Lista blogów » mkol
129. Home sweet home - o ozdobach w moim pokoju, wymarzonym domu (simsy) i rabatach.
Zobacz oryginał pon., 14/11/2016 - 19:23Człowiek zazwyczaj marzy o wielkich podróżach dookoła świata, ja oprócz tego marzę o pięknie urządzonym domu (gdyż po każdej podróży gdzieś wrócić trzeba). Dom to miejsce, w którym spędzamy większą część swojego czasu. Dobrze jest otaczać się pięknymi i estetycznymi rzeczami, które w jakiś sposób podkreślają nasze upodobania. Gdy byłam młodsza, to myślałam, że piękny dom mają osoby, które w jego urządzenie przeznaczyły sporo funduszy. Teraz wiem, że wspaniałe wnętrze niekoniecznie musi oznaczać wielkie wydatki. Czasami wystarczy zmiana koloru ścian, odnowienie starych mebli i zakup ślicznych dodatków, a efekt będzie oszałamiający.
Gdy byłam dzieckiem, to zawsze z mamą szykowałam różne ozdoby czy to na Święta Bożego Narodzenia, czy to na Wielkanoc. Nawet w ciągu roku zmieniałyśmy niektóre z dodatków, tak, że pomieszczenia wciąż nabierały innego charakteru. Moja mama do dziś co jakiś czas całkowicie zmienia firanki i zasłony w pokojach. Dlatego raz wiszą żywe pomarańczowe, a za kilka tygodni subtelne, bladoróżowe. Do tego mama wciąż ma odmienne upodobania kolekcjonerskie. Raz są to małe wazoniki i flakoniki, innym razem talerze, a jeszcze innym magnesy na lodówkę. Można powiedzieć, że w domu nigdy nudy nie ma i wciąż coś się zmienia. W głównej mierze spowodowane jest to nieustanną zmianą dodatków, których momentami jest wręcz za dużo.
Do swojego domu mam spory sentyment, ale nie jest to moje wymarzone miejsce do życia. Po prostu swoją upragnioną przestrzeń urządziłabym zupełnie inaczej. Bardziej minimalistycznie z pojedynczymi, mocniejszymi akcentami. Staram się nie wtrącać do tego jak o dom dbają rodzice, ale mój pokój, to moje decyzje.
Jakiś czas temu żółte ściany przemalowałam na bardzo jasny kolor, niemalże biały. Była to dobra decyzja, gdyż kolor ten nie gryzie się z brązowymi meblami, ani fioletowymi dodatkami. W pokoju nie mam pięknych drogich mebli, ani określonego stylu wystroju, a pomimo to lubię miejsce, w którym przebywam na co dzień. Głównie dlatego, że otaczam się pięknymi dodatkami, nastrojowym oświetleniem oraz rzeczami, które wykonałam własnoręcznie.
Świece to coś, czego nie może u mnie zabraknąć... Szczególnie w te szare, posępne i ponure dni. Ta fioletowa ma przepiękny zapach i, aż mi trochę smutno na myśl, że wkrótce się wypali.
Kaktusy, to moje ulubione roślinki! Nie dość, że śliczne, to jeszcze nie obrażają się na mnie, gdy zapominam o ich podlewaniu. Uwielbiam je wkładać do kolorowych doniczek, przez co stają się bardziej ozdobne.
Większą biżuterię przechowuję w fioletowej miseczce, która stoi na parapecie. Na drobiazgi typu pierścionki i kolczyki przeznaczona jest malutka zielona szkatułka.
Kosmetyki mają swoje miejsce w kosmetyczce oraz w słomianym koszyku, który kupiłam w Jysku.
W moim pokoju powstał jeszcze taki mały ozdobny kącik.
W całości prezentuje się tak:
Miałam obawy przed pomalowaniem ściany na czarno (jest to zrobione farbą tablicową), ale w chwili obecnej jest to miejsce, które najbardziej zwraca na siebie uwagę. Nie dość, że ciekawie wygląda, to jeszcze stanowi świetne tło do zdjęć! ;) Obok widoczne jest domowa biblioteczka.
Białe krzesło powstało przez przemalowanie starego siedzenia. Geometryczny jeleń jest efektem pracy mojego chłopaka.
W pokoju mam jeszcze stary fotel bujany, który czeka na odnowienie.
Oprócz ściany, farbą tablicową maznęłam również moje drzwi. O całym procesie możecie przeczytać w tym poście - KLIK.
Gdy robiłam zdjęcia do tego wpisu, to stwierdziłam, że w pokoju jest bardzo ciemno. To skłoniło mnie do rozwieszenia światełek przez połowę pomieszczenia. Od razu mi weselej ;) Wszelkie kable, ładowarki i przedłużacze trzymam w drewnianej skrzynce.
Na pustej ścianie chce powiesić ramki z różnymi motywującymi cytatami. W planach mam też wywołanie zdjęć, które również będą stanowić ozdobę mojego pokoju.
***
RABATY
___
___
Pewnie zastanawiacie się skąd mam te przeróżne dodatki? Spora część z nich jest kupiona na targu. Można tam znaleźć naprawdę świetne, a w dodatku bardzo tanie rzeczy. Minus jest taki, że wśród tych rzeczy raczej nie znajdziemy tego, czego akurat poszukujemy. Wtedy nie pozostaje nam nic innego, jak odwiedzenie sklepów z akcesoriami do domu. Szukając pięknych dodatków najczęściej zaglądam do takich sklepów, jak: Jysk, Pepco oraz Home&You. Wcześniej jednak zapoznaję się z ich ofertą, gdyż najbardziej interesują mnie rzeczy przecenione ;)
Jeśli kochacie wszelkie rabaty i promocje tak jak ja, to zapraszam Was do przejrzenia strony Rabble. Jest to miejsce gromadzące przeróżne kody rabatowe, które można wykorzystać, robiąc internetowe zakupy. Chyba każdemu z nas zależy na prostych, szybkich, a w dodatku tańszych zakupach? Rabaty nie dotyczą tylko mody i urody, ale również wystroju wnętrz i podróżowania. Szczegółowe informacje są dostępne u dołu strony rabble.pl.
Skoro opowiedziałam Wam o moich dodatkach do domu, to zobaczcie na rabaty i asortyment w sklepie Home&You. Po naciśnięciu [TUTAJ KLIK] wyskoczy strona z 10, a nawet 50% rabatami. Może to dobra okazja do zakupu prezentów na święta? ;)
*****
Nie pisałam Wam nigdy, że bardzo lubię grać w Simsy. Właśnie tam wraz z moim chłopakiem budujemy domek naszych marzeń. Na razie ustaliliśmy, że będzie żółty albo kremowy z brązowym dachem. Nasze projekty wciąż ulegają modyfikacjom, ale kto wie... Może kiedyś naprawdę wybudujemy dom wzorowany na budynku z gry ;)
PIERWSZA WERSJA
PIERWSZA WERSJA
DRUGA WERSJA (jeszcze nieumeblowany)
Wiadomo, że w ładnie urządzonym i ozdobionym domu lepiej się przebywa, ale należy pamiętać, że nie to jest najważniejsze. Jak mawia moja mama "po co komu ładne garnki, skoro porządnego obiadu nie ma kto ugotować". Chyba domyślacie się co mam na myśli ;)
Instagram: @dream_and_doit i @tinyinstablog
W jaki sposób ty ozdabiasz swój dom? Gdzie najczęściej kupujesz piękne dodatki? :)
W jaki sposób ty ozdabiasz swój dom? Gdzie najczęściej kupujesz piękne dodatki? :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








