Lista blogów » Blogomodzie.com

11 domowych sposobów na przeziębienie, które zawsze działają

Zobacz oryginał

Przyszedł ten drugi czas w roku, kiedy wszyscy kichają i prychają (w tym, niestety, takze i ja). Lekarzy unikam jak ognia, a przynajmnije jeśli chodzi o przeziębienia i antybiotyki, i dopóki się da – kuruję się domowymi sposobami. Najczęściej pomagają, choć ciężko mi powiedzieć, któy najbardziej – chyba wszystkie na raz :).

IMG_5355.jpg

No więc jeśli trafiłeś/trafiłaś na ten wpis to znaczy, że prawdobodobnie boli Cię gardło, masz gorączkę, chce Ci się spać i ogólnie jest źle i niedobrze. Mam rację? No to zaopatrz się w takim razie w:

1. Kaszę jaglaną – moje panaceum na wszystko, niezależnie, czy jestem chora, czy nie. Super zdrowa, bardzo smaczna, prosta do zrobienia (dwa proste przepisy znajdziecie tutaj i całe mnóstwo w internecie ze względu na ostatni szał i modę na jaglankę). Dodaję ją najczęściej do domowego rosołu (zamiast makaronu), do mojego ulubionego gulaszu (koniecznie z dużą ilością chili) albo wcinam samą,z odrobiną soli.

2. Imbir i miód – ten pierwszy można pokroić na kawałki, zetrzeć na tarce albo przecisnąć przez praskę do czosnku i dodawać do herbaty/zupy/gulaszy czy czegokolwiek innego. Można też ukroić kawałek i zjeść na surowo – wtedy przynajmniej nic z jego drogocennych soków nam nie umknie, a po jednym gryzie cały nos będziemy mieli przeczyszczony :D. Na początku jest ciężko, ale naprawdę – do tego smaku da się przyzwyczaić! A jeśli jest ciężko, to można zagryźć łyżeczką miodu :)

3. Chili/ostra papryka/cynamon – wszelkie rozgrzewające przyprawy wyciągam na wierzch i sypię w dowolnej konfiguracji do wszystkiego, co jem.

4. Jagody goji – ciężko mi stwierdzić, na ile są naprawdę skuteczne, a na ile po prostu… Smaczne. Dorzucam do herbaty kiedy lekko wystygnie (żeby ich nie "zabić") – napęczniałe ciepłą herbatą smakują fantastycznie, dodają także ciekawego aromatu samej herbacie.

5. Syrop z sosny/syrop z bzu – w zeszłym roku miałam najprawdziwszy, domowy – ale ile się musiałam nachodzić, nagotować i napaćkać, żeby zasłoikować ten magiczny napar! Niestety, nie mam piwniczki, więc dodatkowym problemem był brak miejsca na słoiki :(. W tym roku zdecydowałam się na kupne syropy – dostaniecie je w aptece lub w większych marketach. Dodajemy do herbaty lub po prostu do wody – zamiast zwykłego soku.

6. Czosnek – cóż, nie każdy przepada za jego zapachem, a tym bardziej za tym, jak MY możemy po nim pachnieć. Sama czosnku używam rzadko, nie wyobrażam sobie natomiast szpinaku bez niego!

7. Owoce i warzywa – podstawa naszej diety, podczas choroby jemy w ilościach bez ograniczeń (w sumie poza chorobą też), a jeśli nasze żołądki nie wyrabiają – wrzucamy do sokowirówki i przyjmujemy w postaci płynnej. Polecam zwłaszcza sok z jabłka, selera i natki pietruszki albo marchwi i pomarańczy z imbirem. Pychotka!

8. Natka pietruszki – nie tylko jako składnik soku jabłkowo-pietruszkowego, ale jako porcja zieleniny dodawana do każdej potrawy (sałatek, ziemniaków, zupy). Polecam zaopatrzenie się w pietruszkę doniczkową – jest smaczniejsza niż obcięty pęczek i… No, jakoś wierzę w to, że świeższa = więcej witaminy C.

9. Olejek do inhalacji – nareszcie coś niezwiązanego z jedzeniem! Olejek z sosny, mięty, tymianku (najlepiej gotowa mieszanka tych trzech) – dodajemy do inhalatora, do wody w saunie (o ile można), do gorącek wody nad którą się pochylamy (ja robię z wrzątkiem w kubku od herbaty i stawiam pod nosem podczas pracy) albo dodajemy do kąpieli (o ile nie mamy uczulenia). Takie inhalacje dobrze robią na drogi oddechowe, których niema jak inaczej "przepłukać".

10. Soda oczyszczona i kapsułki A+E. Sodę rozpuszczamy w szklance lekko ciepłej wody i takim roztworem płuczemu gardło, natomiast kapsułki z olejkiem przegryzamy i wysysamy ich zawartość – tak, żeby olejkiem nawilżyć gardło. Swoją drogą takie kapsułki świetnie sprawdzą się jako miniporcje maści na wszelkie problemy ze skórą (na pękające usta to dla mnie jedyne skuteczne panaceum).

11. Sok z aloesu – tylko taki prawdziwy, 100%, nie słodzone napoje "aloesowe" które znajdziemy w lodówce zaraz obok Coca-Coli :). Sok taki dostaniemy w aptece, ale też na dziale ze zdrową żywnością w markecie (ja kupowałam w Auchan i w swoim osiedlowym Carrefourze Express). Cała butelka teoretycznie starczy na 100 porcji, sęk w tym, że po otwarciu psuje się w ciągu trzech tygodni… Więc najlepiej podzielić się z kimś, kto także potrzebuje wzmocnienia lub wypijać nieco większą porcję. Nie zaszkodzi :).

11. No i oczywiście… Sen. Bezpłatny lek, dawkowany w ilości dowolnej, pomaga na wszystko :)

IMAG0849.jpg

Podzielcie się też swoimi sposobami na przeziębienie – obecne udało mi się zażegnać w kilka dni, ale następnym razem chętnie wypróbuję :).

milegodnia.png

Post 11 domowych sposobów na przeziębienie, które zawsze działają pojawił się poraz pierwszy w Blog o modzie.

blogomodziecom?d=yIl2AUoC8zA blogomodziecom?d=qj6IDK7rITs blogomodziecom?i=mgg0jtY1o7A:uhO5D_EPLtU

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.