Lista blogów » mkol

194. Malinowe DIY. Maseczka dla cery trądzikowej.

Zobacz oryginał
malinki%2Bi%2Btrampe%25C5%2582ki%2Bdiy.j


Sezon na maliny powoli dobiega końca, ale nie jest jeszcze za późno, żeby skorzystać z ich dobrodziejstw. Z malin możesz zrobić pyszny deser, syrop na przeziębienie, ale również doskonały, naturalny kosmetyk! W tym poście znajdziesz przepis na maseczkę z malin dla cery trądzikowej. 



Odkąd sięgam pamięcią w moim ogrodzie rosną maliny. Późna odmiana, której owoce dojrzewają końcem sierpnia, a początkiem września. W domu co roku robimy z nich przepyszne kompoty, ciasta, przetwory oraz soki i syropy, które są zbawienne zimową porą. Jednak nigdy nie przyszło mi do głowy, że z malin można zrobić również naturalne kosmetyki. Dopiero krótki artykuł w gazecie zachęcił mnie do tego, żeby na własnej skórze wypróbować kosmetyczne właściwości tych owoców :)

ODŻYWCZA MASECZKA 

Garść malin rozgnieść, wymieszać z łyżką miodu i żółtkiem. Nałożyć na twarz, na 10-15 minut, a następnie zmyć ciepłą wodą. 

Wczoraj wypróbowałam ten specyfik i od razu mogę Wam powiedzieć, że ten przepis jest niekompletny. Maseczka jest bardzo rzadka, przez co nałożenie na twarz jest kłopotliwe, a kosmetyk spływa po twarzy. Następnym razem do zagęszczenia jej dodam płatków owsianych

Wieczorny relaks z maseczką na twarzy był dla mnie bardzo przyjemny, chociaż słodki zapach malin działał tak kusząco, że miałam ochotę zjeść uprzednio przygotowaną papkę ;) Po 15 minutach maseczka zastygła na buzi, a zmycie jej nie stanowiło żadnego problemu. Rano skóra na mojej twarzy była delikatna, wygładzona i bardzo miła w dotyku. Nie pojawiły się na niej żadne nowe wypryski. 

PRZECIWTRĄDZIKOWY SOK Z MALIN 

W artykule oprócz przepisu na maseczkę znalazłam również informację o tym, że sok z malin działa przeciwtrądzikowo. Podobno wystarczy kilka razy przetrzeć nim twarz, a pryszcze zostaną zlikwidowane. 

Oczywiście w takie szybkie i skuteczne działanie ciężko mi uwierzyć, ale uznałam, że nie zaszkodzi spróbować. W tym celu zgniotłam garść malin, zalałam wrzącą wodą i przecedziłam je przez siteczko. Gotowy sok przelałam do słoiczka.

PEELING Z MALIN 

Do wykonania peelingu zachęcił mnie wpis DIY: Malinowy peeling do ciała (blog: http://sztukapielegnacji.blogspot.com). Po zrobieniu soku zostało mi sporo owoców, których nie chciałam marnować. Zgodnie ze znalezionym przepisem do owoców dodałam rozpuszczony olej koksowy oraz cukier. Nowy kosmetyk zużyłam przy okazji wieczornej kąpieli. Pozostawił skórę gładką oraz nawilżoną. 

***
Maliny posiadają właściwości odżywiające, regenerujące, ograniczają nadmierną produkcję sebum oraz wygładzają i ujędrniają. Oprócz tego zawierają sporo witamin i minerałów, a ich spożywanie działa kojąco na nerwy dzięki sporej dawce magnezu. 

malinki.jpg

Mój zdjęciowy Instagram @zgadywanka

szkocja%2Big.jpg

Instagram modowo-urodowy @adazet

adazet%2Big.jpg

W jakim celu najchętniej wykorzystujesz właściwości malin? ;) 


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.