Lista blogów » Kinga Pawlikowska
Jeśli macie ochotę zacząć przygodę z makijażem gorąco polecam, bo jak na zapoznanie się z tematem te pędzle na pewno będą ok.
Dajcie znać w komentarzach czy macie takie same oraz czy mam nagrywać test na żywo!
Buźka :*
☼ Chińskie pędzle z Dresslink.
Zobacz oryginał wt., 25/08/2015 - 09:38Dzień dobry!
Jakiś czas temu otrzymałam propozycję współpracy z chińską firmą Dresslink. Jest ich wiele na rynku jak każdy zdaje sobie sprawę z tego. Niektórzy są bardzo zadowoleni - inni narzekają na jakość, zapach itp. Szczerze mówiąc bardzo sceptycznie podeszłam do tematu, ponieważ wiem, że paczki z tamtych regionów się gubią, zawieruszają w urzędzie celnym, który niekiedy narzuca cło do zapłaty etc.
Całe szczęście w moim przypadku wszystko okazało się być jak najbardziej w porządku, co więcej jestem bardzo zaskoczona szybkością przesyłki oraz jej ostateczną jakością.
Pędzle zapakowane oryginalnie w folię, która zapobiegła ewentualnym odkształceniom włosia w trakcie podróży. Trzonki są matowe, dobrze wyglądają i naprawdę robią wrażenie. Na stronie macie różne kolory do wyboru także kto co lubi, klik oraz klik:)
Włosie wykonane z syntetyku, ale jest przemiłe w dotyku i w sumie śmiało mogę napisać, że przypominają mi te z Hakuro (włosie, czarny trzonek).
Tak jak kiedyś wspominałam pędzle w takiej cenie nadadzą się zwłaszcza dla osób, które zaczynają przygodę z makijażem, bo wiadomo, że cudów nie należy się spodziewać.
Nie mogę się doczekać ich testu na żywo, który niedługo będę nagrywać. Wszystko będzie na fanpage dlatego obserwujcie i lajkujcie tu: klik.
Całe szczęście w moim przypadku wszystko okazało się być jak najbardziej w porządku, co więcej jestem bardzo zaskoczona szybkością przesyłki oraz jej ostateczną jakością.
Pędzle zapakowane oryginalnie w folię, która zapobiegła ewentualnym odkształceniom włosia w trakcie podróży. Trzonki są matowe, dobrze wyglądają i naprawdę robią wrażenie. Na stronie macie różne kolory do wyboru także kto co lubi, klik oraz klik:)
Włosie wykonane z syntetyku, ale jest przemiłe w dotyku i w sumie śmiało mogę napisać, że przypominają mi te z Hakuro (włosie, czarny trzonek).
Tak jak kiedyś wspominałam pędzle w takiej cenie nadadzą się zwłaszcza dla osób, które zaczynają przygodę z makijażem, bo wiadomo, że cudów nie należy się spodziewać.
Nie mogę się doczekać ich testu na żywo, który niedługo będę nagrywać. Wszystko będzie na fanpage dlatego obserwujcie i lajkujcie tu: klik.
Jeśli macie ochotę zacząć przygodę z makijażem gorąco polecam, bo jak na zapoznanie się z tematem te pędzle na pewno będą ok.
Dajcie znać w komentarzach czy macie takie same oraz czy mam nagrywać test na żywo!
Buźka :*
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



