101. ZMIANY.
Zobacz oryginał wt., 09/08/2016 - 15:08
Chyba każdy czasem potrzebuje w swoim życiu zmian. Czasami drobnych i chwilowych, a innym razem drastycznych i długotrwałych. Ja na pewno należę do osób, które potrzebują odmiany. Chęci są, ale często przez różnego typu wymówki albo lenistwo nie realizuję swoich celów. Najgorszą jednak rzeczą jest to, że nie realizuję tego co chcę ze strachu... Ze strachu o to, że mi coś nie wyjdzie, że sobie nie poradzę, a dana czynność przerośnie moje możliwości.
Też tak masz?
To pomyśl teraz jak często patrzysz na innych ludzi. Na ich pasje, osiągnięcia. Czasami spoglądasz z zazdrością i lekkim niedosytem, myśląc o tym, że ty też przecież (przykładowo) potrafisz rysować, ale do takiego poziomu jak on nigdy nie dojdziesz.
No przecież też potrafisz robić zdjęcia, ale takiego portretu to nigdy byś nie pstryknął.
No przecież też prowadzisz bloga i (Twoim zdaniem) masz lepszego/ładniejszego niż ona, czy on, a jakoś obserwatorów i komentarzy brak.
No przecież też codziennie ćwiczysz, ale brzuszek wciąż się utrzymuje, a pośladki nie chcą się podnieść do góry.
No przecież można tak wymieniać godzinami...
A teraz zastanów się ile dałeś z siebie wykonując daną czynność, trenując... Czy robiłeś to systematycznie, czy od czasu do czasu? Wytrwale dążyłeś do celu bez poddawania się?
Jeżeli tak, to możesz być z siebie... dumny, bo zrobiłeś coś dla siebie. Nawet jeśli efekty nie były zachwycające, to jesteś krok do przodu przed innymi.
A ja? A ja potrzebuję zmian, aby nie stać w miejscu, aby iść do przodu. Patrzę czasami na innych, niektóre osoby podziwiam. Nawet zapewne niejedną osobę, która czyta teraz ten wpis i której bloga odwiedziłam. Niektórych za piękne zdjęcia, innych za wartościowe treści, za pomoc innym i rzetelne przekazanie wiedzy, za pasję, za wytrwałość... Nie ma w tym zazdrości. Myślę wtedy tylko co mogę zrobić, aby też być zadowolona z samej siebie.
Czasami żałuję, że jestem taka chaotyczna i to co w głowie ciężko mi przelać "na papier", bo wiem, że często swoimi słowami mogłabym wnieść coś do czyjegoś życia. Lubię być dla kogoś i czuć się pomocna, ale równocześnie nie mogę zapominać, że przede wszystkim muszę być dla siebie. Kreować swoje życie i codzienność w taki sposób, aby czuć się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym.
Jeszcze jakiś czas temu na blogu przy opisie "O MNIE" miałam dopisek, że:
,,Małymi krokami wprowadza wielkie zmiany."
Samo prowadzenie bloga stało się wielką zmianą w moim życiu. Można powiedzieć, że w pewnym stopniu wyszłam do ludzi, pokazałam im cząstkę siebie i zawalczyłam ze swoją nieśmiałością. Czuję się z Wami coraz swobodniej i nie wstydzę się tego, że mam bloga. Wcześniej chciałam to przed wszystkimi ukrywać... Stałam się też bardziej systematyczna, gdyż posty pojawiały się co kilka dni. Teraz miałam w tym zastój, ale to przez moje wyjazdy i brak dostępu do komputera.
Dobra, dobra już tyle nie gadam ( w wieku 5 lat byłam straszną gadułą i buzia mi się nie zamykała ). Jak widzicie (no chyba, że jesteście tu po raz pierwszy) moje miejsce w sieci też się zmieniło. Niedawno przemalowałam swój pokój i teraz blog zyskał bardzo podobną kolorystykę. Pokój mam bardzo jasny z fioletowymi i srebrnymi dodatkami, bloga też. A i taki mały paradoks... Nie mam żadnych fioletowych ubrań, bo nie lubię fioletu na sobie.
- Dalsze zmiany w szablonie, a co za tym idzie dodam posty gdzie szukać pomocy przy zmianie wyglądu bloga (długo się za to zabierałam, a okazało się, że arkusze CSS wcale nie są takie straszne).
- Chyba w końcu Wam się przedstawię ;)
- Kosmetyczne, lawendowe DIY (blog lawendowy, to wpisy też).
- Kilka słów o moim sprzęcie (tu wystąpił problem, że nie mam czym sfotografować mojego aparatu, może powinien strzelić sobie jakieś selfie?).
- Coś fotograficznego, ale jeszcze nie wiem co dokładnie (chcę za dużo równocześnie i nie wiem za co zabrać się w pierwszej kolejności).
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




