Lista blogów » Charlotte

15.05 - Tzw. 'total white look' / "Wiek Adaline" - zachęta do obejrzenia

Zobacz oryginał
DSC_5992.JPG



Witam! :) 

Matura już prawie dobiegła końca,  co prawda jeszcze dwa egzaminy, ale mam nadzieję, że wszystko sprawnie pójdzie. 
Ostatni czas był naprawdę ciężki, dużo wahań, wątpliwości, trochę stresu, niezadowolenia, jednak pomału wszystko wraca do normy. :) 

Dziś już trochę konkretniejszy post. Mam dla Was kolejny, godny polecenia film. Nieco luźniejszy, dla relaksu, ale warty uwagi. O czym mowa - "Wiek Adaline". Już sam zwiastun bardzo mnie zainteresował, więc tym większe było moje zadowolenie, kiedy po tygodniu egzaminów, właśnie na ten film padł wybór w kinie. Nie bez znaczenia było też to, że tytułową rolę odgrywa Blake Lively, aktorka, którą bardzo lubię. Prócz niej, epizodyczną, ale znaczącą rolę odgrywa Harrison Ford. 
  Jednak do rzeczy. 

7685142.3.jpg"Wiek Adaline", to melodramat, ale niech Was to nie zniechęca. Wiele osób marzy o wiecznej młodości i pięknie. Tak często chcielibyśmy zatrzymać czas, głównie jego ślady ukazujące się na ciele, niestety się nie da i marzenie to pozostaje niedoścignione. Jednak, czy marząc o tym, wszystko zostało wzięte pod uwagę? Czy życie z zatrzymanym zegarem biologicznym, przy ciągłych zmiana świata jest możliwe? 

Akcja rozgrywa się na początku XX wieku. Pierwsze 30 lat życia Adaline upływa zupełnie normalnie. Pierwsza miłość, ślub, narodziny dziecka, szczęśliwe życie i... nieszczęśliwy wypadek. A właściwie, dwa wypadki. W pierwszym życie traci jej mąż, a w drugim 'prawie' ona sama... Choć tak naprawdę zyskuje ona życie, można powiedzieć "wieczne". W skutek dość niezwykłego zjawiska fizycznego jej zegar biologiczny zatrzymuje się. Sama bohaterka zauważa to dopiero z biegiem czasu, kiedy u jej znajomych pojawiają się zmarszczki, jej córka dorasta, a ona jest niezmiennie młoda i piękna. Może się wydawać - idealnie! A jednak, dla niej rozpoczyna się życie w ciągłej ucieczce, życie pozbawione miłości... Trwa to prawie cały wiek... Aż na jej drodze pojawia się Ellis Jones. Wtedy sprawy już i tak skomplikowane, komplikują się jeszcze bardziej... 
Nie będę zdradzać już nic więcej. Mam nadzieję, że trochę Was zachęciłam do obejrzenia filmu. :)

Ten film, to taka trochę baśniowa opowieść. Niby nic nadzwyczajnego, nowego, a jednak jednocześnie coś niezwykłego. Historia miłości, którą dzieli i jednocześnie łączy tak wiele. 
Czy wygra, czy życie Adaline pozostanie wieczną ucieczką...?  
Po odpowiedź sięgnijcie sami, nie jest tak oczywista jak mogłoby się wydawać. :) 

Wracając już do realnego świata poniżej możecie zobaczyć tzw. "total white look". Nie jestem zwolenniczką tego typu określeń, jednak trochę tutaj pasuje. Posunięcie trochę dość ryzykowne w moim przypadku, bo moja karnacja też jest "total white", ale chyba nie wygląda to źle - przynajmniej ja się czuję całkiem komfortowo. ;)

Słonecznego weekendu i udanego tygodnia! :)
Pozdrawiam!


DSC_5990.JPG

DSC_6000.JPG


DSC_5985.JPG


DSC_6002.JPG


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.