Żakiet a'la Chanel i botki z perełkami / A'la Chanel jacket and pearl boots
Zobacz oryginał ndz., 15/10/2017 - 23:32
Zastanawiałam się, czy po raz kolejny zarzucić Was perełkami. Jednak, jak jest trend, to coś to przecież oznacza. W moim przypadku oznacza, że bardzo lubię perełkowe ozdoby i nie waham się ich używać.
Poza tym jest to kolejny przykład mojego D.I.Y.
Dzisiaj j na fp Doroty Wróblewskiej przeczytałam:
"Potrzeba nam edukacji, ciekawości świata, świadomego kupowania. Szafiarki promują modę, i chwała im za to, ale też epatują logo, nowymi rzeczami, wpędzając młodych ludzi w kompleksy, a siebie zagrzewając do szaleńczej pogoni za kolejną nową rzeczą. (...) Ubrania vintage, które mają swoją historię, odeszły na dalszy plan. Mamy pogoń za trendami. W modzie nie chodzi o to, żeby wyglądać jak wszyscy. "
To prawda, do takiego wniosku można dojść przeglądając blogi modowe. Sama początkowo działałam w ten sposób; nowy ciuch - nowy post. Jak zapewne zauważyliście, od jakiegoś czasu staram się namawiać Was do kupowania świadomego. Świadomego, czyli mniej ciuchów, lepszej jakości i takich, które połączycie z wieloma już posiadanymi i takich, które stworzą coraz to nowe połączenia.
Poza tym coraz bardziej będę Was namawiać na kupowanie w sh. Wisi w nich tyle nowych, często z metkami, wyjątkowych i niepowtarzalnych sukienek, bluzek, spodni i okryć wierzchnich w naprawdę niskich cenach.
Od niedawna mam zakładkę D.I.Y w której pokazuje to, co chodzi mi po głowie i co udało mi się doprowadzić do końca. Przyznam, że czuję się teraz bardziej zobowiązana i staram się jak najszybciej dokańczać moje pomysły. Nie wszystkie muszą się Wam podobać, ale może któryś a moich pomysłów natchnie Was do przerobienia starego swetra, czy spodni. Uwierzcie mi, że taki ciuch cieszy o wiele dłużej niż ten kupiony w sklepie.
Stylizacja
Ten świetnej jakości chanelowski w stylu żakiet, kupiłam w sh. Wisiał w szafie i czekał na swoją kolej. Kiedy, również w sh, kupiłam te kremową solejkę, już wiedziałam, że żakiet opuści szafę i doczeka się prezentacji. Jak się zapewne domyślacie, perełkowe guziki, to moja sprawka. Teraz to już zalatuje Chanel na dobre.
Wreszcie skórzane botki, o których pisałam na fp. Tak, ostatecznie są moje ! Kupił mi je mąż. Tutaj w wersji ze spódnicą ale dzisiaj np biegałam w nich w spodniach i chyba prezentują się lepiej. Są bardzo wygodne no i te perełki :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



