Lista blogów » aschaaa

Singapur nocą + kilka faktów

Zobacz oryginał
DSC_5520.jpg


Singapur nocą to całkiem inne emocje. To tak jakbyś oglądał całkiem inne miasto, niż kilka godzin temu za dnia. Gra świateł i niesamowite oświetlenie robią wrażenie na tysiącach turystów! Nie mieliśmy szczególnie sprecyzowanego planu co i gdzie. Chcieliśmy poszwędać się po mieście, żeby poczuć jego klimat.

Każdego dnia o godzinie 20:00 zaczyna się pokaz multimedialny Wonder Full rozgrywający się na zatoce oddzielającej centrum od kompleksu Marina Bay. Miesiliśmy szczęście, ponieważ akurat tam byliśmy o tej godzinie. Fotek brak, ale możecie bez problemu wygoglować się pokaz w internecie, jeśli ktoś byłby bardzo zainteresowany.

Singapur nocą robi spore wrażenie i polecam każdemu pasjonatowi fotografii. Naszym dużym błędem był brak statywu. Do Peru lecieliśmy już mądrzejsi :P Trochę kombinowaliśmy, kładliśmy aparat na barierkach, ławkach, gdziekolwiek, byle w miarę płasko. Wszytko po to, by zrobić nieporuszane zdjęcia. Sprzed był kiepski, bo po utopieniu drugiego aparatu w oceanie byliśmy zdani na jeden obiektyw. Ale koniec konów coś tam wyszło.

Ostatni wieczór w Azji już jutro. Spędzamy go w basenie w hotelu Marina Bay Sands, czyli na dachu tego wieżowca, którego widzicie na poniższym zdjęciu. :D

DSC_5946.jpg
DSC_5364.jpg
DSC_5422.jpg
DSC_5540.jpg
DSC_5465.jpg
DSC_5493.jpg
DSC_5558.jpg
DSC_6004.jpg
DSC_6012.jpg
DSC_5588.jpg
DSC_5943.jpg
DSC_5985.jpg
DSC_5954.jpg
DSC_6019.jpg


A teraz kilka faktow oSingapurze:

  • Jako kilkudniowy stopover na drodze do innego celu, Singapur będzie się podobał. Ale spędzenie w tym mieście dłuższego czasu to tego czasu strata. My byliśmy pełne 2 dni, bo 3ego bawiliśmy się w Marina Bay Sands, a 4 wylatywaliśmy. Można byłoby zostać jeszcze jeden dzień dłużej i popłynąć do parku rozrywki – na wyspę Sentosa. Ale to nie nasze klimaty, więc sobie darowaliśmy.
  • Singapur jest bardzo nowoczesny, bardzo bogaty, bardzo schludny, czysty, porządny i miejscami nawet trochę egzotyczny.
  • Singapur jest wyspą, miastem i państwem. Na tyle małym, że pojęcie geografii nie bardzo ma zastosowanie. Wokół wybrzeża porozsiewane są wyspy (w tym sztuczne). Na północy są głównie tereny przemysłowe. Centrum miasta jest podzielone na „tematyczne” dzielnice – Chinatown, Little India, malajska Kampong Glam, handlowa Orchard Road, dzielnica biznesowa Colonial District etc.
  • Singapur jest bardzo europejskim i nowoczesnym krajem. Poza bazarami nie ma zwyczaju targowania się.
  • Je się łyżką i widelcem. Widelcem (lewą ręką) kroisz i rozdrabniasz po czym wkładasz na łyżkę, łyżką (prawą ręką) wkładasz do ust.
  • Singapur jest ultraczystym i porządnym krajem – nie ma korków, śmieci na ulicach, metro chodzi bez zarzutu, nie ma meneli na ulicach, bujki należą do rzadkości.
  •  Angielski jest językiem urzędowym
  • Żucie gumy w Singapurze  w miejscach publicznych jest niedozwolone i grozi grzywną. Miałam z tym duży problem, bo jesteśmy obje uzależnieni od gumy do żucia i żujemy praktycznie non stop.
  • Za wulgarne słownictwo lub nawet  śpiewanie obraźliwych piosenek grozi kara więzienia! Publiczne okazywanie sobie zbytniej czułości też jest niemile widziane.
  • W Singapurze najlepiej  nie rozmawiaj o polityce, religii czy różnicach rasowych.
  • O zieleń w Singapurze bardzo się dba, a za zrywanie kwiatów od razu dostaniesz grzywnę.
  •  Jedzenie i picie w pociągach i autobusach czy taksówkach  jest zabronione. Złamanie prawa grozi grzywną 500 singapurskich dolarów (ok. 800zl)
  • Przeciętny singapurski pracownik korporacji ma MAX. 3 tygodnie wolnego w roku i nigdy nie dostanie go za jednym razem. (PS. wiedzieliście, że Japonczycy maja tylko 1 tydzień wolego w roku?)
  • Pracownik biurowy nigdy nie wychodzi z biura przed 19 godziną.
  • Matki maja sprzątaczki i niańki do swoich dzieci. Chodzą do pracy by je moc opłacić.


DSC_5533.jpg
DSC_6025.jpg
DSC_5979.jpg
DSC_6041.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.