Lista blogów » Anrika i szafa gra

Lata 80. wracają do mody. Dlaczego znowu chcemy wyglądać jak z czasów power dressingu?

Zobacz oryginał

Rozowa-elegancja-w-stylu-retro-1200x960.

Są takie dekady, które po prostu nie chcą odejść. Lata 80. właśnie wracają — i robią to z charakterystyczną dla siebie energią. Szerokie ramiona, mocno zaznaczona talia, marynarki, skóra, mokasyny, białe skarpety, metaliczne detale i odrobina kontrolowanego przepychu znów pojawiają się w modzie.

Tym razem jednak nie chodzi o to, żeby przebrać się za bohaterkę serialu z 1986 roku. Współczesna moda bierze z lat 80. przede wszystkim sylwetkę, pewność siebie i odwagę. Resztę upraszcza.

I właśnie dlatego ten powrót jest tak interesujący.

Dlaczego właśnie lata 80. wracają?

Moda lubi wracać do przeszłości, ale nigdy nie robi tego przypadkowo. Kiedy zmienia się atmosfera społeczna, zmienia się również sposób, w jaki chcemy wyglądać.

Lata 80. były dekadą wyrazistości. Ubranie miało być zauważalne. Kobieca sylwetka stawała się bardziej zdecydowana, marynarka dostawała szerokie ramiona, talia była podkreślana paskiem, a dodatki przestawały być jedynie dyskretnym uzupełnieniem stroju.

To był czas power dressingu — ubierania się w sposób, który miał komunikować siłę, niezależność i ambicję.

Dzisiaj wracamy do tej idei, ale w znacznie bardziej współczesnej wersji.

Nie musimy zakładać całego garnituru z ogromnymi poduszkami w ramionach. Wystarczy jedna dobra marynarka, mocniejsza linia ramion albo para mokasynów z białymi skarpetami.

Szerokie ramiona, czyli najbardziej charakterystyczny element dekady

Jeżeli miałabyś wybrać tylko jeden element kojarzący się z modą lat 80., byłaby to prawdopodobnie marynarka z mocno zaznaczonymi ramionami.

Jej fenomen polega na tym, że potrafi całkowicie zmienić proporcje sylwetki. Poszerzone ramiona tworzą wyraźną linię, a talia — nawet jeśli jest tylko delikatnie zaznaczona — wydaje się węższa.

W latach 80. taki fason był symbolem nowoczesnej kobiety. Dzisiaj powraca w wersji mniej dosłownej.

Najlepiej wygląda zestawiony z czymś prostym:

marynarka z mocnymi ramionami + jeansy + prosty T-shirt

albo:

marynarka + spódnica + mokasyny.

To właśnie ten sposób noszenia sprawia, że stylizacja jest inspirowana latami 80., ale nie wygląda jak kostium.

Power dressing wraca, ale jest bardziej kobiecy

Power dressing nie musi oznaczać sztywnego garnituru.

Współczesna wersja jest bardziej miękka. Marynarkę można nosić rozpiętą, przewiązać ją paskiem albo połączyć z bardzo kobiecą sukienką.

I tutaj pojawia się jedna z najciekawszych zasad współczesnego powrotu lat 80.:

nie kopiujemy całej dekady. Wybieramy z niej to, co pasuje do nas.

Jeżeli lubisz klasykę — wybierz marynarkę.

Jeżeli wolisz styl bardziej nonszalancki — postaw na jeansy i mokasyny.

Jeżeli lubisz modę z charakterem — dodaj skórę, metaliczne detale albo mocniejszą biżuterię.

Mokasyny i białe skarpety wracają

Jeszcze niedawno białe skarpety wystające z butów mogły być uznawane za detal, który najlepiej ukryć. Dzisiaj coraz częściej stają się świadomą częścią stylizacji.

Mokasyny noszone z białymi skarpetami mają w sobie coś bardzo charakterystycznego dla lat 80. i początku lat 90. To połączenie jest jednocześnie klasyczne i trochę przewrotne.

Można je zestawić z:

  • prostymi jeansami,

  • spodniami garniturowymi,

  • krótszymi spodniami,

  • spódnicą,

  • marynarką.

I właśnie ten trend będzie szczególnie interesujący w kontekście powrotu stylu Michaela Jacksona, którego charakterystyczne zestawienia z mokasynami i białymi skarpetami do dziś są rozpoznawalne.

Skóra, metal i militarne inspiracje

Lata 80. nie były wyłącznie eleganckimi marynarkami.

To również skóra, zamki, metaliczne elementy, militarne kurtki i ubrania, które miały mocny charakter.

