Tańszy Odpowiednik Beauty Blendera
Zobacz oryginał pt., 30/03/2012 - 17:25Cześć Dziewczyny!
Pamiętacie na pewno moją recenzję różowego "oryginalnego" beauty blendera KLIK Uległam wariacji, jaka rozpętała się w internecie na temat tej gąbki, kupiłam, zapłaciłam. Używam go już od dobrych dwóch miesięcy i jak widać na zdjęciach jest już mocno zniszczony. Na pewno jest to spowodowane moim nadmiernym użytkowaniem blendera, myciem, szorowaniem i środkami dezynfekującymi zawierającymi alkohol. Zaczęłam więc szukać czegoś nowego.
Po małym dochodzeniu internetowym zamówiłam na allegro niebieską lateksową gąbkę do nakładania podkładu za 19zł - kształt ma trochę inny, nie jest firmowana logiem beauty blender, ot co zwykła gąbka - używam jej już od kilku tygodni.
Szybka recenzja niebieskiej gąbeczki, recenzje Beauty Blendera macie tutaj
Kształt - nie przeszkadza mi specyficzny kształt niebieskiej gąbki, jest nawet bardziej poręczna - łatwiej trzyma się ją w dłoni.
Konsystencja/Struktura - Niebieska gąbka tak samo jak BB zwiększa swoją objętość pod wpływem wody, i tak też jej używam - na mokro. Jest wprawdzie trochę mniej plastyczna niż BB, i ma bardziej zbitą strukturę, czyli najzwyczajniej jest bardziej twarda.
Czyszczenie - męczę się z tym okropnie. Zarówno z Beauty Blendera jak i z niebieskiej gąbki bardzo ciężko zmyć kryjący podkład czy kamuflaż.
A na koniec najważniejsze - działanie.
Według mnie (jest to moja obiektywna opinia) tymi gąbkami pracuje się przy makijażu TAK SAMO. Produkt oceniam zazwyczaj po tym jak działa i jakie wykończenie daje- w tym przypadku zarówno Beauty Blender jak i niebieska gąbka sprawują się świetnie - make up trzyma się znacząco dłużej na twarzy, dając piękne wykończenie ala air brush, który jest ciężki do osiągnięcia przy użyciu pędzli.
Pozostaje tylko kwestia finansowa- czy chcemy wydawać co trzy miesiące ponad 50zł ( a wiem, że cena Beauty Blendera dochodzi nawet do 70zł) na gąbke firmowaną i rozreklamowaną gdzie się tylko da, czy wolimy wydać 19zł na dokładnie TO SAMO tyle że no name i bez kolorowego opakowanka.
Ja dziękuje, postoje. Nawet jak gąbka rozwali się po dwóch miesiącach - bez pardonu kupie drugą - bo kosztuje tylko 19zł. Nie mówię przy tym, że Beauty Blender jest zły - to świetny produkt, który bardzo bardzo lubię, denerwuje mnie tylko kwestia ceny.
Dla zainteresowanych zamieszczam video pana, który wie o tym całym biznesie na pewno więcej niż ja - obejrzyjcie, ja pod tym co mówi w swoich filmikach podpisuje się obiema rękami.
recenzja gąbki - http://www.youtube.com/watch?v=XHJeF9IweGA
kilka słów o "private labelling" http://www.youtube.com/watch?v=U_1PoAk7mJs&feature=fvwrel
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



