świat jak z bajki
Zobacz oryginał pon., 09/09/2013 - 19:54Jako mała dziewczynka lubiłam bajki o pięknych królewnach w długich kolorowych sukniach, z masą zwierzęcych przyjaciół i z uroczym królewiczem przy boku, który zwykle ratował owe słodkie dziewczęta z opresji przed złymi postaciami. Bardziej jednak niż prostolinijny i mało prawdopodobny świat, wolałam bajki z morałem, treściwsze, bądź nawet te straszniejsze.. Uwielbiałam wiersze Brzechwy- były takie zabawne i Tuwima- łamiąc sobie język, recytowałam je dumnie, czy baśnie Braci Grimm- na noc nigdy ich nie czytałam. Być może spowodowane było to tym, że moja Mamcik- nauczycielka bardziej z powołania niż z rozsądku, jest w stanie przekonać do czytania każde dziecię. Znajomość nawet tych okrutniejszych opowieści mogła powodować, że byłam dzieckiem mądrym (o ile w ogóle można tak rzec), lecz z trochę dziwaczniejszym punktem widzenia, niż rówieśnicy. Ale przynajmniej wierzyłam w krasnoludki(?). Tak, wiem- sama nie mogę dziś tego pojąć. W każdym razie teraz zdecydowanie odbijam sobie niedosyt szczęśliwie kończącej się bajki i raz na jakiś czas robię sobie wycieczkę do innego świata.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