Dlatego współczesny powrót tej dekady ma kilka różnych twarzy.

Może być elegancki — z marynarką i spodniami garniturowymi.

Może być rockowy — ze skórzaną kurtką i cięższymi butami.

Może być minimalistyczny — z czarną marynarką i białą koszulą.

Albo bardzo kobiecy — z taliowaną marynarką, spódnicą i biżuterią.

Wspólnym mianownikiem jest wyrazista sylwetka.

Czy trzeba kochać kolory, żeby nosić styl lat 80.?

Niekoniecznie.

To chyba największa różnica pomiędzy oryginalną modą lat 80. a jej współczesnym powrotem.

Nie musimy od razu sięgać po neonowy róż, turkus czy elektryczny błękit. Estetykę tej dekady można zbudować również na czerni, bieli, granacie, szarości i beżu.

Wystarczy fason.

Czarna marynarka z szerokimi ramionami może mieć znacznie więcej „lat 80.” niż kolorowa sukienka o zupełnie współczesnym kroju.

Lata 80. nie wracają jako kostium

I to jest chyba najważniejsze.

Moda nie mówi nam dzisiaj: „ubierz się jak w 1985 roku”.

Mówi raczej:

„przypomnij sobie, co było w tamtej dekadzie tak pociągające”.

Była pewność siebie. Była odwaga. Było podkreślanie sylwetki. Była wiara, że ubranie może zmienić sposób, w jaki jesteśmy odbierani.

Dlatego dzisiejszy powrót lat 80. nie polega na kopiowaniu dawnych stylizacji.

Chodzi o wybranie z nich kilku elementów i nadanie im własnego charakteru.

Jak przemycić lata 80. do garderoby?

Nie trzeba robić rewolucji w szafie. Czasami wystarczy pięć rzeczy:

1. Marynarka z mocniejszą linią ramion
Najbardziej uniwersalny sposób na rozpoczęcie przygody z tym trendem.

2. Mokasyny
Najlepiej noszone z widoczną skarpetą.

3. Pasek podkreślający talię
Szczególnie dobrze wygląda na marynarce lub płaszczu.

4. Skórzana kurtka
Może być klasyczna, czarna i minimalistyczna.

5. Wyrazista biżuteria
Duże kolczyki, zegarek, bransoleta albo bardziej zdecydowany naszyjnik potrafią zmienić bardzo prosty zestaw.

Najlepsza zasada? Jeden mocny element

Jeżeli nie chcesz wyglądać jak bohaterka teledysku z 1987 roku, zastosuj prostą zasadę:

jedna rzecz retro + reszta współczesna.

Marynarka z szerokimi ramionami? Załóż ją do prostych jeansów.

Mokasyny i białe skarpety? Połącz je z minimalistycznym garniturem.

Skórzana kurtka? Zestaw ją z kobiecą sukienką.

Duża biżuteria? Niech reszta stylizacji będzie spokojna.

Wtedy lata 80. stają się inspiracją, a nie przebraniem.

Dlaczego ten trend może zostać z nami na dłużej?

Być może dlatego, że współczesna moda jest trochę zmęczona minimalizmem rozumianym jako całkowite znikanie sylwetki.

Przez kilka sezonów dominowały bardzo proste kroje, neutralne kolory i ubrania, które miały wyglądać niemal niewidocznie.

Teraz coraz częściej chcemy czegoś innego.

Chcemy charakteru.

Chcemy ubrań, które mają wyraźną linię. Chcemy marynarek, które budują sylwetkę, butów, które przyciągają uwagę i dodatków, które coś mówią o osobie, która je nosi.

I właśnie dlatego lata 80. wracają tak dobrze.

Nie dlatego, że tęsknimy za przeszłością.

Tylko dlatego, że znowu mamy ochotę wyglądać odważnie.

A może właśnie o to chodzi w modzie?

Nie o to, żeby wyglądać jak z konkretnej dekady.

Tylko o to, żeby znaleźć w niej coś, co nadal działa.

W przypadku lat 80. jest to przede wszystkim pewność siebie, mocna sylwetka i przekonanie, że ubranie może być czymś więcej niż tylko ubraniem.

A reszta?

Szerokie ramiona, mokasyny, białe skarpety, skóra, militarne kurtki i mocna biżuteria mogą już wrócić do naszej szafy na własnych zasadach.

Anrika i szafa gra

Artykuł Lata 80. wracają do mody. Dlaczego znowu chcemy wyglądać jak z czasów power dressingu? pochodzi z serwisu Anrikaiszafagra.pl.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.