Buty i inne obsesje.
Zobacz oryginał wt., 26/06/2012 - 17:49Nawiązując do mojego dzisiejszego wpisu na facebooku (przy okazji serdecznie zapraszam do polubienia!) - ze wszystkich ładnych rzeczy na świecie najbardziej lubię buty. Tak mogłaby się zaczynać moja autobiografia. Jeżeli oczywiście miałabym ją kiedyś napisać i o ile w ogóle ktoś miałby ochotę o mnie czytać... W każdym bądź razie to mógłby być motyw przewodni mojej charakterystyki. Albo nowe 'o mnie'. Muszę nad tym popracować. Co do samych butów - nie wiem ile mam par, więc nie pytajcie. Musiałabym je w końcu policzyć, bo sama jestem ciekawa. Ale to skomplikowany zabieg, bo sezonowo wynoszę je i przynoszę. Tak czy inaczej zawsze mam ich za mało. Cały czas na przykład nie mam czerwonych szpilek. Wyobrażacie sobie? Najzwyczajniej w świecie nie mam. Oczywiście wolałabym mieć, ale jakoś nie miałam okazji do ich kupienia. Jeszcze. Do niedawna nie miałam żółtych. Do dziś nie miałam też granatowych sandałów. Wszystko się zmienia. Ale wiecznie są braki. Są różowe, ale fuksjowe, a co z pudrowym różem? Kobaltowe, turkusowe, ale nie mam błękitnych. X par czarnych sandałów, ale nie ma z kokardką. Co z tego, że są z wężowymi paskami, skoro nie mam z kokardką! Nie mam też zielonych. No mam sandały, ale płaskie... Sandałków nude też mam małą kolekcję, ale zamkniętych nie mam. Lista kolorów i fasonów, które CHCĘ jest długa. Tylko ciut krótsza jest lista MUSZĘ JE MIEĆ. Śmieję się oglądając buty, że 'te mam, te chcę, te muszę mieć!', jak w bajce Dzieciak kontra Kot (to niedosłowny cytat z jednego z odcinków tej kreskówki).
chustka - Butik
okulary - Diverse
biżuteria - stragany
kardigan - Tu
bluzka i buty - Allegro
spodnie - Frnasa
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



