Lista blogów » Charlotte
Filmowy Bóg ma córkę, tak właśnie - córkę. Prócz syna, zwanego JC, jest również Ea. Pewnej nocy udaje się jej wejść do szczelnie zamykanego gabinetu ojca i odkrywa jego 'hobby'. Ea i jej matka (nigdy się nie odzywa) żyją w zamknięciu, pod dyktando 'Boga'. Zniesmaczona nastolatka, po odkryciu jakie krzywdy jej ojciec sprawia ludziom dla zabawy, decyduje się uciec. Pomaga jej w tym brat - ożywająca figurka Jezusa. Ea przed ucieczką (przez pralkę), wysyła ludziom ich daty śmierci. 'Córka Boga' wychodzi na poszukiwania nowych apostołów. Decyduje się napisać 'zupełnie Nowy Testament'. (chociaż nie potrafi nawet pisać). I to się udaje, bo jest on zupełnie nowy pod każdym względem...
30.01. Pudrowy futrzak i sweter z frędzlami/Słowo o 'kinie' - "Zupełnie Nowy Testament"
Zobacz oryginał sob., 30/01/2016 - 09:27Witam! :)
W końcu chwila oddechu - pierwsza sesja, trochę ciężko się przestawić z lekko biernego trybu edukacyjnego w ostatnim czasie. :)
Co dzisiaj? Kilka słów o kinie - "Zupełnie Nowy Testament".
Można rzec:
Na początku była Bruksela, a potem poszło już z górki.
W filmie, to właśnie w Brukseli mieści się "siedziba" Boga. Małe, standardowe mieszkanie bez drzwi 'na zewnątrz'. Kuchnia, salon z tv (w którym dopuszczalne są tylko programy sportowe) i 'gabinet' Boga. Duże pomieszczenie z niezliczoną ilością szuflad, po środku biurko i komputer. Tam mieści się cały świat... Filmowy Bóg to postać mężczyzny, chodzącego wiecznie w piżamie i szlafroku. Przemierza drogę z gabinetu do kuchni, z kuchni na sofę, z sofy do gabinetu. Od jego humoru zależy, czy będzie padać, czy kanapka spadnie dżemem w dół, czy kolejka obok w supermarkecie będzie się poruszać szybciej. Siedząc przed komputerem wymyśla kolejne 'prawa' uprzykrzające ludziom życie tj, wspomniana wcześniej kanapka z dżemem, czy dzwonienie telefonu, kiedy właśnie wejdziesz do wanny. Jednak, żeby tak całkiem nie załamać ludzi, od czasu do czasu, 'wyklika' i jakieś przyjemne prawo.
Filmowy Bóg ma córkę, tak właśnie - córkę. Prócz syna, zwanego JC, jest również Ea. Pewnej nocy udaje się jej wejść do szczelnie zamykanego gabinetu ojca i odkrywa jego 'hobby'. Ea i jej matka (nigdy się nie odzywa) żyją w zamknięciu, pod dyktando 'Boga'. Zniesmaczona nastolatka, po odkryciu jakie krzywdy jej ojciec sprawia ludziom dla zabawy, decyduje się uciec. Pomaga jej w tym brat - ożywająca figurka Jezusa. Ea przed ucieczką (przez pralkę), wysyła ludziom ich daty śmierci. 'Córka Boga' wychodzi na poszukiwania nowych apostołów. Decyduje się napisać 'zupełnie Nowy Testament'. (chociaż nie potrafi nawet pisać). I to się udaje, bo jest on zupełnie nowy pod każdym względem... Muszę przyznać, że nie tego się spodziewałam po filmie, mimo iż jest to komedia liczyłam na jakieś ziarno głębszego przekazu, czegoś ambitniejszego. Nie doszukałam się i w moim odczuciu, tego po prostu w filmie nie ma. Nawiązuje on do wszystkiego, tylko nie do swojego tytułu. Szczerze mówiąc, nie wiem jak go ocenić, nie jest specjalnie śmieszny, fabuła też nie wciąga... Niestety to raczej słaba pozycja, chociaż tytuł sugeruje inaczej. A szkoda, bo zapowiadało się ciekawie.
Trzymajcie się!:)
Pozdrawiam!
Trzymajcie się!:)
Pozdrawiam!
Zdjęcia - Charmeuse
Płaszcz - Pull&Bear / Sweter - Reserved / Spodnie - Bershka / Buty - Vices / Kapelusz - Stradivarius / Torebka - George / Pomponik - Lili Fashion
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



