Lista blogów » Fiki Blog. Z pasją do życia

2 sposoby na jesienny klimat w Twoim domu

Zobacz oryginał

Grube płaszcze, przez które i tak czuć przeszywający chłód. Wieczny mrok za oknem. Momentalne poczucie zimna po trudnym dla człowieka opuszczeniu miękkiego i bezpiecznego łóżka.
Może jestem zbyt pesymistyczna, ale takie właśnie uroki jesieni. Dlatego w tym okresie potrzeba czegoś szczególnego, by wyrwać się z tego nieciekawego obrazka. 
Przygotowałam w tym celu 2 pomysły, jak można wprowadzić sobie miły klimacik do swojego domu.

Latem wystarczy otworzyć okno i już czujemy woń kwiatów wydobywającą się z ogrodu (przynajmniej ja mam takie przywileje mieszkając na wsi), teraz jednak nie mam na to najmniejszej ochoty. Dlatego dobrze jest wprowadzić nieco zapachu do pokoju w inny sposób. 
Kiedyś kupowałam świeczki, ale jeszcze nie spotkałam się z jakąś, która wypełniałaby swoim zapachem naprawdę całe pomieszczenie. Swoje zadanie jednak spełniają woski.
W tym roku zdecydowałam się na Kringle Candle ze sklepu Goodies.pl. Kupiłam specjalny kominek oraz 8 zapachów (będę recenzować Wam po 2). 
Na pierwszy ogień idą: French Lavender oraz Covered Bridge.

IMG_1226.jpg


Kocham lawendę, dlatego zdecydowałam się kupić pierwszy wosk. Nie zawiódł moich oczekiwań - zapach jest intensywny, ale na pewno nie natrętny. Odniosłam wrażenie, że jest nawet trochę orzeźwiający. Można poczuć się jak na polu lawendowym. :) Do tego ciepłe łóżko, książka i udany wieczór gwarantowany.

Zapachy Kringle Candle są bardzo oryginalne, patrząc chociażby na drugi wosk o woni kwiatów i jesiennego, leśnego powietrza. Po rozpaleniu od razu rozniósł się po całym domu i jeszcze kilka godzin po zgaszeniu świeczki był wyczuwalny. Jest bardzo przyjemny i naprawdę można odnieść wrażenie, że znajdujemy się na zewnątrz, a nie we własnym pokoju.

Porównując te woski z Yankee Candle wielu ludzi mówi, że się mniej kruszą. Z tym się zgodzę. Są też niestety odrobinę droższe, ale zapachy podobają mi się bardziej ze względu na to, że nie są duszące. 



IMG_1242.jpg


Drugim sposobem na długie, mroczne wieczory, jest gorąca czekolada. Niedawno byłam w pijalni czekolady i bardzo spodobał mi się smak bananowy. Stwierdziłam, że muszę zrobić coś podobnego w domu. Kocham czekoladę, a w wersji płynnej i z owocową nutką, smakuje jeszcze lepiej.
Przepis znalazłam tutaj.
Jeśli posiadacie w domu składniki pokazane na poniższym zdjęciu, to lećcie do kuchni i zróbcie ten przepyszny deser!
Wystarczy podgrzać mleko z połamaną czekoladą, zmiksować banana z kakao oraz wanilią i zalać mlekiem.

IMG_1270.jpg

Trzeba niestety pokombinować z ilością składników. Raz wyszła mi za gęsta, drugim razem za rzadka. Warto jednak spróbować zrobić coś takiego w domu, ponieważ jest przepyszne, proste i nie kosztuje zbyt wiele. Można pokombinować jeszcze z innymi owocami. Następnym razem wypróbuję maliny.

IMG_1271.jpg


IMG_1284.jpg


IMG_1296.jpg

Co sądzicie o moich pomysłach? Mam nadzieję, że spróbujecie!
________________
Sklep Goodies.pl specjalnie dla czytelników mojego bloga przygotował zniżkę w wysokości 10% na nieprzecenione produkty Kringle i Yankee Candle. Zniżka obowiązuje do dnia 31.12.2015 r. i można wykorzystać ją kilka razy. Aby skorzystać z rabatu należy w koszyku po dodaniu produktów wpisać kod rabatowy: ZPASJADOZYCIA

Mój znajomy ostatnio próbuje sprawdzić się jako aktor, więc zapraszam do obejrzenia filmu z jego udziałem! Kliknij tutaj

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.