Lista blogów » All I need is love and great shoes

Wizażysta - zawód i pasja

Zobacz oryginał
Jeśli czytacie nas od początku wiecie dobrze, że jestem maniakiem kosmetycznym. Niektóre kosmetyki po prostu muszę mieć - testuję, wącham, dotykam, patrzę na kolory. Śmieszne i banalne "uzależnienie", które trwa już 3 lata - po takim okresie czasu z pasji zaczęło się przeradzać również w moją pracę. Uwielbiam ten dreszczyk emocji przy pierwszym spojrzeniu klientki w lusterko. Większość z nich nie wie nawet jaką przyjemność sprawia mi mazianie ich pół godziny pięcioma cieniami. Spora większość nie wie też jak pięknie wygląda bez makijażu - mój kufer jest tylko po to żeby oszlifować diament. 


1598236_10203149081473912_2128222709_n.j
1. mod. Marta fot. D.Baczewska 2. mod. Magda  fot. M. Ludwików 3. mod. Magda fot. M. Ludwików 4. mod. Karolina fot. K. Jakimiak

Przygoda z wizażem zaczęła się jeszcze w liceum, pierwsze sesje TFP, kosmetyki i godziny spędzone na oglądaniu tutoriali na Youtube. Poliki mnie piekły jak notowałam w notesie wszystkie makijażowe triki, serio. 

Później zdecydowałam, że czas na coś więcej. Szkół wizażowych w Lublinie jest jak na lekarstwo... więc opcja była tylko jedna - MAKEUPLACE. Nie mamy z Anetą żadnego układu biznesowego, polecam ją zawsze z dobrego serca, bo w jej pracowni uwierzyłam tak naprawdę w swoje możliwości. Idąc na kurs posiadałam już wiedzę na temat makijażu, chciałam ją pogłębić i uzupełnić braki odnośnie pielęgnacji, samej kosmetyki czy historii makijażu. Świetni ludzie, niesamowity klimat i wizaż - czego chcieć więcej? Bez wątpienia bardzo miło wspominam tamten czas.



IMG_2001.JPG
IMG_2010.JPG
IMG_2548.JPG


Co było dalej? Praktyka, praktyka, praktyka. I jeszcze raz praktyka. Osoby, które w tym siedzą, wiedzą dobrze, że najwięksi wizażyści światowi to często gęsto samouki. Taka to branża.

932abd85-2683-4841-95ba-ab723e0c0938wall
b667d56a-7bbc-4f64-9493-e0e3fe00e3bbwall



Ktoś kiedyś powiedział: znajdź w sobie pasję, potem zacznij na niej zarabiać i już nigdy nie będziesz musiał pracować. Podpisuję się pod tym nogami i rękami. Oczywiście w Polsce w dalszym ciągu popularna jest tendencja, że za pracę kreatywną nie powinno się płacić. Co ona robi takiego? Tu pomaluje, tu psiknie. Jakby machała łopatą 8 godzin, to co innego, zapłata się należy. Pozostałość PRLu, ot co. Jednak nie będę marudzić w tej kwestii, ani Was nastawiać negatywnie - wszystko idzie w dobrym kierunku. 

Dopóki pędzel w dłoni - dam radę :) 

41.jpg

new+years+eve.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.