Lista blogów » Blue Cashmere
No i jest. Trwało to bardzo długo. O wiele dłużej niż przypuszczałam. Przynajmniej mam kolejną lekcję, żeby niczego w życiu nie planować. Zwłaszcza kiedy mieszka się w takim kraju jak ja. Grecja po raz kolejny udowodniła mi, że ma wszelakie terminu w czterech literach i nigdy nie jest gotowa na czas.
Niemniej jednak, moje lokum powoli zaczyna przypominać dom i dzięki temu wreszcie mam miejsce, żeby rozłożyć się z maszyną do szycia. No i jest pierwszy efekt. Oczywiście niebieski. Kobaltowe bluzki powoli zajmują w mojej szafie więcej miejsca niż te białe. No cóż, każdy ma jakąś obsesję. Ja szyję niebieskie ubrania, a wy? :D
Od dwóch dni tylko szyję :) Przede mną mega trudne zadanie, bo w przyszłym tygodniu zbliża się ślub przyjaciółki i za wszelka ceną chciałam wystąpić w autorskiej kreacji. Na razie nie mam żadnego pomysłu, a wylot już w sobotę :/ No ale gdzieś słyszałam, że wybitnie kreatywne osoby zostawiają wszystko na ostatnią chwilę, więc jeszcze mam nadzieję, że zdążę :D
............................................................................................
So here I am! Finally my apartment starts looking like a cozy place and I can focus on sewing clothes:) I is going to be busy week as my friend's wedding is coming and like usual I have nothing to wear. Picking up an outfit for occasions like this is always a tricky task. From one side I want to fit the wedding theme and venue and from the other to feel comfortable and able to hit the dance floor. I really would like to wear something from my "atelier", so cross your fingers as I have only 3 days to sew something suitable! Let's hope I will be on time:)
No bo każdy z nas ma jakąś obsesję, czyż nie???
Zobacz oryginał śr., 11/05/2016 - 11:17No i jest. Trwało to bardzo długo. O wiele dłużej niż przypuszczałam. Przynajmniej mam kolejną lekcję, żeby niczego w życiu nie planować. Zwłaszcza kiedy mieszka się w takim kraju jak ja. Grecja po raz kolejny udowodniła mi, że ma wszelakie terminu w czterech literach i nigdy nie jest gotowa na czas.
Niemniej jednak, moje lokum powoli zaczyna przypominać dom i dzięki temu wreszcie mam miejsce, żeby rozłożyć się z maszyną do szycia. No i jest pierwszy efekt. Oczywiście niebieski. Kobaltowe bluzki powoli zajmują w mojej szafie więcej miejsca niż te białe. No cóż, każdy ma jakąś obsesję. Ja szyję niebieskie ubrania, a wy? :D
Od dwóch dni tylko szyję :) Przede mną mega trudne zadanie, bo w przyszłym tygodniu zbliża się ślub przyjaciółki i za wszelka ceną chciałam wystąpić w autorskiej kreacji. Na razie nie mam żadnego pomysłu, a wylot już w sobotę :/ No ale gdzieś słyszałam, że wybitnie kreatywne osoby zostawiają wszystko na ostatnią chwilę, więc jeszcze mam nadzieję, że zdążę :D
............................................................................................
So here I am! Finally my apartment starts looking like a cozy place and I can focus on sewing clothes:) I is going to be busy week as my friend's wedding is coming and like usual I have nothing to wear. Picking up an outfit for occasions like this is always a tricky task. From one side I want to fit the wedding theme and venue and from the other to feel comfortable and able to hit the dance floor. I really would like to wear something from my "atelier", so cross your fingers as I have only 3 days to sew something suitable! Let's hope I will be on time:)
Top: Made it myself/ Jeans: Tommy Hilfiger/ Bag: Charles&Keith/Photo: KK
R E L A T E D
R E L A T E D
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












