Lista blogów » thirties in the city
New York, New York
Zobacz oryginał czw., 05/05/2016 - 23:21Jak się ma tylko kilka dni do dyspozycji i jest się w tym mieście po raz pierwszy, to oczywiście trzeba zaliczyć wszystkie turystyczne atrakcje bez względu na pogodę i tłumy. A nawet je kilkakrotnie utrwalić, odwiedzająć w dzień i w nocy. Tak się złożyło w naszym przypadkku z Financial District. Do zobaczenia jest tam kilka punktów, a jednym z najbardziej charakterystycznych jest Charging Bull, czyli Szarżujący Byk. Byk jest dziełem Artura di Modica. Pojawił się 15 grudnia 1989 roku nielegalnie jako prezent świąteczny dla mieszkańców Nowego Jorku i po kilku godzinach.... zniknął. Ponieważ miał symbolizować siłę narodu amerykańskiego i jego umiejętność podnoszenia się po porażkach związanych z krachem giełdowym, nowojorczycy zażądali jego powrotu. Został postawiony na placyku w Bowling Green Park, gdzie stoi do dziś i jest jedną z większych atrakcji miasta, o czym świadczą ... szarżujące na niego tłumy turystów. Oczywiście krążą legendy o tym, że kto dotknie jego klejnotów, będzie miał powodzenie finansowe. Choć rogi ma również wytarte:)
Arturo di Modica wykonał podobnego byka dla Szanghaju i dla Amsterdamu. Cała seria ma liczyć 5 sztuk.
Po karnym odczekaniu sesji zdjęciowej z bykiem 5 koreańskich wycieczek, udało się i nam dopchać i zrobić kilka fotek.
Następnie popłynęłyśmy na State Island obok Statuły Wolności. Prom jest darmowy, płynie ok. 30 minut i pozwala uchwycić panoramę Dolnego Manhattanu z charakterystycznymi wieżowcami.
Wieczorem miałyśmy zaplanowaną kolejną atrakcję: musical Upiór w operze na Broadwayu. Musical na Broadwayu to jest jeden z punktów obowiązkowych. Przyjemność jest droga lub cholernie droga, ale naprawdę warto. A oferta jest ogromna. I potem do końca pobytu będziecie chodzić po mieście i śpiewać szlagiery:)
Sam Upiór w operze jest najdłużej granym musicalem w Nowym Jorku, miał premierę w styczniu 1988 roku. Od tego czasu nie traci na popularności, a teatr był wypełniony do ostatniego miejsca. Potem chodziłyśmy po mieście i śpiewałyśmy:
In sleep he sang to me
In dreams he came
That voice which calls to me
And speaks my name
And do I dream again?
For now I find
The phantom of the opera is there,
Inside my mind
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



