Lista blogów » mkol
200. O autorce słów kilka.
Zobacz oryginał pon., 16/10/2017 - 19:05Pomyślałam sobie, że 200 wpis powinien być bardziej nietypowy. Nie chciałam w nim pisać o kosmetykach z Rossmana, ciuchach, ani o fotografii. W tym wpisie z humorystycznym akcentem napisałam coś o sobie, a nawet dodałam zdjęcie twarzy! ;)
O autorce słów kilka:
1. Mam na imię Adrianna, ale...
w swoich mediach społecznościowych oraz na blogu podpisuję się jako Ada. Tak jest krócej, szybciej i wygodniej. Co ciekawe kiedyś bardzo nie lubiłam jak ktoś mówił do mnie ,,Ada", ale chyba z przyzwyczajenia zaczęłam to tolerować, a nawet mi się spodobało. Nie znoszę za to jak ktoś mówi do mnie Adriana (przez jedno, a nie dwa n).
Jak mówią do mnie znajomi i rodzina: Ada, Adusia, Aduś, Aduśka, Adałke, Adeńka, Adzia (nie przepadam), Adrianna, Adriana (nie lubię), Pani Ado.
2. Uwielbiam kawę.
Szczególnie z mlekiem i przed snem. Mam wrażenie, że wieczorem kawa smakuje mi najbardziej, choć równie chętnie piję ją do śniadania. Picie kawy nie tylko pieści moje kubki smakowe, ale również wywołuje przyjemne emocje i stan odprężenia.
3. Oaza spokoju i wulkan w jednym.
Wydaje mi się, że raczej jestem brana za bardzo spokojną, czasami wręcz flegmatyczną osobę. Poniekąd taka jestem, ale niewiele brakuje by łatwo wyprowadzić mnie z równowagi i spokojny aniołek przeradza się w szalonego nerwusa : >
4. Pyzata buzia.
Pomimo tego, że jestem bardzo szczupłą osobą, to mam pucowatą buzię. Na szczęście z wiekiem moje pucki trochę zmalały.
Kształt mojej twarzy był mistrzowski :>
5. Jakby doprawić wąsy to Józek.
Często słyszę, że jestem bardzo podobna do swojego taty. Kiedyś nawet usłyszałam, że gdyby doprawiono mi wąsy, to byłabym identyczna jak on. Jakieś tam podobieństwo dostrzegam, ale bez przesady ;)
6. Bałaganiara kochająca porządek.
Mam problem z odkładaniem rzeczy na miejsce. Sterta ubrań na fotelu, różne rzeczy na biurku i na stole, to widok, który towarzyszy mi bardzo często. Bałaganię, ale nie lubię bałaganu, przez co sprzątam niemalże codziennie. Porządek musi być!
7. Lubiłam rysować i malować farbami.
Kiedyś sporo rysowałam, a nawet myślałam, że jestem w tym dobra. Teraz patrząc na swoje stare rysunki lekko się uśmiecham. Widzę jakie były niedopracowane, ale w sumie co z tego? Wtedy rysowanie ich sprawiało mi wielką frajdę! ;)
Nawet nie wiem gdzie zapodziały się moje rysunki, a chciałam Wam je pokazać. Na szczęście na dysku komputera znalazłam zdjęcia pojedynczych egzemplarzy.
Nie potrafię nic idealnie przerysować, ani narysować w realistyczny sposób. Za to bardzo lubię komiksowy, bajkowy styl i przeważnie muszę coś w rysunku zmienić albo dodać od siebie.
8. Byłam uzależniona od... kalamburów.
Może kojarzycie grę kalambury na kurniku? Byłam tam stałym bywalcem i wiele godzin spędziłam na rysowaniu oraz odgadywaniu haseł. Starałam się, żeby każde hasło było zgodne z tematem, ale zobrazowane w kreatywny i niebanalny sposób. Jakby nie patrzeć, to w tym miejscu ciągle ćwiczyłam swoją kreatywność oraz umiejętność szybkiego rysowania myszką, a co więcej zdobyłam nowych przyjaciół :)
9. Mam paru ,,internetowych" przyjaciół.
W dzisiejszych czasach takie znajomości już raczej nikogo nie zdziwią. Właśnie na wyżej wymienionym kurniku poznałam osoby z którymi utrzymuję stały kontakt. Pomimo odległości jaka nas dzieli świetnie się dogadujemy.
10. Noś, noś długie włosy.
W dzieciństwie miałam bardzo długie włosy. Ich rekordowa długość sięgała pod tyłek. Mama zazwyczaj czesała mi dwa warkocze, gdyż moje włosy uwielbiały się plątać, a poranne rozczesywanie sprawiało mi wiele bólu. Wiele osób podziwiało długość moich włosów, a rówieśnicy nierzadko dokuczali mi z tego powodu (głównie przez dwa warkocze). W Gimnazjum nienawidziłam swoich włosów. Burza hormonów, nastoletni bunt, szybsze przetłuszczanie skóry głowy. Ścięłam włosy do połowy długości pleców, następnie do ramion (tak, fryzjer mnie skrzywdził) i zrobiłam grzywkę. Drastyczna zmiana.
