Lista blogów » Kasia Skalska

26 maja 2016, mój drugi Dzień Matki i do tego podwójny podwójnie!

Zobacz oryginał
Pojawiam się tu po miesiącu, właściwie to zniknęłam na miesiąc z bloga, facebooka (uwierzcie, ale laptopa otwierałam przez ten czas raz lub dwa razy w tygodniu), na Intagramie też szału nie było - co to się porobiło? A powinnam Wam tu teraz pokazać mój florall tatoo, opowiedzieć o trzech miesiącach Zochy w żłobku i o tym, jak zaaklimatyzowałam się po powrocie do pracy, ale... o niczym z tych rzeczy napisać nie mogę, bo żadna z nich nie jest już aktualna. Od miesiąca łazienka (a właściwie muszla klozetowa) znów jest moją sypialnią, kuchnią i salonem, znów na własne żądanie zafundowałam sobie rzygający początek lata, czyli czysta powtórka z rozrywki sprzed dwóch lat. 

Ale Moi Mili! Powoli wracam do żywych, wypełzłam z łazienki do salonu, otworzyłam laptopa i w ten piękny, symboliczny dzień chcę Wam tu zdradzić, że w grudniu będzie nas #ugąsieniców czwórka! ;-) 

kajko.png

Jak widać na załączonym obrazku, Zocha nie jest zachwycona utratą statusu Juniora w rodzinie, ale mam czas do 8 grudnia (gdyby ktoś chciał przepis na grudniowe dzieci, to walić do mnie śmiało). Tym razem przynajmniej mam pewność, że niezależnie, jak termin się przedłuży, kolejnych Świąt nie spędzę na porodówce ;-)

Tak jak dwa lata temu, wkraczając pewną nogą w drugi trymestr, powoli przestaję chudnąć i wyglądać jak żywy trup, zaczynam nawet coś jeść prócz jabłek i bananów i patrząc w przeszłość pocieszam się, że teraz będzie już tylko lepiej. W drugiej ciąży jest zupełnie inaczej - wcześniej, jak źle się czułam, to całymi dniami leżałam w łóżku z filmami, teraz Zocha mi nie pozwala, nawet nie mam kiedy ponarzekać i po prostu nie ma, że boli. Efektem niech będą zdjęcia, które pojawią się tu już w kolejnym poście, obiecuję, że długo na nie nie będziecie czekać. Tytułem wstępu wiecie, dlaczego mnie tu nie było, myślę, że po raz pierwszy mam poważne usprawiedliwienie i realne zapewnienie postanowienia poprawy, hej.

Także ja, podwójna Matka życzę tu i teraz wszystkim Mamom dużo dużo zdrowia i jeszcze więcej cierpliwości - resztę sobie same wypracujemy! ;-)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.