpegfoto: turystyka.wp.pl

Toskania. Ten region Włoch twórcom "Pod słońcem Toskanii" powinien zapewnić pobyt w wersji "dziękujemy, macie wszystko gratis". Piękne krajobrazy i urocza willa Bramasole przedstawione w tym filmie są chyba najlepszą reklamą tej cudnej krainy. Włochy znam już "fragmentami" jak Rzym czy Wenecja, zaś do Toskanii nigdy nie dotarłam, poza Florencją zwiedzaną na szybko. Poznałam za to ogólnie charakter mieszkańców słonecznej Italii, ich życzliwość, uśmiech i temperament - bardzo mi to odpowiada bo... mam podobnie :) Czuję się więc jak wśród swoich. Dodając przepiękne stare wille z cyprysami dookoła, winnice i idealny dla mnie (istoty ciepłolubnej) klimat śródziemnomorski, tworzę obraz wakacji idealnych! No i to włoskie jedzenie... :)



main-colourful-havana.jpg.size.custom.crfoto:thestar.com

Kuba, wyspa jak wulkan gorąca... Cygara, genialne plaże, uśmiechnięci ludzie i... bieda - takie są moje pierwsze skojarzenia dotyczące tego jakże odległego regionu. Niby nic, a jednak ma on w sobie owo "coś". Coś, co mnie przyciąga i kusi. Stara Hawana, znana z filmów, jawi mi się jako to miejsce na ziemi, które koniecznie muszę odwiedzić. Tak po prostu. Taki mój "większy kawałek świata" cytując Chmielewską.



9d6822a9cb48b53cb470f4103b2317e6%252C981foto:naTemat.pl

I swojsko, Bieszczady i Mazury. Może Wam się to wydawać dziwne, ale nigdy tm nie byłam. Na kolonie nie jeździłam, spędzając co roku wczasy z rodzicami nad Bałtykiem. Także Kołobrzeg, Ustronie Morskie, Sianożęty, Świnoujście znam aż za dobrze :) Za to kompletnie na żywo, jedynie ze zdjęć wcześniej wspomniane regiony. Żeglarzem nie jestem, nawet pływać nie potrafię więc Śniardwy czy Mamry nigdy mnie przesadnie nie kusiły. A jeśli góry, to zawsze wypadały Tatry lub pobliska Wisła czy Żywiec, ewentualnie Szczyrk. Latem spacerowo, zimą narciarsko. Zwłaszcza, że Bieszczady to wielkie, majestatyczne, górskie przestrzenie, raczej z mniejszą ilością turystów niż w Zakopanem i okolicach. Idealne, żeby zebrać myśli, wyciszyć się i poukładać w głowie różne sprawy.



Gdyby ta lista powstała jeszcze dwa miesiące temu, byłoby tu także Zakynthos.
Ale miałam to szczęście, że niedawny urlop spędziłam właśnie tam (kto ciekaw, relacja TUTAJ).

A Wy macie jakieś wymarzone miejsca na świecie?
Kochani piszcie w komentarzach, być może któregoś nie znam i się zainspiruję!

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.