108. Wakacyjni ulubieńcy - aplikacje, muzyka, filmy.
Zobacz oryginał wt., 06/09/2016 - 20:48
Chyba tym razem mogę powiedzieć "jak to dobrze, że jestem studentem", gdyż jeszcze mam (już niecały) miesiąc wakacji przed sobą. Przez lipiec i sierpień wiele się u mnie działo. Chciałabym Wam pokazać co sobie kupiłam przez ten czas, w jakie gry najchętniej grałam, co ciekawego przeczytałam, obejrzałam oraz w jakich miejscach się znalazłam. Pierwszy raz pokazuję Wam swoich ulubieńców. Wpis zrobił się dość obszerny, dlatego podzieliłam go na części.
W tej części zobaczycie mobilnych ulubieńców. Dowiecie się z niego jakiej aplikacji używam, aby nie przegapić żadnego "unfollowersa" na Instagramie, jak można w tle odtwarzać muzykę z YouTube oraz co możecie obejrzeć zbliżającymi się jesiennymi wieczorami.
STREAM - w końcu mogę słuchać muzyki z YouTube i równocześnie pisać do znajomych. Zwykła aplikacja YT nie posiadała pracy w tle i miałam wybór albo słuchać muzyki, albo pisać z koleżanką. Teraz te dwie czynności mogę połączyć ;) Aplikacja jest darmowa, a jej jedyny minus to to, że nie działa przy zablokowanym ekranie. Prawdopodobnie jest to możliwe przy dokonaniu dodatkowej opłaty.
Dzięki aplikacji mam też wgląd do liczby osób, które obserwuję, bez wzajemności, z którymi mam wspólną obserwację oraz z tymi, których nie obserwuję.
Czasami zdarzy się, że ktoś usunie mnie tak szybko, że nawet nie pojawi się w "Lost Followers", wtedy mam na niego wgląd w "Non-Followers".
Na przykładowym zdjęciu pokazałam Wam różne możliwości.
1. Przybył mi nowy obserwujący, którego nie śledzę.
2. Obserwujący, którego też zaczęłam obserwować.
POKEMON GO - posiada zarówno swoich zwolenników jak i zagorzałych przeciwników... Tak, tak jestem Pokemaniakiem, ale moja miłość do nich nie narodziła się w momencie pojawienia się gry, ale już jako dziecko uwielbiałam Pokemony i posiadałam wiele gadżetów z tej serii.
Z ciekawości chciałam zobaczyć jak łapanie Pokemonów wygląda w połączeniu świata wirtualnego z tym rzeczywistym.
Nie gram zbyt ambitnie, a aplikację załączam od czasu do czasu. Trochę zniechęca mnie złe działanie lokalizacji. Na liczniku mam wykazane, że przeszłam 43,5 km, a w rzeczywistości km było o wiele więcej. Lepiej gra się w mieście, gdzie Pokemony i pokestopy pojawiają się co kilka metrów. Na wsi można przejść parę kilometrów i nie dzieje się nic. Wątpię bym złapała je wszystkie, ale jeszcze aplikacji nie usunęłam ;)
SLITHER.IO - prosta gra, ale jaka wciągająca. Chodzi w niej o to, żeby mieć jak najdłuższego robaczka (choć ja na niego mówię, że to wąż). Polega na tym, że zjada się kolorowe kulki i walczy z innymi graczami o jedzonko. Inni gracze też stanowią nasze pożywienie (zjedzenie przeciwnika bardziej zwiększa przyrost długości). Można grać zarówno on jak i offline.
Grałam również w wersji na komputer - http://slither.io/
DUOLINGO - wakacje to dla mnie nie tylko czas na zabawę. Szlifowałam swój angielski z aplikacją Duolingo. Do wyboru jest też wiele innych języków obcych.
Na samym początku mamy do rozwiązania test, dzięki któremu zostaniemy przydzieleni na odpowiedni poziom. Będziemy mieć do nauki np. "czas przeszły" składający się z 10 (kolejno odblokowujących się) lekcji. Jeżeli uważamy, że czas przeszły nie jest nam obcy, to możemy rozwiązać test i przeskoczyć to zagadnienie. Lekcje nie są długie, choć czasami trochę żmudne.
Jeżeli przez jakiś czas nie korzystamy z aplikacji to nasz poziom danego działu spada. Np czas przeszły miałam zaliczony (wtedy jest oznaczony na złoto), ale nie wchodziłam na grę i czeka mnie spora powtórka.
Mój gust muzyczny jest bardzo zróżnicowany. Przy graniu w slither.io najchętniej słuchałam
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