Obecnie włosy uważam za swój atut! :) Zapuszczam i dbam o nie bardziej świadomie.
11. Jestem jedynaczką.
Komentarza chyba nie potrzeba. Nie mam brata ani siostry, ale pomimo to bardzo często słyszę, że nie jestem ,,typowym jedynakiem". Czyli jakim? Rozpuszczonym? ;)
Gdy byłam dzieckiem mówiłam, że nie chcę mieć rodzeństwa. Później bardzo chciałam mieć brata, ale starszego. Troszeczkę smutno mi na myśl, że na starość nie będę mogła odwiedzić swojego rodzeństwa, ani nie będę najbliższą ciocią.
12. Dom pełen zwierząt.
Obecnie mam tylko kota oraz psa, ale w moim domu zawsze były zwierzaki. W rekordowym momencie miałam obecnego psa, 3 dorosłe koty oraz 4 małe kociaki (2 oddaliśmy).
13. Boso przez świat.
Uwielbiam chodzić boso, a kapci prawie wcale nie noszę. Oczywiście w zimie rodzice się ze mną kłócą, że będę chora, ale nie potrafię się zmusić do chodzenia w kapciach. No chyba, że są piękne, słodkie i zakładane jak skarpetki. Klapki odpadają.
Moje chodzenie na bosaka nie ogranicza się do powierzchni domu. Latem paraduję boso po trawie w swoim ogródku. Czasami zastanawiam się jak to jest możliwe, że jeszcze nic mnie w stopę nie ugryzło ;)
14. Nie wydaję dużo pieniędzy na ciuchy.
Na blogu oraz moim Instagramie @adazet co jakiś czas pojawiają się posty ze stylizacjami. Pierwszym pytaniem kolegi po zobaczeniu mojego konta było: Ile Ty musisz wydawać na ciuchy? Tak naprawdę staram się niewiele. Ubrań mam dużo, ale nie kupuję ich zbyt często. Zazwyczaj czekam na promocje oraz sezonowe obniżki, a w cenie regularnej kupuję jedynie buty oraz rzeczy, które są mi bardzo potrzebne. Współprace też w pewnym stopniu odciążyły mój budżet.
Kupując jedną rzecz myślę o tym, by pasowała do innych ubrań, które już posiadam. W moich stylizacjach często przewijają się te same elementy. Nie dlatego, że nie mam się w co ubrać, ale temu, że chcę Wam pokazać, że jedna konkretna bluzka może pasować zarówno do spodni, jak i spódnicy ;)
15. Oglądam anime.
Rysując na kurniku ludzie często pisali: manga! anime! A ja nie wiedziałam o co im właściwie chodzi. Okazało się, że mój styl rysowania przypomina im japońskie kreskówki.
Dopiero z chłopakiem zaczęłam oglądać jego ulubione anime. Z początku z ciekawości, a później dlatego, że mi się spodobało.
Obejrzane/ w trakcie: dwie serie Naruto, Dragon Ball, Boruto, Death Note, Sword Art Online, No Game No Life, Shingeki no Kyojin.
16. Lubię gry komputerowe.
Teraz nie mam za bardzo czasu, ani chęci na granie, ale kiedyś bardzo lubiłam spędzać swoje wieczory grając w różne gry.
Ulubione: The Sims 2, Gothic 2: Noc Kruka, Tony Hawk American Wasteland, GTA: San Andreas, Kangurek Kao, Twierdza, NFS Underground 2, kalambury.
17. Uwielbiam nastrojowe oświetlenie.
Kocham przeróżne światełka, lampeczki oraz świece. Lampki choinkowe wiszą w moim pokoju przez cały rok, a nie tylko na święta. Obecnie są rozwieszone na zasłonie, ale kiedyś przechodziły przez dwa karnisze nad oknami. Dzięki nim wieczorami czuję, że mój pokój wygląda pięknie i odrobinę magicznie :)
***
Przyznaję, że nie jest mi łatwo pisać o sobie, ale mam nadzieję, że nie zanudziłam Was garstką tych faktów i zabawnych informacji o mojej osobie ;) Poprzedni wpis o mnie możecie zobaczyć tutaj - GDYBYM BYŁA SIMEM - KILKA SŁÓW O MNIE.
Czy niektóre z tych punktów są Ci bliskie? A może jest coś jeszcze o co chcesz mnie zapytać? ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



















