Lista blogów » STYLEEV

104. Powder pink & beige & black

Zobacz oryginał

Wstałam dziś o 12.00 z humorem beznadziejnym- zasnęłam dopiero o 6 rano.. Masakra. 
Jednak dziś wizaż zagwarantował mi poprawę humoru i mam banana na twarzy. Pomimo, że okropnie boli mnie głowa, a patrząc za okno- co widzę? Brr, nawet tego nie skomentuję! 


Weszłam na najnowszy swój wieszak i czytam komentarze- co niektóre dziewczyny piszą, to to już nie wiem czym nazwać. Heh, śmiać się, czy płakać.. Nie wiem, powinnam się chyba załamać, że te kobiety mnie tak skrytykowały. :( Naprawdę złapię deprechę. :D A tak na poważnie, to patrząc na to z zewnątrz, sama sobie myślę- ok, też mi się wiele zestawów nie podoba- ale nikomu jeszcze nie pojechałam tak po bandzie. Hah.
Te niektóre komentarze są przesączone zawiścią i nie wiem jeszcze czym- z psychologicznego punktu widzenia nie potrafię ocenić. ;)


"Wg mnie najgorszy zestaw autorki. Zalatuje totalnym bezgusciem, obdarte portki i sprana bluza. Nie wnikam czy celowo, bo wygląda jednoznacznie. Podkolanówek nawet nie skomentuje. Wg mnie faktycznie może i na miano klona nie zasługują, ale sądze że dzieje sie tak dlatego, że Polki walczą o dobry styl i klase. Ubierają się coraz lepiej. W tym wieszaku tego nie ma.

Pozatym kobieta w ciązy powinna się ubierać inaczej... schludniej.. szorty są ciązowe? czy wcisnęłaś sie w nie na siłe?"



Nie wiedziałam, że kobiety w ciąży mają już przypięty styl, zachowanie i nie wiem co jeszcze. Może nie powinny się zbyt mocno malować? ;> Hm, może nie powinnam nosić ćwieków, bo to przecież wulgarne, i jak zobaczy mnie ktoś na ulicy- pomyśli sobie- ah co to za matka, ćwieki nosi, na pewno nic dobrego dziecku nie ma do zaoferowania. 
Co do szortów- nie wiedziałam, że w ciąży trzeba kupować wszystkie ciuchy ciążowe- już bez przesady, że kobieta jest jak słonica i wszystkie które miała - nie nadają się, bo niby jak to napisała autorka "wciska na siłę"..... Być może ona miała taki problem, stąd to uszczypliwe zdanie. 


Jak ja kocham ten polski kraj i polskie myślenie, niektórzy są na maksa ograniczeni. Mogę wyjść nawet w miniówce i pończochach, a ktoś nie może mi zarzucić, że ja jestem złą matką. Przecież to nie zależy od ubioru, ludzie, błagam, ogarnijcie swoje myślenie! 


Kolejny, już mniej ambitny komentarz:

"Może i jestem staroświecka, ale kobieta w ciąży powinna ubierać się nieco inaczej ( raz, że cieplej a dwa że nie tak wyzywająco tzn. "krótko")-nawet jeśli ta ciąża przytrafia się nastolatce."


hm, w sumie racja, powinnam ponakładać na siebie pięć tysięcy swetrów, później się spocić, zgrzać i przeziębić... Denerwuje mnie to na maksa, że ktoś będzie ustalał mi co należy ubierać kobieta w ciąży. 
Czy ubiór naprawdę świadczy o wszystkim? Kobieta może być "schludnie" ubrana, jak to napisała autorka komentarza, a w duszy być popier.doloną matką i nie jedno na sumieniu. Więc jeśli ubierze się ktoś "grzecznie i ładnie" to od razu można o nim powiedzieć, że jest "porządnym człowiekiem" i ma świetne myślenie? 
Wrrrr.. Kiedy tylko widzę takie komentarze, to gotuje się we mnie... Nie wiem, może jestem przewrażliwiona, ale strasznie drażni mnie takie podejście... 



Spisałam się trochę, ale musiałam wyrzucić to z siebie. Bynajmniej lepiej się czuję psychicznie. ;)
Co do futrzaczka i swetra- czuję się w nich jak taki misio. Heh i wyglądam w sumie też. Okrąglej.




DIGART
SZAFA.PL 1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg
8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

12.jpg

13.jpg

14.jpg
 / sweter- sh; futerko- top secret; leggi- @; workery- pantofelek24.pl; czapka-nn; torba- @; 

wisior- h&m; pierścionek- boohoo; bransoletki perły- atmosphere; łańcuszek- DIY /



Zaloguj się, żeby dodać komentarz.