Lista blogów » Różnotematycznie.
Dziś wtorek - mam nadzieję, że zostało Wam jeszcze dużo siły na resztę tygodnia. Ja miałam dziś okazję trochę je "nadrobić" bo dość intensywnym poniedziałku, ponieważ nie miałam zajęć na uczelni, a w pracy też wolne ze względu na awarię. I wiecie, co? Mimo 8 godzin snu w ogóle nie czuję napływu jakiejś wielkiej energii. Prawie cały dzień chodzę senna i jakoś tak bez sił - nie licząc porannego treningu, który zawsze daje kopa - ale ten kop dziś wyjątkowo szybko mnie opuścił. Na szczęście nie marnowałam czasu - pouczyłam się na piątkowy egzamin, zajmowałam się sprawami związanymi z blogiem, ale także innymi projektami, które w tym roku mnie czekają. Nie mogę się doczekać i bardzo się cieszę, że mam szansę rozwijać się w różnych dziedzinach. Musicie mi uwierzyć - chcieć to móc, więc jeśli macie możliwość zrobić coś, czego np. do tej pory się baliście, nie wierzyliście w siebie, a życie podsunęło Wam taką szansę - korzystajcie z niej. Żyjemy tylko raz i szkoda przesiedzieć to życie w miejscu. Za jakiś czas pewnie powiem Wam, o co chodzi - na razie sama muszę jeszcze sporo w tym kierunku zrobić, aby wszystko wypaliło, bo jestem na samym początku tej "drogi".
Tak naprawdę nie miało być dziś posta na blogu, ale przyszła do mnie wena, więc nie odprawię jej przecież z kwitkiem :) wczoraj po południu wybrałam się z koleżanką na spacer - wykorzystałyśmy okazję, że jest sporo śniegu, wzięłyśmy aparat i zrobiłyśmy kilka zimowych zdjęć. Niestety robiło się już szaro, dlatego też jakość nie jest taka, jak bym chciała - nie mniej mam nadzieję, że trochę zimowego klimatu tutaj wprowadzę. No i może to być pierwszy (i jedyny śnieg) w moim mieście w tym roku. Co do zestawu - jest to jeden z tych, które na co dzień noszę bardzo często - praktyczny, wygodny i uniwersalny. Buty wyjęłam z szafy po dość długim czasie "nienoszenia" - i powiem Wam, że bardziej nadają się na lżejszą zimę, taką bez śniegu - mimo wszystko na nowo bardzo je polubiłam. Szalik za to jest bezkonkurencyjny - sprawdza się nawet na najcięższe mrozy. Jak Wam się podoba?
ŚNIEŻNY DZIEŃ
Zobacz oryginał wt., 19/01/2016 - 19:46Hej!
Dziś wtorek - mam nadzieję, że zostało Wam jeszcze dużo siły na resztę tygodnia. Ja miałam dziś okazję trochę je "nadrobić" bo dość intensywnym poniedziałku, ponieważ nie miałam zajęć na uczelni, a w pracy też wolne ze względu na awarię. I wiecie, co? Mimo 8 godzin snu w ogóle nie czuję napływu jakiejś wielkiej energii. Prawie cały dzień chodzę senna i jakoś tak bez sił - nie licząc porannego treningu, który zawsze daje kopa - ale ten kop dziś wyjątkowo szybko mnie opuścił. Na szczęście nie marnowałam czasu - pouczyłam się na piątkowy egzamin, zajmowałam się sprawami związanymi z blogiem, ale także innymi projektami, które w tym roku mnie czekają. Nie mogę się doczekać i bardzo się cieszę, że mam szansę rozwijać się w różnych dziedzinach. Musicie mi uwierzyć - chcieć to móc, więc jeśli macie możliwość zrobić coś, czego np. do tej pory się baliście, nie wierzyliście w siebie, a życie podsunęło Wam taką szansę - korzystajcie z niej. Żyjemy tylko raz i szkoda przesiedzieć to życie w miejscu. Za jakiś czas pewnie powiem Wam, o co chodzi - na razie sama muszę jeszcze sporo w tym kierunku zrobić, aby wszystko wypaliło, bo jestem na samym początku tej "drogi".
Tak naprawdę nie miało być dziś posta na blogu, ale przyszła do mnie wena, więc nie odprawię jej przecież z kwitkiem :) wczoraj po południu wybrałam się z koleżanką na spacer - wykorzystałyśmy okazję, że jest sporo śniegu, wzięłyśmy aparat i zrobiłyśmy kilka zimowych zdjęć. Niestety robiło się już szaro, dlatego też jakość nie jest taka, jak bym chciała - nie mniej mam nadzieję, że trochę zimowego klimatu tutaj wprowadzę. No i może to być pierwszy (i jedyny śnieg) w moim mieście w tym roku. Co do zestawu - jest to jeden z tych, które na co dzień noszę bardzo często - praktyczny, wygodny i uniwersalny. Buty wyjęłam z szafy po dość długim czasie "nienoszenia" - i powiem Wam, że bardziej nadają się na lżejszą zimę, taką bez śniegu - mimo wszystko na nowo bardzo je polubiłam. Szalik za to jest bezkonkurencyjny - sprawdza się nawet na najcięższe mrozy. Jak Wam się podoba?
kurtka - no name
buty - Vubu
szalik - no name
torba - no name
szalik - no name
torba - no name
A dziś, w sumie to już baaardzo niedługo, kibicujemy Naszym piłkarzom ręcznym - mam nadzieję, że dostarczą nam mnóstwo emocji tak, jak w ostatnich meczach! Do boooju!
Buziaki,
Buziaki,
Kats.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



